Fablety w testach. Ekrany-giganty i dyskusyjna wygoda

Phablet – lub, jak kto woli, fablet – to urządzenie nietypowe. Większy od smartfona, mniejszy od tabletu, ma wypełniać lukę między tymi dwoma typami urządzeń mobilnych. Sprawdziliśmy, jak fablety radzą sobie w praktyce i czy wygodnie się z nich korzysta.

Samsung Galaxy Note 4

Samsung Galaxy Note 4

Ocena redakcji PCWorld.pl

Samsung Galaxy Note 4 wyposażony jest w najnowszą platformę Snapdragon 805 z czterordzeniowym procesorem Krait 450 (2,7 GHz) i najwydajniejszy z obecnie dostępnych akceleratorów graficznych Adreno 420.

Taki tandem pozwala na uruchomienie nawet najbardziej wymagających aplikacji. Potwierdza to bardzo wysoki wynik w teście 3DMark Ice Storm Unlimited (21522 pkt) oraz ocena „Maxed Out: w teście Ice Storm Extreme. Uzyskane wyniki porównaliśmy też z najlepszymi smartfonami – Note 4 pokonał takich liderów wydajności jak Samsung Galaxy S5, LG G3, HTC One M8 czy Sony Xperię Z3.

Obudowa Galaxy Note 4 zachowała styl charakterystyczny dla smartfonów Samsunga. Ma zaokrąglone rogi, srebrną obwódkę i tylną klapkę wyłożoną skórą. To praktyczna i mocna konstrukcja. Co ważne, w przeciwieństwie do Sony Xperii Z Ultra czy Huawei Ascend Mate 7, tu klapkę można zdjąć, a akumulator wyjąć. Fablet wyposażony jest w czytnik kart microSIM, obsługuje też karty pamięci wykonane w formacie microSD. Oba porty umieszczone są z tyłu obudowy pod tylną klapką tuż obok akumulatora.

Galaxy Note 4 wyposażony jest w matrycę AMOLED o przekątnej 5,”, która pracuje w naturalnej rozdzielczości 2560 x 1440 pikseli (518 ppi). Wyświetlane na ekranie nawet bardzo małe czcionki są doskonale widoczne a fablet idealnie nadaje się do oglądania stron internetowych. Ekran wyróżnia się bardzo szerokimi kątami widzenia, wysoką jasnością i głęboką czernią, nieosiągalną dla wyświetlaczy IPS. Wyświetlane na nim zdjęcia, filmy mają ciepłe i nasycone kolory. Oprogramowanie pozwala na automatyczną optymalizację zakresu kolorów, regulując nasycenie i ostrość wyświetlacza pod kątem określonych aplikacji (galeria, aparat, internet, Wideo, Smart Remote, książki Google Play). Jest też możliwość ręcznego uruchomienia trybu pracy ekranu optymalizowanego pod kątem oglądania filmów czy do przeglądania zdjęć.

Nieodzownym elementem Samsunga Galaxy Note 4 jest dołączany do niego rysik S-Pen. Po jego wyjęciu automatycznie uaktywnia się podręczne menu z wszystkimi potrzebnymi narzędziami. S-Penem można wygodnie tworzyć odręczne notatki, szkice. Ciekawa jest funkcja inteligentnego wyboru, która po wybraniu fragmentu obrazu automatyczne rozpoznaje pismo. S-Pen pomocny jest też podczas obróbki zdjęć, filmów a to tylko ułamek z jego możliwości. Reaguje też na nacisk zwiększając np. średnicę pędzla przy mocniejszym dociśnięciu rysika do ekranu. Dzięki świetnie działającemu systemowi pozycjonowania dotyku nawet bardzo szybkie ruchy rysika są dokładnie przenoszone na ekran. Efekt akceleracji wstecznej praktycznie nie występuje.

Samsung Galaxy Note 4 nie ma dużego akumulatora (3220 mAh), ale uzyskał dobre wyniki w teście czasu pracy na baterii. Podczas przeglądania stron internetowych pracował przez 9 godzin i 31 minut klasyfikując się za modelami Huawei Ascend Mate 7 i LG G Flex.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • wysoka wydajność
  • doskonały ekran
  • dołączany rysik

Wady:

  • przeciętny czas pracy na baterii

Huawei Ascend Mate 7

Huawei Ascend Mate 7

Ocena redakcji PCWorld.pl

Huawei Ascend Mate 7 to świetna alternatywa dla Galaxy Note’a 4 a nawet iPhone’a 6. Jest od nich o ok. 1000 zł tańszy a jakość zastosowanych podzespołów stoi na równie wysokim poziomie.

Fablet Huawei ma 6-calowy ekran IPS o rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli - pod względem wielkości wyświetlacza ustępuje tylko modelowi Sony Xperia Z Ultra. Panel charakteryzuje się gęstością pikseli wynoszącą 368 ppi, dzięki czemu nawet małe czcionki są dobrze widoczne. Kąty widzenia są szerokie, a jakość wyświetlanego obrazu – bardzo dobra. Przy fabrycznych ustawieniach ma tylko nieznacznie zimną tonację. W opcjach ustawień wyświetlacza jest funkcja regulacji temperatury barwowej wyświetlanego obrazu. Wysoka jasność matrycy (462 cd/m2) nawet w słoneczny dzień gwarantuje dobrą widoczność wyświetlanych informacji.

W przeciwieństwie do innych producentów Huawei zdecydował się na wykorzystanie układu HiSilicon Kirin 925, który ma nietypową konstrukcję procesora. Składa się on z czterech rdzeni Cortex A15 1,8 GHz i dodatkowych czterech rdzeni Cortex A7 1,3 GHz. Gdy potrzebna jest wysoka wydajność, w ruch idą zasoby wszystkich dostępnych rdzeni, a gdy priorytetem jest oszczędzanie energii, używany jest wolniejszy zestaw Corteksów A7. W dużym uproszczeniu można powiedzieć, że w obudowie jednego procesora są dwie różne jednostki. To sprawiło, że Huawei otrzymał najwyższą notę w teście CPU Prime (10296 pkt).

Akcelerator graficzny Mali-T628 MP6 nie okazał się liderem wydajności. Duży akumulator o pojemności 4100 mAh i energooszczędna konstrukcja procesora sprawiają za to, że urządzenie bardzo dobrze wypadło w teście przeglądania stron internetowych. Fablet uzyskał najlepszy wynik, 13 godz. i 17 minut. Dla porównania, rezultat Galaxy Note 4 to 9 godzin i 31 minut.

Huawei Ascend Mate 7 wygrał w naszym teście czasu pracy na baterii.

Obudowa urządzenia niestety nie pozwala na zdjęcie tylnej klapki i wyciągnięcie akumulatora. Gniazdo kart microSIM i czytnik kart pamięci umieszczone są na lewej krawędzi obudowy. To solidna aluminiowa konstrukcja, bardzo sztywna i mocna. Plastikowe są jedynie elementy wokół ekranu i niewielkie fragmenty maskujące anteny. Dzięki cienkim ramkom ekranu fablet nie sprawia wrażenia dużego.

Huawei Ascend Mate 7 - oceny

Pełna recenzja »

Zalety:

  • wydajny procesor
  • długi czas pracy na baterii
  • ekran

Wady:

  • cena

Sony Xperia Z Ultra

Sony Xperia Z Ultra

Ocena redakcji PCWorld.pl

Jeden z największych fabletów, dostępnych obecnie w sprzedaży.

To ekstremalna konstrukcja z ogromnym 6,4-calowym ekranem, który pracuje w rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli. Jest o prawie trzy centymetry dłuższy i o 2,5 centymetra szerszy od Samsunga Galaxy Note 4, ale – co niespodziewane – jest zarazem jednym z najcieńszych (6,5 mm). Duże rozmiary fabletu sprawiają, że niezbyt wygodnie używa się go jako telefonu. Problemem jest jego przenoszenie, bo nie w każdej kieszeni się zmieści. Pod tym względem jest mu bliżej do tabletu niż do smartfona.

Polecamy: Fablety w testach. Ekrany-giganty i dyskusyjna wygoda

Wodoszczelna obudowa pozwala Xperii Z Ultra przetrwać zanurzenie do głębokości metra. Prawie wszystkie gniazda (oprócz słuchawkowego) zakryte są za specjalnymi klapkami, które chronią przed przedostaniem się do wnętrza fabletu wody i pyłu. Pomimo niewielkiej grubości producentowi udało się zachować odpowiednią sztywność obudowy.

Matryca IPS o szerokich kątach widzenia oferuje dobrą jakość obrazu, ale jasność wyświetlacza należy do przeciętnych (387 cd/m2). Na pochwałę zasługuje dobry kontrast wyświetlanego obrazu oraz odwzorowanie czerni. Ma też dobrej jakości głośniki, przez co idealnie nadaje się do oglądania materiałów multimedialnych. W Xperii Z Ultra zastosowano platformę Snapdragon 800 z procesorem Krait 400 (2,15 GHz) i układem graficznym Adreno 330. W testach wydajności wypada gorzej niż zwycięzca testu, ale z przetrwarzaniem grafiki 3D nie jest źle. Można też do niej podłączyć kontroler Sony.

Zastosowany w urządzeniu akumulator ma pojemność 3050 mAh. Widać, że producentowi zależało na stylowej i cienkiej obudowie kosztem zastosowania mniejszej baterii. W teście PCMark z pełną jasnością ekranu Xperia Z Ultra pracowała przez 4 godz. i 11 minut. Zmniejszenie jasności z 387 do 200 cd/m2 wydłużyło jego pracę do 5 godz. i 10 minut.

Czas pracy na baterii podczas przeglądania stron internetowych jest wyraźnie krótszy od najlepszych wyników, ale to i tak spore osiągnięcie zważywszy na pojemność baterii i wielkość ekranu (6 godz. i 53 minuty; Ascend Mate 7 pracuje prawie dwukrotnie dłużej). Sony Xperia Z Ultra jest jednak dużo większa i tańsza.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • ekran
  • dobra wydajność
  • wodoszczelna obudowa

Wady:

  • mały akumulator

Prawie każdy producent smartfonów ma w swojej ofercie przynajmniej jeden fablet. Najciekawsze urządzenia z górnej półki cenowej to Samsung Galaxy Note 4 z 5,8-calowym wyświetlaczem AMOLED oraz wygięty LG G Flex z jeszcze większym, 6-calowym ekranem. Ekranem o identycznej przekątnej mogą pochwalić się także Huawei Ascend Mate 7 i Asus Zenfone 6. Najbardziej „zaszalało” Sony, projektując olbrzymi fablet Xperia Z Ultra z wyświetlaczem o przekątnej 6,4 cali. HTC ma swojej ofercie model One Max. Producenci budżetowych smartfonów też mają fablety w ofercie. myPhone Luna (5”, cena ok. 800 zł) przyciąga wzrok niebanalnym wyglądem. Produkty GoClevera czy Overmaksa z 6-calowymi ekranami są jeszcze tańsze. Jest więc w czym wybierać.

Fablet - co to takiego?

Wg definicji w Wikipedii fablety to smartfony z ekranami o przekątnej powyżej 5 cali. Tego typu podział miał swoje uzasadnienie kilka lat temu, gdy urządzeń z dużymi ekranami nie było tak wiele. Obecnie smartfony z wyświetlaczami 4” to standard, a większość topowych modeli dysponuje ekranami o 5-calowych przekątnych. Dlatego do fabletów zaliczyliśmy konstrukcje z wyświetlaczami od 5,5 do 6,5 cali. Każdy fablet wg nas musi mieć też pełną funkcjonalność smartfona, dlatego podstawowe wyposażenie powinno obejmować modem sieci komórkowej.

Większość z dostępnych w sprzedaży urządzeń zebraliśmy w naszym laboratorium testowym. Każdy fablet został sprawdzony według tej samej procedury testowej – mierzyliśmy wydajność, jakość zastosowanego ekranu i czas pracy na baterii. Ty trzy najważniejsze parametry, które decydują o przydatności tego typu urządzeń.

Najwydajniejsze konstrukcje

Galaxy Note 4 to najwydajniejsze urządzenie mobilne, jakie testowaliśmy w tym roku. Ale wydajność ma swoją cenę – aż 2999 zł. Wyróżnia się też Huawei Ascend Mate 7 (1999 zł) z wydajnym, 8-rdzeniowym procesorem, który uzyskał najlepszy wynik w teście CPU Prime. Dobrze radzi sobie też Sony Xperia Z Ultra, oferując korzystny stosunek ceny do wydajności.

LG G Flex

LG G Flex

Wszystkie fablety uczestniczące w teście mają odpowiednią wydajność do przeglądania internetu i codziennej pracy. Nawet te najtańsze, jak GoClever Quantum 600, działają z przyzwoitą szybkością. Jeśli jednak szukasz wydajnego fabletu do gier, to wybór jest ograniczony. Na dziewięć urządzeń tylko trzy w wymagającym teście 3DMark Ice Storm Extreme uzyskały wynik „Maxed Out” (Galaxy Note 4, Xperia Z Ultra, G Flex). 3DMark Ice Storm Extreme to w tej chwili najlepszy program do sprawdzania wydajności smartfonów w przetwarzaniu grafiki 3D w rozdzielczości 1080p. Wynik „Maxed Out” oznacza, że renderowały grafikę z szybkością 60 kl./s i nie mają problemów z płynnością przetwarzania grafiki w nawet najbardziej wymagających aplikacjach. HTC One Max i Huawei Ascend Mate 7 identyczne wyróżnienie otrzymały w teście ICE Storm. To taki sam test jak Ice Storm Extreme, ale uruchamiany w niższej rozdzielczości (720p).

Najlepsze ekrany

Duża przekątna ekranu to fajna sprawa, ale tylko wtedy gdy idzie za nią odpowiednio wysoka rozdzielczość. Im wyższa rozdzielczość, tym mniejszy jest rozmiar pojedynczego piksela – wówczas matryca wyświetla więcej szczegółów. Dlatego warto zwrócić uwagę na wartość ppi (zagęszczenie pikseli na cal) – podstawa to zagęszczenie rzędu 240 ppi, właściwe dla urządzeń z ekranem 6” i rozdzielczością 720p.

Doskonale obrazuje to parametr zagęszczenia pikseli na cal (ppi), którym po raz pierwszy na dużą skalę zaczął posługiwać się Apple np. w iPadach podczas prezentacji ekranów Retina. Wygodną pracę zapewniają fablety o zagęszczeniu pikseli nie mniejszym niż 240 ppi. Czyli o przekątnej 6 cali i minimalnej rozdzielczości 1280 x 720 pikseli. Optymalnie gdy mają dobrej jakości ekrany IPS pracujące w rozdzielczość 1080p jak w Huawei Ascend Mate 7 czy Sony Xperii Z Ultra. Inna ważna właściwość wyświetlacza to jasność. Jeżeli ekran jest za ciemny, obraz będzie słabo widoczny przy silnym oświetleniu zewnętrznym. Na szczęście wszystkie przetestowane przez nas fablety oferują jasność powyżej 300 cd/m2, a niektóre nawet większą – powyżej 500 cd/m2. Niestety w ekranach tańszych modeli szwankują kąty widzenia, ale coś za coś…

Najlepszy pod względem jakości obrazu okazał się znowu Samsung Galaxy Note 4. Zawdzięcza to bardzo wysokiej rozdzielczości ekranu (2560 x 1440 pikseli) i małemu rozmiarowi piksela (515 ppi). To też jedyny fablet z wyświetlaczem AMOLED. Oferuje nie tylko wysoką jasność, ale też bardzo szerokie kąty widzenia. Ciekawie prezentuje się też LG G Flex, który ma wygięty ekran. Nie ma, co prawda, spektakularnych parametrów, ale pracuje się na nim bardzo wygodnie.

Czas pracy na baterii

Trend w nowoczesnym wzornictwie urządzeń mobilnych, polegający na tworzeniu jak najcieńszych obudów, powoduje, że nie mieszczą się w nich duże akumulatory. Dlatego najczęściej spotykane są ogniwa o pojemności niewiele większej niż baterie montowane w 4- lub 5-calowych smartfonach. Największe akumulatory oferują Huawei Ascend Mate 7 i LG G Flex (odpowiednio (4050 i 3500 mAh). Asus Zenfone 6, Samsung Galaxy Note 4 i HTC One Max mają baterie o pojemności od 3200 do 3300 mAh. Najgorzej pod tym względem wyposażona jest myPhone Luna (2400 mAh) tyle że jej 5,5-calowy ekran oraz energooszczędny układ Mediatek MT 6591 sprawiają, że nie jest to aż tak odczuwalne. Ogromna Xperia Z Ultra dysponuje baterią o pojemności zaledwie 3050 mAh.

Czas pracy na baterii sprawdziliśmy za pomocą programu PCMark. Symuluje on pracę urządzenia związaną z odtwarzaniem wideo, przeglądaniem dokumentów i prostą obróbką zdjęć. Test wyłączał się gdy poziom naładowania akumulatora spadał poniżej 20%. Program mierzy więc rzeczywistą wydajność akumulatora bez ingerencji funkcji oszczędzających energię, które najczęściej aktywują się gdy poziom naładowania baterii spadnie do 15%. Test uruchamiany został dwukrotnie: przy pełnej jasności ekranu i dodatkowo po zmniejszeniu jasności do 200 cd/m2 z wyłączeniem wszystkich interfejsów bezprzewodowych.

Niemal wszystkie urządzenia wypadły w tym teście przeciętnie. Wyjątkiem okazał się HTC One Max, którego akumulator wystarczył na 5 godzi i 51 minut. Najgorzej wypadł Overmax Vertis Mile 2, który działał przez 2 godz. i 23 minuty, ale nie było to dużym zaskoczeniem z uwagi na wysoką jasność ekranu (524 cd/m2).

Overmax Vertis Mile 2

Overmax Vertis Mile 2

Drugi test polegał na uruchomieniu skryptu wyświetlającego strony internetowe w pętli (z wykorzystaniem interfejsu Wi-Fi), aż do spadku poziomu naładowania akumulatora do 5 % (jasność ekranu 200 cd/m2). Rozsądny cenowo Asus Zenfone 6 w teście przeglądania stron internetowych pracował prawie 10 godzin, ale niepokonany okazał się Huawei Ascend Mate 7, który pracował przez ponad 13 godzin.


Zobacz również
Słuchawki do biegania - jak wybrać sportowe słuchawki?
Co to jest ransomware? Jak chronić PC przed Petya?