Złoty blask dźwięku

Wertując katalogi w poszukiwaniu high-endowego odtwarzacza DVD natrafiłem na zdjęcie niezwykłego urządzenia, którego magiczny wygląd podkreślał granatowy świecący element, wyglądający na tle złotej obudowy jak drogocenny szmaragd.

Wertując katalogi w poszukiwaniu high-endowego odtwarzacza DVD natrafiłem na zdjęcie niezwykłego urządzenia, którego magiczny wygląd podkreślał granatowy świecący element, wyglądający na tle złotej obudowy jak drogocenny szmaragd.

Pięknym produktem okazał się odtwarzacz firmy Sony - model DVP-S9000 - urządzenie nie tylko DVD Video, ale również SACD w trybie wyłącznie dwukanałowym. Jednym słowem, niezwykłe, wydawałoby się, nielogiczne rozwiązanie. Jednak dopracowana do perfekcji obudowa oraz podane w katalogu bardzo wysokie parametry techniczne połączone z ceną 8000 zł każą wierzyć, że w tym szaleństwie jest metoda. Tym bardziej że na obudowie testowanego odtwarzacza znajduje się znaczek ES (Extremal Standard), zapowiadający jego przynależność do najbardziej ekskluzywnej serii powszechnie dostępnych produktów japońskiego specjalisty od elektronicznej rozrywki.

Tajemnica złotego środka

Złota metalowa płyta przednia jest połączeniem prostoty i dobrego smaku z wyrafinowaną elegancją. Od samej góry przez 2/3 wysokości jej gładką powierzchnię zakłócają tylko trzy elementy: znajdujący się z lewej strony sieciowy włącznik, ułożony na środku niebieski kryształ oraz występująca pod nim bardzo wąska szuflada napędu. Dopiero parę centymetrów od dołu mamy poliakrylową listwę, przecinającą urządzenie przez całą szerokość, na której znalazły się zarówno wyświetlacz, jak i przyciski sterujące jego funkcjami. Tak więc od lewej strony znajduje się 6 przycisków, definiujących właściwości dźwięku i obrazu. Na środku pod kieszenią napędu umiejscowiono niebieski wyświetlacz mozaikowy, a z prawej strony 7 przełączników sterujących mechaniką, czyli otwieranie napędu, start, stop, pauza i komunikacja pomiędzy częściami zapisanych utworów oraz przycisk Audio Direct. Ten ostatni usatysfakcjonuje wszystkich ortodoksyjnych audiofilów, umożliwia bowiem maksymalne skrócenie drogi sygnału dźwiękowego z pominięciem wszystkich modułów do kształtowania jego charakterystyki. W odtwarzaczu zabrakło, niestety, wyjścia słuchawkowego. Tylna płyta prezentuje się skromnie w porównaniu z innymi urządzeniami, chociaż w zasadzie nie brakuje na niej żadnego rodzaju złącza. Analogowa sekcja audio obsługiwana jest przez 2 komplety stereofonicznych cinchy. Odtwarzacz nie ma żadnego dekodera dźwięku wielokanałowego, więc płyty nagrane w systemie SACD 5.0 możemy odtworzyć tylko w postaci dwukanałowej. Dźwięk ze źródeł obsługiwanych przez standard AC-3 lub DTS wyprowadzamy do zewnętrznych dekoderów za pomocą wyjść cyfrowych: koaksjalnego i optycznego. W sekcji wyjść wideo mamy już znacznie więcej możliwości. Poza dwoma złączami scart, które umożliwiają dostarczenie sygnału jako composite, S-Video i RGB, mamy jeszcze standardowego cincha (composite) i gniazdo hosiden (S-Video). Dodatkowo są jeszcze trzy kolorowe wejścia cinch, które umożliwiają współpracę z urządzeniami pracującymi w standardzie komponent. Obok nich znajduje się mikroprzełącznik do aktywacji funkcji progressive scan. Z daleka od wszelkich wyjść z prawej strony zamontowano jedyne wejście w tym odtwarzaczu, czyli gniazdo zasilające.

Sterownik zdalnej obsługi ma również złotą barwę, pasującą do wyglądu urządzenia. Jest on dość szeroki, ale obsługuje się go wygodnie i w sposób intuicyjny. Poszczególne grupy przycisków są oddzielone od siebie i różnią się wielkością. Jako że pilot jest przeznaczony również do obsługi odbiornika TV (niestety, tylko firmy Sony) na samej górze pomiędzy przyciskiem do otwierania kieszeni a uaktywniania odtwarzacza z funkcji oczekiwania (standby) zainstalowano przełącznik, który definiuje, czy w danym momencie sterować będziemy telewizorem, czy odtwarzaczem. Na samym dole zainstalowano pokrętło jog shuttle z wbudowanym w jego środku małym joystickiem. Część klawiszy jest fluorescencyjna.


Zobacz również