Znacząca pomyłka Gatesa

Podczas wtorkowego corocznego spotkania akcjonariuszy Microsoftu jednym z kluczowych momentów było wystąpienie współzałożyciela i wieloletniego szefa firmy - Billa Gatesa. W przemówieniu tym Gates popełnił pewien niewielki błąd - właściwie niezbyt istotny, jednak obserwatorzy poczynań koncernu z Redmond twierdzą, że jest on niezwykle znaczący i dość trafnie oddaje liczne wątpliwości co do przyszłości Microsoftu.

Gates oświadczył mianowicie, że jest to ostatnie spotkanie akcjonariuszy, na którym występuje jako prezes firmy. A to nieprawda - w przyszłym roku założyciel Microsoftu co prawda zrezygnuje z pełnoetatowej pracy w koncernie, jednak pozostanie prezesem jego rady nadzorczej.

Zdaniem analityków, ta pomyłka jest dość znacząca. Twierdzą oni bowiem, że odejście z firmy Gatesa, przez dziesięciolecia pozostającego "twarzą" i najlepiej rozpoznawanym pracownikiem Microsoftu, może być dla koncernu z Redmond poważnym problemem. Lukę po Gatesie będą próbowały wypełnić aż trzy osoby - Ray Ozzie, Steve Ballmer oraz Kevin Turner.

"Jest coś, czego nie da się w żaden sposób zastąpić, gdy Gates odejdzie - chodzi o pewien mit człowieka, który założył niewielką firmę i przekształcił ją w gigantyczny koncern, największego producenta oprogramowania na świecie" - mówi Jeff Parker, analityk z firmy Directions on Microsoft. "Gates cieszy się niesamowitym szacunkiem wśród ludzi z branży IT - dlatego, że to "ten facet"" - dodaje Parker.

Przedstawiciel Directions on Microsoft podkreśla, że koncern bardzo pomysłowo i sprawnie prowadzi całą operacją odejścia Gatesa z codziennej pracy w firmie. Rozciągnięcie tego procesu w czasie i podawanie z odpowiednim wyprzedzeniem wszelkich informacji pozwoliło na uniknięcie niepewności wśród inwestorów, którzy bardzo nie lubią wszelkich niespodzianek na najwyższych szczeblach korporacji. Odpowiednio dobrano także trójkę następców Gatesa - każdy z nich przejąć ma inny obszar działań założyciela koncernu. Ozzie zajmie się planowaniem i rozwojem nowych produktów, Ballmer - będzie "biznesowym liderem" firmy, zaś Turner skupi się na sprzedaży.

Przypomnijmy: o planach odejścia Gatesa z pracy w Microsofcie poinformowano w ubiegłym roku. Zakładają one, że zakończy on pełnoetatową pracę w firmie w lipcu 2008 - założyciel firmy skupi się na pracy w zarządzie i działalności charytatywnej. Warto jednak wspomnieć, że Gates zaczął wycofywać się z bieżących działań koncernu już w 2000 r. - kiedy to (zaraz po utworzeniu Fundacji Billa i Melindy Gatesów) przekazał role szefa firmy Steve'owi Ballmerowi, zaś sam objął zdecydowanie mniej absorbującą funkcję Głównego Architekta Oprogramowania.


Zobacz również