Zieloni psioczą na Vistę - a to dopiero początek!

Brytyjska Partia Zielonych zaczęła protestować przeciwko Windows Viście. Zdaniem jej przedstawicieli masowa migracja użytkowników na nowy sprzęt sprawi, że świat pokryje się grubą warstwą komputerowego złomu.

Oczywiście wszystko rozbija się o technologię DRM, która może wymusić na użytkownikach wymianę wielu komponentów komputera. Bez tej operacji prawdopodobnie nie będą oni w stanie zapoznać się z wysokiej jakości materiałami multimedialnymi chronionymi przez prawo autorskie.

Zieloni podkreślają, że DRM czyni z komputera urządzenie należące może i do pojedynczego człowieka, ale znajdujące się we władzy miłościwie panujących wielkich wytwórni i Microsoftu. W dodatku urządzenie to marnuje cykle procesora na sprawdzanie, czy nie zachodzi w nim proces dekodowania materiału z doklejonym mechanizmem DRM.

"Protestujemy!"

Zdaniem przedstawicieli partii firmy powinny zainteresować się nie następcą Windows XP, lecz darmowymi alternatywami, które nie wymuszają modyfikacji sprzętu. Ich zdaniem kiedyś, gdy archeologowie dokopią się do naszej warstwy, nazwą ją "warstwą uaktualniania do Visty", bo znajdą w niej olbrzymią ilość starej elektroniki.

Ciekawostki

Warto wiedzieć, że mechanizm ochrony praw autorskich w Longhornie/Viście zapowiadany był już w 2001 r., a roboczą nazwę otrzymał w roku 2002. Pierwotnie ochrzczono go mianem "Tung Sterr" i w dyskusjach na forach raczej pomijano - dużo bardziej kontrowersyjny wydawał się system Palladium (warto zajrzeć: "Odmieniony Longhorn").

Należy też zwrócić uwagę, że Zieloni nie dostrzegli, jaką funkcję ma przycisk wyłączania systemu w Viście: o ile w XP powodował on odcięcie zasilania od niemal wszystkich komponentów komputera, o tyle w najnowszym Windows zwykle tylko usypia system (notebooki). Powoduje to dodatkowe niepotrzebne zużycie energii elektrycznej, choć - trzeba przyznać - rewelacyjnie skraca czas uruchamiania się Windows.


Zobacz również