Złe czasy dla lotnictwa

Analitycy Union Investment dowodzą w cyklicznej analizie poświęconej sytuacji linii lotniczych, że po II kwartale br. nie kończy się trudny okres dla tego sektora.

Sektor odczuł załamanie ruchu pasażerskiego po wybuchu wojny w Iraku oraz epidemii SARS. Skutki epidemii dotknęły co prawda przede wszystkim azjatycki rynek lotniczy, dotychczas dzielnie stawiający czoła ogólnemu marazmowi, ale nie pozostają bez wpływu także na amerykańskie i europejskie towarzystwa lotnicze. Pomimo "zasadniczo niesprzyjającej sytuacji geopolitycznej", od początku marca wyraźnie poprawiły się natomiast notowania akcji linii lotniczych. Tendencje wzrostowe związane są z nadzieją na poprawę koniunktury, jak również ze spodziewanym zwiększeniem liczby pasażerów. Analitycy ostrzegają jednak, że dla tej tendencji wzrostowej brakuje solidnej podbudowy.

Negatywny wpływ na wyniki finansowe linii lotniczych będą miały problemy strukturalne (nadmierne moce) oraz wojny cenowe. "Przy wyborze akcji ważne jest zatem, aby umieć zidentyfikować, które linie lotnicze potrafią elastycznie dopasowywać swoją strukturę kosztów do warunków rynkowych. (...) Na bardziej przychylną ocenę będziemy mogli sobie pozwolić dopiero wówczas, gdy po stronie cenowej, szczególnie w pierwszej klasie, będzie można zauważyć tendencje stabilizacyjne" - stwierdzają autorzy analizy.


Zobacz również