Zynga traci ponad połowę swoich graczy i notuje olbrzymi spadek dochodów

Zynga to firma, o której zrobiło się głośno dzięki jej społecznościowym grom na portalu Facebook. Swego czasu hity takie jak Farmville i Mafia Wars przyciągały miliony użytkowników i generowały firmie ogromne zyski. Zainteresowanie kolejnymi generacjami gier zaczęło jednak spadać, a firma ma kłopoty.

Ilość aktywnych graczy korzystających ze społecznościowych gier Zyngi znacznie spadła w ostatnim czasie. Wedle ostatnio opublikowanych danych o zarobkach z dniem 30 czerwca, na koniec kwartału, graczy zostało zaledwie 39 milionów. Ta liczba mogłaby robić wrażenie, gdyby nie fakt, że w analogicznym okresie rok temu byłoby ich aż 72 miliony. Spadek ilości użytkowników wyniósł więc aż 45 procent.

Spadek ilości graczy wiąże się też bezpośrednio ze zmniejszeniem się dochodu, który w przeciągu ostatniego roku spadł o 31% do 231 milionów dolarów. Co prawda to mniej, niż spadek ilości graczy, ale i tak te dane nie są optymistyczne. Co ciekawe, straty firmy to przy tym aż 15,8 miliona dolarów, ale to i tak mniej niż rok temu, gdy wynosiły one 22,8 miliona.

Szefowie Zyngi po opublikowaniu tych danych stwierdzili, że najwyższy czas na powrót do podstaw i przemyślenie raz jeszcze długoterminowej strategii działania. Porzucony albo odłożony w czasie zostanie pomysł stworzenia gier, w których walutą będą prawdziwe pieniądze - niczym wirtualne kasyno, a zamiast tego firma skupi się na swoich grach w modelu free-to-play.


Zobacz również