Zbyt szybkie prawo Moore'a

Liczba tranzystorów na jednym procesorze podwaja się co 18-24 miesiące z zachowaniem ceny procesora - powszechnie znane prawo, którego autorem jest współzałożyciel Intela, Gordon Moore, zaczyna powoli przyprawiać o ból głowy producentów mikroprocesorów.

Przede wszystkim, w dzisiejszych czasach (i z obecną technologią) nie da się utrzymać tempa wzrostu liczby tranzystorów na procesorze, o jakim mówi prawo Moore'a. Trzeba przedsięwziąć dalsze badania nad miniaturyzacją wymiarów tranzystorów. Poza tym, stały poziom kosztów dałoby się utrzymać tylko wtedy, gdyby procesory znajdowały niezmiennie stałą, wysoką liczbę odbiorców - nabywców sprzętu komputerowego i elektroniki użytkowej.

Tymczasem rynek ulega stopniowemu nasycaniu - standardowy cykl życia urządzeń elektronicznych wynosi obecnie ok. 5-7 lat, zatem wymiana procesorów co półtora roku (w ostateczności co dwa lata) jest nieopłacalna - użytkownicy są zadowoleni z wydajności produkowanych obecnie układów, nie widzą zatem potrzeby częstej wymiany sprzętu na nowy.

Jednym z problemów producentów procesorów, jaki wciąż czeka na rozwiązanie, jest "wyciek energii elektrycznej" - kiedy prąd "przecieka" z jednego tranzystora do innego, aktualnie nie używanego. Zmusza to producentów półprzewodników do redefiniowania planów wprowadzenia do produkcji procesorów w coraz mniejszych procesach technologicznych - bowiem im mniejszy proces, tym większy procent ubytków energii w ten właśnie sposób.

Równie istotny jest fakt, iż jedynie największych graczy na rynku stać na zbudowanie i prowadzenie fabryk produkujących układy w coraz mniejszych procesach technologicznych - koszt wybudowania takiej fabryki, która produkowałaby procesory w technologiach 65-90 nm w oparciu o płytki 300 mm wynosi - uwaga - od 2,5 do 4 miliardów dolarów.

Prawo Moore'a funkcjonowało przez 40 lat. Jaka przyszłość czeka je w najbliższej dekadzie?


Zobacz również