webOS w telewizorach LG - hit czy kit? Polemika redakcyjna

Wielu producentów telewizorów, szukając własnej tożsamości, decyduje się na odświeżenie sprzętu poprzez zmianę systemu operacyjnego. LG postawiło na platformę webOS. Oceniliśmy jej zalety i wady.

Historia systemu webOS jest pełna zakrętów. System kilka razy przechodził z rąk do rąk. Wymyślony przez programistów firmy Palm, w 2010 roku został zakupiony przez HP (razem z całym Palmem) za 1,2 mld dolarów. Koncern wiązała z nim duże nadzieje, mając w planach podbój mobilnego rynku. Niestety smartfony i tablety HP nie zdobyły zaufania konsumentów, co zmusiło spółkę do rezygnacji z dalszych prac nad webOS-em i udostępnienia go na licencji open source z nadzieją, że będzie żył własnym życiem.

Na początku 2013 r. LG ogłosiło, że zastosuje oprogramowanie webOS w swoich telewizorach smart. Koreańczycy kupili kod źródłowy systemu, dokumentację, strony internetowe oraz wszelkie patenty obejmujące system oraz interfejs użytkownika. Telewizory pokazano m.in. na targach CES 2014:

Zobacz również:

…a w połowie roku modele były już dostępne w Polsce. Możliwości jednego z nich, LG 55UB850, mieliśmy okazję sprawdzić w naszym ostatnim teście telewizorów.

Szybkość działania

Tomasz Chmielewski: Od systemu operacyjnego oczekuję przede wszystkim stabilności, a zaraz potem szybkiego działania. Te dwie cechy gwarantują, że nie będzie mi on przeszkadzał w korzystaniu z komputera lub, jak w przypadku webOS-a, z telewizora. Moim zdaniem stabilność aktualnej wersji webOS-a jest dobra, ale już szybkość działania pozostawia (delikatnie mówiąc) wiele do życzenia. Oto kilka przykładów.

Ponieważ nie spotkałem jeszcze dobrze działającego czujnika światła, nigdy im nie ufam i dlatego jasność ekranu dostosowuję zawsze sam i to w dodatku ręcznie. Niestety, w webOS-ie zmiana jasności podświetlenia trwa grubo ponad 20 sekund, czyli stanowczo zbyt długo. Po okresie wprawy, jeżeli wiemy już gdzie klikać i będziemy się sprężać, można skrócić ten czas, ale nadal regulacja jest dość frustrująca, bo po drodze telewizor zatrzymuje się pomiędzy poszczególnymi kliknięciami wahając się, jak gdyby zastanawiał się, czy pozwolić użytkownikowi kontynuować, czy też nie. Problem w tym, że w konkurencyjnych telewizorach ze starym, nie zmienianym od lat systemem operacyjnym (np. w Panasonicach A.D. 2013-2014) ww. regulacja trwa ok. 4,5 sekundy, czyli ponad 4 razy krócej! Z kolei w webOS-ie zmiana kanału na multipleksie trwa od 2,6 do 3,7 sekundy, czyli znowu zbyt długo. Dla osób, które lubią skakać po kanałach np. w przerwach na reklamę, tak długi czas przełączania będzie znowu dość frustrujący.

Telewizor LG z systemem webOS

Telewizor LG z systemem webOS

W odtwarzaczu multimediów nazwę napędu zrobiono ogromną czcionką, jak gdyby dla 80-letniej babci oglądającej telewizor z przydomowego ogródka. Również ikony folderów są gigantyczne i mieści się ich tylko 8 na ekranie, podczas gdy u rywali nawet 21! Jeżeli mamy wiele plików na dysku, nie ma możliwości szybkiego wyboru pliku ze środka czy końca listy, ponieważ, primo, przewijanie działa bardzo wolno, secundo, nie da się przeskoczyć na dół listy poruszając się w górę z pierwszej pozycji, tertio, prawy pasek przewijania nie pozwala na chwycenie suwaka kursorem i szybkie przejście do wybranej pozycji. Nie muszę chyba dodawać, że to wszystko uniemożliwia szybką obsługę. Na koniec pytania za 10 punktów: dlaczego brakuje jakiejkolwiek możliwości zmiany opcji sortowania plików w odtwarzaczu? Dlaczego nie jest możliwe automatyczne powtarzanie odtwarzania danego pliku?

Szymon Adamus: webOS nie jest doskonały. Przyznaję. Zdarza mu się mieć czkawkę, szczególnie przy użytkowaniu przeglądarki internetowej i aplikacji YouTube. To trochę frustrujące, bo w rozwoju platform Smart TV doszliśmy już do momentu, w którym telewizor jest w stanie często zastąpić komputer czy komórkę. Tym bardziej gdy producent dodaje w zestawie pilota z akcelerometrami, który sprawdza się znakomicie jako narzędzie do obsługi kursora na ekranie. Chciałbym więc aby www działało idealnie. Tutaj niestety nie zawsze tak jest.

Ale w kwestii szybkości działania podoba mi się w tym systemie jedna rzecz – wielozadaniowość. Programy są zachowane w tle, a przeskakiwanie między nimi to kwestia dwóch kliknięć na pilocie. Ten pomysł mógł zniszczyć cały system, jeśli nie działałby płynnie. Jednak na szczęście działa. Oglądamy film na YouTube, ale przypomina się nam, że w telewizji kończą się reklamy. Przeskakujemy więc szybko na sygnał z tunera, sprawdzamy co leci i po kolejnych trzech kliknięciach jesteśmy z powrotem w poprzedniej aplikacji. Tego brakowało mi do tej pory w systemach Smart TV i cieszę się, że takie systemy pojawiają się u tego i innych producentów.

Piszesz o braku opcji sortowania plików i dużych czcionkach. To prawda, musimy przyjąć formę wybraną przez producenta. Mi kojarzy się to jednak z zamkniętym podejściem Apple, który w sprzęcie mobilnym też daje mniej opcji konfigurowania niż Google w Androidzie. Jeśli zaoferowana kompozycja Ci nie odpowiada – będziesz cierpiał. Jeśli jednak spełnia Twoje oczekiwania – odnajdziesz się w niej szybko. Jeśli LG dopracuje swój OS pod kątem odtwarzania multimediów i szybkości włączania się menu ustawień, tak by te opcje działały równie sprawnie, to będzie bardzo dobrze. Póki co jest jeszcze miejsce do poprawy.


Zobacz również