Zróżnicowane nastroje w Europie Centralnej

Ostatnie badanie CEORG ujawniło, że zdecydowana większość Bułgarów, Polaków i Litwinów ocenia stan gospodarki narodowej jako zły lub bardzo zły. Ocena działalności naszego rządu pogorszyła się gwałtownie, ale nie należymy do największych pesymistów.

Badanie zostało przeprowadzone w lipcu w Bułgarii, na Litwie, w Polsce, Rosji i na Węgrzech. Stwierdzono, że Rosjanie oceniają swoją gospodarkę najlepiej: 1,5 % respondentów określa jej stan jako bardzo dobry, 10% - jako dobry, a 44,1% jako ani zły, ani dobry. Oceny Węgrów są prawie tak samo pozytywne. Natomiast jako zły albo bardzo zły oceniło stan swej gospodarki aż 76,6% Bułgarów, 76,1% Polaków i 61,7% Litwinów. Ogólny obraz ocen jest podobny, jak w poprzednim badaniu przeprowadzonym w styczniu.

Przewidywania na rok przyszły są najbardziej optymistyczne na Węgrzech, gdzie 37,3% respondentów prognozuje poprawę i prawie tyle samo stagnację na obecnym poziomie, a tylko 10% obawia się pogorszenia. Ponad połowa Litwinów (54,9%) oraz prawie połowa Rosjan (47,8%) i Polaków (47,4%) przewiduje stagnację, natomiast pesymiści stanowią największą grupę wśród Bułgarów (43,9%). W ciągu półrocza udział pesymistów w Bułgarii zwiększył się prawie o 7%, a na Węgrzech przybyło 6% optymistów oraz ubyło 10% respondentów przewidujących stagnację. Nieznacznie wzrósł tam także odsetek pesymistów.

Na ogół sytuacja własnych gospodarstw domowych oceniana jest lepiej, niż sytuacja całej gospodarki. To zdumiewające zjawisko występuje we wszystkich badanych krajach oprócz Węgier, a szczególnie wyraźne jest w Polsce i na Litwie. Wszędzie też przeważa opinia, że sytuacja ta nie ulegnie zmianie w przyszłym roku. W porównaniu z opiniami sprzed pół roku nastąpił nieznaczny wzrost optymizmu na Węgrzech i w Rosji, a także nieznaczny wzrost pesymizmu w Bułgarii.

Działalność swojego rządu najgorzej oceniają Bułgarzy (prawie 80% ocen negatywnych), Polacy (ponad 55%) i Rosjanie (37%). W Czechach, na Węgrzech i na Litwie przeważają oceny pozytywne. W ciągu ostatniego półrocza najbardziej stracił w oczach swych obywateli rząd polski, a odsetek niezadowolonych z niego wzrósł u nas aż o 24%. Dr Krzysztof Zagórski z CBOS wyjaśnia, że skończył się właśnie kredyt zaufania, którym Polacy zwykle obdarzają każdą nową ekipę. Na Węgrzech też liczba niezadowolonych wzrosła, o ok. 18%, lecz tam powodem jest polaryzacja opinii publicznej po majowych wyborach.

We wszystkich badanych krajach większość respondentów źle ocenia działalność opozycji parlamentarnej. Duży jest także odsetek respondentów nie mających na ten temat zdania. Wynik ten nie uległ znaczącym zmianom w ciągu ostatniego półrocza.


Zobacz również