iPhone 9 i jego następcy mogą być zauważalnie drożsi

Apple prowadzi ponoć rozmowy z chińskimi partnerami na temat przeniesienia produkcji iPhone'a do Stanów Zjednoczonych. To efekt wygrania wyborów przez Donalda Trumpa.

Podczas kampanii z obozu Donalda Trumpa usłyszeliśmy o planach walczenia z chińską gospodarką m.in. poprzez znaczący wzrost cła na import i wywieranie nacisku na amerykańskie firmy, aby inwestowały w Stanach Zjednoczonych. Dzisiaj na łamach japońskiej gazety Nikkei pojawił się artykuł, w którym czytamy, że na ten scenariusz zaczyna się już przygotowywać firma Apple. Rozmawia już bowiem ponoć ze swoimi największymi chińskimi partnerami takimi jak Foxconn i Pegatron na temat możliwości przeniesienia linii produkcyjnych iPhone'a z Chin do USA. Na wsparcie z ich strony raczej nie może jednak liczyć.

Realnie patrząc można założyć, że przeniesienie produkcji iPhone'a do Stanów Zjednoczonych jest bardzo mało prawdopodobne ponieważ znacząco zwiększyłoby to koszt jego produkcji. Możliwe jest jednak, że Apple przeniesie do kraju tylko część procesu produkcyjnego, co i tak wpłynie na zwiększenie kosztów. Dla nas, polskich konsumentów byłby to bardzo niedobry scenariusz. Oznaczałby bowiem, że iPhone'y, które w porównaniu do naszych zarobków są bardzo drogie byłyby jeszcze droższe.

Jak faktycznie będzie przekonamy się w ciągu następnych miesięcy. Raczej pewne jest jednak, że problem ten nie obejmie iPhone'a 8.


Zobacz również