Zoperował kciuki, żeby pasowały do iPhone'a?

Thomas Martel, mający 28 lat mieszkaniec Denver (Stany Zjednoczone), postanowił poprosić lekarzy o chirurgiczne zmniejszenie kciuków. Jego zdaniem były za duże, żeby dało się nimi wygodnie pracować z najnowszym telefonem Apple.

Martel korzystał już z Treo i Blackberry - ostatnio kupił iPhone'a. Nie mógł jednak poradzić sobie ze zbyt małymi przyciskami, a dołączane do niektórych urządzeń pióra ciągle mu ginęły. Dlatego zdecydował się na operację.

Zabieg polegał na spiłowaniu kości, przebudowaniu zaczepów mięśni i zmodyfikowaniu kształtu paznokci. Martel utrzymuje, że większość czynności nie sprawia mu problemów, choć miewa kłopoty z otwieraniem słoików ze spaghetti.

Wydatki poniesione na zmniejszenie kciuków, jak mówi, zwrócą się po 10, najdalej 15 latach. Możliwość szybszego wprowadzania danych pozwala mu na lepsze gospodarowanie czasem, a przy okazji oszczędza frustracji.

Aktualizacja: 12 sierpnia 2007 12:11

Opublikowana przeze mnie informacja nt. Thomasa Martela podana przez North Denver News okazała się kaczką dziennikarską. Komentującym dziękuję za uwagę, pozostałych Czytelników przepraszam za wprowadzenie w błąd.


Zobacz również