Alternatywne drukowanie

Laserowe urządzenia drukujące to podstawa wyposażenia każdego biura, a materiały eksploatacyjne stanowią wciąż liczącą się pozycję w budżetach po stronie kosztów. Czy firmom starającym się ograniczać wydatki w czasach kryzysu bardziej opłaca się stosować tańsze zamienniki niż oryginalne materiały? Aby znaleźć odpowiedź na to pytanie, przeprowadziliśmy test zamienników tonerów do drukarek laserowych.

Drukarki laserowe są przeważnie tańsze w eksploatacji niż alternatywne konstrukcje atramentowe. Jednak cena tonera jest dużo wyższa niż tuszów do drukarek atramentowych. Nawet mało wydajny toner do laserówki, który wystarczy na wydrukowanie 1500, stron kosztuje około 200 zł. Z tego powodu wiele firm rezygnuje z oryginalnych materiałów na rzecz tańszych zamienników. Oszczędności mogą być duże, gdyż cena zamienników jest czasami nawet o kilkadziesiąt procent niższa. Doskonale obrazuje to przykład drukarki użytej przez nas do testów (Samsung ML-1665), do której oryginalny toner, wystarczający na wydrukowanie 1500 stron, kosztuje ok. 210 zł, a alternatywne zamienniki kupić można już za 100-140 zł. Łatwo więc policzyć, że koszt wydrukowania strony spada z 0,14 zł przy wykorzystaniu oryginalnego tonera do 0,07- 0,09 zł w wypadku zamiennika (dane szacunkowe).

Niska cena nie jest ich jedyną zaletą. Najlepsze alternatywne tonery potrafią nawet drukować o kilkaset stron więcej niż deklaruje producent. Toner Asarto AS-LS-D1042 wystarcza na 2192 strony (średni wynik z trzech pomiarów), czyli o 692 więcej niż deklarowane 1500 stron. To miła niespodzianka i dodatkowo spora oszczędność, bo koszt wydrukowania strony spada do 0,05 zł i jest o 0,10 zł niższy niż w przypadku oryginalnego tonera! Co istotne, nawet najsłabiej wypadający w teście zamiennik MyColor SM1042B (109 zł), wystarczający na 1292 strony przy 5-procentowym zaczernieniu, okazuje się dobrym wyborem, bo w konfrontacji z oryginalnym tonerem pozwala na drukowanie tańsze prawie o połowę (koszt spada z 0,14 do 0,8 zł/str.).

Zobacz również:

Z prostej kalkulacji wynika, że nawet kiepskiej jakości (mało wydajny) zamiennik jest bardziej opłacalny niż produkt oryginalny. Jednak trzeba pamiętać o tym, że korzystanie z nieoryginalnych tonerów jest niezgodne z zaleceniami producenta drukarki czy urządzenia wielofunkcyjnego.

Wybór zamiennika

Jednak większość producentów ostrzega użytkowników przed korzystaniem z nieoryginalnych materiałów, które według nich mogą doprowadzić do uszkodzenia drukarki. W praktyce usterki rzadko spowodowane są korzystaniem z zamienników. Najczęściej dotyczą urządzeń atramentowych, w których głowica drukująca jest oddzielona od zbiornika z tuszem (dokupujemy tylko pojemniki z tuszem). W tym wypadku korzystanie z nieoryginalnych tuszów kiepskiej jakości często doprowadza do zapchania głowicy, która jest najdroższą częścią drukarki, a w efekcie do jej uszkodzenia. W wypadku tonerów do drukarek laserowych ten problem nie występuje. Problemy, jakie można zauważyć, korzystając z zamienników, to rozsypywanie się tonera po wyjęciu z pudełka (w testowanych przez nas tonerach ten problem nie występował), czy też gorsza jakość wydruków, co widać np. w testach gradientu.

Dla producenta drukarki informacja o tym, że używane były produkty alternatywne, jest dobrym pretekstem do unikania jakichkolwiek napraw gwarancyjnych, nawet jeśli usterki nie spowodował zamiennik. Walka jest więc bardzo ostra, bo wartość sprzedanych materiałów eksploatacyjnych to bardzo istotna część dochodów producentów drukarek. Nic dziwnego, bo ciągle inwestują oni w nowe technologie, podczas gdy producenci zamienników korzystają z stniejących rozwiązań i są przez to na uprzywilejowanej pozycji. Na szczęście więksi producenci alternatywnych tonerów przejmują na siebie obowiązek naprawy drukarki czy urządzenia wielofunkcyjnego, o ile usterka nastąpiła z powodu używania ich materiałów eksploatacyjnych.

Tonery regenerowane i refabrykowane

Regeneracja to ponowne wykorzystanie oryginalnego, ale już pustego pojemnika (są firmy które zajmują się skupem używanych kaset czy pojemników po tuszach do drukarek atramentowych), wyczyszczenie go napełnienie tonerem i ponowne złożenie. Zdarza się przy tym, że części tych tonerów, które wymagałyby wymiany, są dalej używane, co prowadzi do pogorszenia jakości wydruków, ale też innych problemów, np. częstego zacinania się papieru. Powodem jest to, że producent, chcąc utrzymać jak najniższą cenę, „zapomina”, że kasetę z tonerem można ponownie napełniać bez wymiany części, ale tylko wtedy gdy nie była ona intensywnie używana. Z reguły po dwóch–trzech powtórnych niepełnieniach i wykorzystaniu większość mechanicznych elementów ruchomych nadaje się on już do wyrzucenia.

Coraz częściej zamienniki tonerów są produkowane (a właściwie refabrykowane) w zakładach od lat specjalizujących się w produkcji tonerów (w tym oryginalnych), a nie regenerowane „domowymi” sposobami. Do produkcji tonerów refabrykowanych wykorzystuje się również części używane, ale tylko wtedy, gdy nie są one zużyte, bo te od razu wymienia się na nowe.

Fabryki produkujące tonery refabrykowane skupują kasety do drukarek laserowych i od razu rozkładają je na części, które są sortowane (zużyte są utylizowane) i w dalszej kolejności trafiają na linię produkcyjną. Po złożeniu i napełnieniu nowy toner jest często poddawany rygorystycznym testom jakościowym (niekiedy podobnym jak w przypadku oryginałów), o co coraz częściej dbają producenci wyrobów alternatywnych. Dlatego nie tylko są one znacznie lepsze pod względem jakości otrzymywanych przy ich użyciu wydruków, ale też powtarzalności i wydajności. Tego typu kontrola często nie jest możliwa lub nie jest przeprowadzana w małych „domowych” firmach produkujących tonery regenerowane, które kuszą jak najniższą ceną.

Czy można rodróżnić toner refabrykowany od regenerowanego? Niestety nie ma na to prostego sposobu, o ile producent nie zamieści takiej informacji na pudełku. A to nie zdarza się często.

Procedura testowa

Do testu wykorzystaliśmy zmienniki tonerów do drukarki Samsunga ML-1665 o wydajności 1500 stron. Do testu mierzącego wydajność (liczba wydrukowanych stron) wykorzystaliśmy dokument składający się z setek stron A4 z naniesionymi paskami w czarnym kolorze, który był drukowany w normalnej jakości z wyłączonym systemem oszczędzania tonera. Każdy z tych pasków o powierzchni 31,185 cm2 odpowiada wydrukowi jednej strony z 5-procentowym zaczernieniem. Jest to metoda bardziej przejrzysta i obiektywna niż drukowanie dokumentów, które zbudowane są z różnych elementów, czcionek i nie ma sposobu na sprawdzenie stopnia wykorzystania poszczególnych tuszów. Na wydrukach wyraźnie widać, w którym miejscu nastąpiło wyczerpanie tonera i czy drukowane strony są czyste, czy też z zabrudzeniami.

Jakość wykonania i powtarzalność produktu to równie istotne elementy, ponieważ często zamienniki kupione w dwóch różnych miejscach mają różną wydajność. Dlatego testy przeprowadziliśmy z użyciem trzech „identycznych” zamienników od tego samego producenta, tak aby sprawdzić, czy występują między nimi różnice. Założeniem było, że lepiej jest, gdy wyniki są do siebie zbliżone (gwarancja odpowiedniej jakości produktu), niż gdy jeden z tonerów uzyskuje najlepszy wynik, a pozostałe przeciętny. Testy uznaliśmy za zakończone w wypadku, gdy były widoczne ewidentne objawy wyczerpywania się tonera. W większości przypadków po wyjęciu tonera z drukarki i jego wstrząśnięciu da się jeszcze wydrukować około 40-50 stron przy 5-procentowym zaczernieniu, ale ich jakość jest dużo gorsza, dlatego tych wyników nie braliśmy pod uwagę.

Co w testach

Większość zamienników drukowała do niemal kompletnego wyczerpania tonera mimo ostrzeżeń sterownika drukarki o zerowym poziomie tonera (dane szacunkowe). Tylko w jednym przypadku drukowanie zostawało zatrzymywane przez sterownik drukarki po zasygnalizowaniu braku tonera (zamienniki Elo). Trudno stwierdzić, czy to jest wada czy zaleta, bo ich wydajność jest przez to o kilka procent mniejsza, ale producent uzyskał niesamowitą powtarzalność produktu, który można kupować niemal w ciemno (10 na 10 pkt możliwych do zdobycia). Co istotne, uzyskany wynik pokrywa się z danymi na pudełku, a to spora zaleta.

Największą niespodziankę zrobiły zamienniki Uni-1 i Asarto, które okazały się bezkonkurencyjne, jeżeli chodzi o wydajność, umożliwiając wydrukowanie ponad 2000 stron przy 5-procentowym zaczernieniu, podczas gdy średni wynik to około 1500 stron. To spora oszczędność, zwłaszcza że nie sprawiały żadnych problemów. Nie zawiedli też najwięksi gracze, ActiveJet, NTT, Colorovo, których wyniki były takie, jakich oczekiwaliśmy, a przy tym bardzo do siebie zbliżonye. Dużo lepiej jest z jakością alternatywnych tonerów, które jeszcze do niedawna wysypywały się z opakowania, brudząc drukowane kartki czy ręce użytkownika. Ten problem w testowanych zamiennikach nie występował. Jakość wydruków również była wystarczająca do codziennych zastosowań, a najbardziej zbliżone do oryginału oferowały tonery Elo.


Zobacz również
Laptopy z serii Explore PRO to wiosenna nowość od Kruger&Matz
Galaxy S9 zostanie "zawinięty w ekran"