Znaki bestii w dolarach i euro

Na portalu Wired pojawiła się rozmowa z Katherine Albrecht, autorką książki: "The Spychips Threat: Why Christians Should Resist RFID and Electronic Surveillance" ("Szpiegujące chipy: dlaczego chrześcijanie powinni sprzeciwiać się RFID-om i elektronicznej inwigilacji?"). Jej zdaniem każdy prawy chrześcijanin powinien jak ognia unikać tagów RFID - wbudowywanych m.in. w banknoty euro i dolarowe - gdyż są one "znakami bestii".

Tagi RFID to niewielkie układy elektroniczne wklejane w banknoty czy wartościowe dokumenty. Aktualnie udało się je zmniejszyć do rozmiarów drobinki kurzu (patrz artykuł: "Hitachi: 'A oto chip, którego nie dostrzeżesz gołym okiem!'"). Ciągle jednak można je zniszczyć przy pomocy mikrofalówki.

Zdaniem Katherine Albrecht czas podnieść alarm. Panoszące się wszędzie tagi RFID - mające wkrótce zastąpić kody kreskowe - zgodnie z biblijną interpretacją mogą być uznane za "znaki bestii", czyli oznakę nadchodzącego końca świata.

Wielki Brat patrzy...

Albrecht w swej książce opowiada ona o planach wielkich korporacji. Ich zamiary są czytelne: we współpracy z rządem chcą śledzić towary i, oczywiście, użytkowników. W podobny sposób inni autorzy mówią o firmach, które wprowadzają tagi RFID zamiast przepustek (patrz artykuł: "Nie jestem UFO, ten chip to przepustka!").

Naukowcy jednak uspokajają - nowe technologie zawsze wywołują poruszenie i przywołanie apokaliptycznych wizji. Jak mówi profesor Richard Landes, nawet wprowadzenie przez Gutenberga prasy drukarskiej zostało uznane za znak nadchodzącego końca świata.

Więcej informacji: Wired (witryna w języku angielskim)


Zobacz również