Zite dostępny już na Androida. Spersonalizowany magazyn prosto z iPada.

W sklepie Google Play znajdziemy już bardzo dużo aplikacji, które pozwalają na czytanie spersonalizowanych wiadomości i newsów. Jednak do tej pory najlepsze rozwiązania dostępne były tylko dla właścicieli tabletu iPad i smartfonu iPhone od Apple. Są to aplikacje Flipboard oraz Zite, ale od wczoraj ta druga jest już dostępna dla użytkowników Androida.

Widok artykułu

Widok artykułu

Zite, hit z Apple iOS

Aplikacja Zite jest jedną z najciekawszych aplikacji na urządzenia mobilne. Do tej pory była dostępna jedynie w sklepie AppStore od Apple. Jest to program typu curation. Jego zadaniem jest dostarczenie użytkownikowi treści w formie interaktywnego, spersonalizowanego magazynu. Zite sam wybiera źródła, biorąc pod uwagę zainteresowania czytelnika. Sprawdza też historię i oceny przeczytanych artykułów - z czasem podpowiada coraz lepsze i bardziej interesujące teksty i newsy.

Jak to działa?

Przy pierwszym uruchomieniu aplikacja prosi o zalogowanie się na konto, jeśli utworzyliśmy je wcześniej na innym urządzeniu (niezależnie czy był to sprzęt Apple, czy smartfon lub tablet z Androidem). Jeśli korzystamy z aplikacji po raz pierwszy proszeni jesteśmy o połączenie z kontem Google Reader oraz Twitter, ale nie jest to wymagane, konto Zite, które zapisze nasze preferencje możemy utworzyć później. Następnie wybieramy tematykę, jaka nas interesuje. Program bardzo trafnie ją podpowiada na podstawie naszych źródeł z czytnika RSS. Chwilę potem możemy już przeglądać artykuły.

To nie żart na prima aprilis

Informacja o pojawieniu się aplikacji Zite pojawiła się pierwszego kwietnia, więc z automatu potraktowaliśmy ją jako żart - tak jak przedwczesne wydanie aplikacji Instagram, o której plotki pojawiają się od dłuższego czasu. Jednak w przeciwieństwie do Instagramu Zite na Androida okazał się od razu faktem, o czym przekonaliśmy się odszukując go własnoręcznie w sklepie Google Play#, skąd także Wy możecie ściągnąć aplikację. Aplikację można zainstalować zarówno na smartfonach jak i tabletach, ale w tym drugim przypadku jest ona po prostu kiepska - nie ma wersji dedykowanej dużym ekranom, a jedynie rozciągnięta aplikacja ze smartfona.


Zobacz również