iTunes: dane klienta w piosenkach bez DRM

Specjaliści z serwisu Emergent Chaos odkryli, że firma Apple - właściciel sklepu muzycznego iTunes Music Store - w każdej piosence bez DRM, sprzedanej w Internecie, "zaszywa" dane jej nabywcy. Ma to prawdopodobnie zniechęcić kupujących do udostępniania owych plików w sieciach P2P.

Do plików dołączana jest informacja o identyfikatorze użytkownika iTunes oraz powiązanym z nim adresie e-mail (w systemie Mac OS X można ją sprawdzić wyświetlając właściwości pliku). Te informacje wystarczą, by bez problemu zidentyfikować osobę, która nabyła piosenkę.

Przypomnijmy: w serwisie iTunes Plus od ubiegłego tygodnia dostępne są pliki niezabezpieczone w żaden sposób przed nieautoryzowanym kopiowaniem - wprowadzenie ich do oferty miało ułatwić klientom dysponowanie legalnie nabytym materiałem. Pliki takie są droższe od piosenek z DRM o 30 centów (kosztują 1,29 USD). Pamiętać jednak trzeba, iż fakt, że pliki nie są w żaden sposób zabezpieczone, nie oznacza, że nabywca może je dowolnie dystrybuować - to wciąż jest zabronione.

Warto wspomnieć, że Apple "znaczy" pliki już od dawna - jednak do tej pory informacje o nabywcy dodawane były jedynie do plików zabezpieczonych systemem DRM. Zdaniem przedstawicieli Emergent Chaos, koncern zdecydował się na umieszczanie w plikach sprzedawanych w iTunes Plus informacji o nabywcy właśnie po to, by zniechęcić internautów do późniejszego wprowadzania kupionych plików do sieci P2P.

Przedstawiciele koncernu Apple na razie nie skomentowali tych doniesień.


Zobacz również