Desktopowe procesory

W wyścigu po miano najlepszego procesora liczą się już nie tylko liczba i wydajność rdzeni, ale również osiągi zintegrowanego z CPU układu graficznego. Dopiero połączenie tych dwóch elementów daje pełen obraz wydajności jednostek centralnych najnowszej generacji.

Zmienia się sposób, w jaki są wykorzystywane procesory. Coraz więcej aplikacji przyspiesza swoje działanie nie z powodu wyższej częstotliwości pracy czy liczby rdzeni procesora, ale dzięki wykorzystaniu zintegrowanego układu graficznego. Logiczne jest więc, że testując procesory, musieliśmy też sprawdzić wydajność zamontowanych w nich układów graficznych. Ważne jest również nieco inne spojrzenie na układ graficzny zintegrowany w procesorze. Ma on służyć nie tylko do gier, ale również (a może przede wszystkim) do przyśpieszania działania wymagających aplikacji. Do tej pory tego typu akceleracja możliwa była tylko dzięki rozwiązaniom oferowanym przez producentów układów graficznych, np. technologia Nvidia CUDA. Teraz coraz częściej wykorzystywana jest otwarta biblioteka OpenCL, która współpracuje z układami graficznymi różnych producentów. AMD dodaje ją standardowo do sterowników i działa ona z układami graficznymi z serii HD 4000 (z wykluczeniem modelu HD 4200), HD 5000, HD 6000, HD 7000. W przypadku kart Nvidii współpracuje z GeForce’ami 8000, 9000, 200, 300, 400, 500, 600. Intel również wspiera tę technologię, udostępniając zestaw narzędzi dla programistów SDK OpenCL, który zawiera wymaganą bibliotekę dla układów graficznych z serii 4000 i 2500 montowanych w procesorach.

Wykorzystanie mocy obliczeniowej układów graficznych zamontowanych w procesorach AMD przynosi nawet 30-procentowy wzrost wydajności (test programem PCMark 8 z akceleracją i bez niej). Jest tylko jeden haczyk: ów wzrost jest zauważalny tylko w aplikacjach potrafiących wykorzystać OpenCL. Obecnie jest kilkadziesiąt programów, które to potrafią (m.in. aplikacje Adobe, PowerDVD, GIMP; lista stale się wydłuża). Dla innych liczy się tylko wydajność rdzeni procesora.

Połączenie procesora i układu graficznego mocno więc komplikuje klasyfikację procesorów. Perspektywa może się diametralnie zmienić w zależności od tego, jaką wagę przyłożymy do zintegrowanego w procesorze układu graficznego. Jeśli go nie potrzebujesz, szczyt rankingu zdominowany będzie przez procesory Intela, jednak gdy szukasz równowagi pomiędzy wydajnością rdzeni a możliwościami zintegrowanych układów graficznych, to nie sposób nie docenić najnowszych jednostek AMD.

Oferta Intela

Najwydajniejsze układy tej firmy, Core i7, dysponują szybkimi zegarami i pamięcią podręczną o dużej pojemności (8 MB). Zaimplementowana w nich technologia Turbo Boost 2.0 automatycznie zwiększa częstotliwość taktowania zegara, gdy nie są wykorzystywane wszystkie rdzenie procesora. Dlatego w specyfikacji jednostek podawane są dwie wartości tego parametru: podstawowa i maksymalna. Dzięki technologii Hyper-Threading na każdy fizyczny rdzeń procesora przypada jeden rdzeń logiczny, co podwaja liczbę obsługiwanych wątków. W testach mierzących wydajność rdzeni procesora układy Core i7 okazują się niepokonane i doskonale nadają się do budowy wydajnego komputera.

Modele z rodziny Core i5, dostępne głównie w wersji czterordzeniowej, są najbardziej uniwersalne. W przeciwieństwie do Core i7 pozbawione są technologii Hyper-Threading. Oferują, co prawda, 6 MB pamięci, ale za to równie wysokie częstotliwości i wsparcie technologii Turbo Boost. Z kolei układy Core i3 mają najmniej pamięci podręcznej (3 lub 4 MB). Pozbawione są też technologii Turbo Boost.

Znakiem rozpoznawczym czwartej generacji procesorów są szybkie układy graficzne. Najwydajniejsza wersja 4600 jest montowana zarówno w jednostkach Core i7, Core i5, jak i niektórych Core i3, dzięki czemu mają one zbliżoną wydajność w przetwarzaniu grafiki 3D.

W sprzedaży dostępne są wciąż procesory Intela trzeciej generacji. Czy warto w nie inwestować? Wiele zależy od tego, czy zamierzasz unowocześnić komputer, wymieniając tylko procesor na nowszy, czy też kupić nowego peceta. W pierwszym przypadku zakup procesora trzeciej generacji ma sens, o ile dysponujesz odpowiednią płytą główną, która go obsługuje. Najlepszym wyborem do unowocześniania komputera jest Core i7 3770K, najwydajniejszy procesor do zastosowań domowych, którego dodatkowo można podkręcić (ma odblokowany mnożnik). Jest w podobnej cenie co najnowszy 4770K, ale wymieniając sam procesor, nie trzeba kupować nowej płyty głównej. Rekompensuje to w dużym stopniu fakt, że Core i7 3770K jest o blisko 10 procent wolniejszy od Core i7 4770K i wyposażony w starszej generacji układ graficzny (Intel HD 4000).

Kupując nowy komputer, lepiej zaopatrzyć się od razu w nowszy układ. Wydatek będzie większy, ale dostaniesz od razu konfigurację z bardziej przyszłościową płytą główną z podstawką LGA 1150.

Odpowiedź AMD

Po raz pierwszy AMD prezentuje jednostki APU wykonane w 28-nanometrowym procesie technologicznym, które bazują na nowych rdzeniach Steamroller i układzie graficznym zgodnym z architekturą GCN (Graphics Core Next). W procesorach tych stopień integracji układu graficznego i rdzeni procesora jest dużo większy niż w przypadku Intela. Nawet w oficjalnej specyfikacji AMD A10-7850K producent podaje, że wyposażony jest on w 12 rdzeni (cztery rdzenie procesora i osiem układu graficznego). Niestety oferta jednostek AMD z rodziny Kaverii obejmuje tylko trzy modele: AMD A10-7850K (odblokowany mnożnik), A10-7700K (odblokowany mnożnik) i AMD A8-7600. Zamontowane w nich układy graficzne Radeon R7 okazują się bardzo wydajne (AMD A10 – 7850K – Battlefield 4 – 28 kl.s/, Far Cry 3 – 24 kl./s, World of Tanks – 28 kl./s) i sprawiają, że nowe procesory AMD świetnie nadają się do budowy komputera pozbawionego zewnętrznej karty graficznej.

Nowe procesory AMD to nie tylko większe możliwości, wyższa wydajność, ale też większe problemy. Wszystkie wymagają płyt głównych z podstawką FM2+, która zgodna jest z poprzednią generacją APU. Musimy pamiętać o częstej aktualizacji sterowników, bo to głównie od ich możliwości zależeć będzie wydajność zintegrowanego w procesorze układu graficznego. Siła nowych jednostek AMD tkwi głównie w przyspieszeniu pracy dzięki wykorzystaniu biblioteki OpenCL, dlatego należy wybierać oprogramowanie, które z nim współpracuje. AMD mocno wspiera producentów oprogramowania, tak aby liczba aplikacji potrafiących korzystać z biblioteki OpenCL stale rosła. Obecnie obejmuje kilkadziesiąt pozycji, także jest z czego wybierać. Niestety użytkownicy starszej generacji procesów AMD, chcąc przesiąść się na Kaveri, będą zmuszeni do kupna nowej płyty głównej.


Zobacz również
Przetestuj szybkość swojego łącza w komputerze i smartfonie
Prawidłowa konfiguracja BIOS - jak to zrobić?