iPhone i konkurencja

Apple zaprezentowało następcę iPhone'a - iPhone'a 3G - który ma szansę podbić serca użytkowników na całym świecie. Nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale również w Europie, a nawet na Dalekim Wschodzie. Konkurencja jednak nie śpi i natychmiast reaguje, jednak wygląda na to, że pod względem stylu urządzenie Apple'a nie ma sobie równych.

Apple zaprezentowało następcę iPhone'a - iPhone'a 3G - który ma szansę podbić serca użytkowników na całym świecie. Nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale również w Europie, a nawet na Dalekim Wschodzie. Konkurencja jednak nie śpi i natychmiast reaguje, jednak wygląda na to, że pod względem stylu urządzenie Apple'a nie ma sobie równych.

Zaledwie rok temu obserwowaliśmy rzecz, wydawałoby się, niemożliwą: Apple znienacka zaprezentowało urządzenie, które spowodowało olbrzymi wstrząs w świecie telefonów komórkowych. Pierwsza wersja iPhone'a - bo o nim mowa - urzekła nie tylko miłośników marki, ale również osoby całkowicie postronne, nieangażujące się w batalie Mac OS X kontra Windows. Jeden wprowadzony do sprzedaży model wystarczył, by magazyn "Time" uznał telefon wynalazkiem roku 2007, a Apple w ciągu zaledwie kilku miesięcy zostało trzecim dostawcą smartfonów na świecie.

Dziś korporacja ma ochotę sprowokować kolejny przełom: udowadnia, że nie jest sztywną, skostniałą firmą. Rok po premierze pierwszej wersji iPhone'a pojawia się jego następca, iPhone 3G. Zgodnie z obietnicami poprawiono w nim wszystko, co nie spodobało się użytkownikom, oraz udoskonalono każdy szczegół, który zachwycił posiadaczy urządzenia Apple.

Na początku firma postępowała niezwykle ostrożnie: najpierw wysondowała możliwości światowego rynku, przez długi czas ograniczając dostępność iPhone'a wyłącznie do Stanów Zjednoczonych. Zgodnie z oczekiwaniami sprzęt przyjmowany był tym chłodniej, im popularniejsze w danym kraju były sieci trzeciej generacji (3G). Użytkowników zniechęcała niska szybkość transmisji danych (maksimum to EDGE), która do urządzenia przeznaczonego do surfowania w Internecie pasowała jak pięść do nosa. Wytykano również niezwykle wysoką cenę iPhone'a, kiepską jakość zdjęć, brak obsługi MMS-ów czy niewielką liczbę aplikacji.

iPhone 3G ma być lepszy, tańszy i dostępny od razu na całym świecie, choć do każdej z tych cech da się dokleić jakieś "ale". Nie bez wad są też jego konkurenci, jednak w ich wypadku wydaje się, że producenci mniej bazują na opinii, a bardziej starają się wstrzelić w rynek, który stworzyło Apple: pięknych i funkcjonalnych telefonów, zwykle bez klawiatury numerycznej, sterowanych za pomocą dotykowego ekranu.

Firma z Cupertino ma doskonałe zaplecze marketingowe, HTC gwarantuje wysoki poziom funkcjonalności dzięki wykorzystaniu Windows Mobile, Samsung ugruntował swą pozycję na rynkach Dalekiego Wschodu. Wszyscy kuszą nas szybkimi transferami, zintegrowanym modułem GPS, doskonałymi wyświetlaczami.

Gdybyśmy skupiali się tylko na funkcjach telefonów, zwycięzcą zostałby Touch Diamond. Wyświetlacz pracujący w rozdzielczości 640 x 480 pikseli, możliwość zainstalowania AutoMapy i bezproblemowa synchronizacja z komputerami z Windows to ważne zalety.

Jednak iPhone 3G ma w sobie to coś, czego nie zawiera żaden z jego konkurentów, dlatego uznajemy go za zwycięzcę zestawienia. Dzięki obłym kształtom jest przyjemny dla oka, kontrastujące jabłuszko na tylnej klapce przyciąga spojrzenia przechodniów. To nic, że nie błyszczy wyposażeniem - jako stylowy telefon nie ma sobie równych. Przegrywają z nim nawet znacznie droższe urządzenia Vertu.


Zobacz również