Zróżnicowany region

Kraje Europy Środkowo-Wschodniej są atrakcyjne dla inwestorów zagranicznych, ale każdy na swój sposób - przypominają dostawcom FDI łotewscy ekonomiści.

Napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych do krajów Europy Środkowej i Wschodniej zdecydowanie wzmógł się po ich przystąpieniu do Unii Europejskiej. Zniesieniu uległa cześć barier odstręczających inwestorów a ponadto akcesja zdecydowanie obniżyła oceny poziomu ryzyka.

W opublikowanym przez ryską Stockholm School of Economics working paper pod tytułem "Atrakcyjność ośmiu nowych członków Unii Europejskiej dla zagranicznych inwestorów" (http://www2.sseriga.edu.lv/library/working_papers/FT_2004_5.pdf ) podjęto próbę klasyfikacji owych inwestycji w poszczególnych krajach. Według Olega Kuzniecowa i Andrejsa Maslovsa każdy z ośmiu krajów - Polski, Czech, Węgier, Słowacji, Słowenii, Litwy, Łotwy i Estonii - jest atrakcyjny dla zagranicznych inwestorów na swój sposób.

Kraje bałtyckie są w tej grupie najbardziej atrakcyjne ze względu na wskaźniki ekonomiczne, najwyższy notowany w regionie wzrost w ostatnich latach. Nie zachęca natomiast niewielki potencjał ich rynków. Z kolei na przykład Czechy dysponują dużym rynkiem, ale klimat polityczny i jakość instytucji została oceniona przez autorów opracowania nisko. Węgry mają niskie koszty, przez co są atrakcyjne dla inwestorów szukających miejsca na wydajne inwestycje, ale nie dla szukających aktywów, częściowo też ze względu za nie najlepsze wskaźniki makroekonomiczne.

Inwestorzy poszukujący dużych rynków są skoncentrowani przede wszystkim na Polsce, Czechach i Węgrzech, natomiast szukający wydajnych inwestycji skierują się raczej na Słowację czy do krajów bałtyckich.

Autorzy zwracają zatem uwagę zagranicznym inwestorom, żeby nie traktowali Europy Środkowo-Wschodniej jako spójnej całości. Przed wyborem lokalizacji należy dobrze określić swoje własne oczekiwania i dopasować je do szans otwierających się w poszczególnych krajach - podsumowują autorzy.


Zobacz również