Kamera w samochodzie

Sprawdzamy jak radzą sobie wideorejestroatory na polskich drogach. Pod lupę bierzemy nie tylko jakość nagrywanych przez nie filmów, ale też wyposażenie i łatwość obsługi. Doradzimy też na co zwracać uwagę kupując tego typu sprzęt.

DOD LS300W


Ocena redakcji PCWorld.pl

DOD LS300W to jeden z najdroższych wideorejestratorów i zarazem najlepszy. Ma bardzo jasny obiektyw, matrycę CMOS i możliwość zapisywania filmów wideo w rozdzielczości 1080p z prędkością 30 kl./s. Ekran o przekątnej 2,7 cali jest w zupełności wystarczający do przeglądania nagranych materiałów wideo i wyświetlania interfejsu programowego urządzenia.

Duże przyciski umieszczone po bokach ekranu ułatwiają wybór opcji i obsługę urządzenia. DOD LS300W wygląda niepozornie, ale jest starannie wykonany z dobre jakości materiałów. Dołączany uchwyt pozwala na montaż kamery do szyby samochodu i nie sprawia żadnych problemów.

Zobacz także: test wideorejestratora DOD LS360W

DOD LS300W nie jest wyposażony w GPS, nie ma też bazy fotoradarów, ale jeśli szukacie wideorejestratora o najlepszej jakości filmowania to jest najlepszym wyborem. Zarejestrowane materiały cechują się bardzo dużą szczegółowością i płynnością. Nawet przy szybkiej jeździe nie mieliśmy żadnych problemów z odczytywaniem numerów przejeżdżających samochodów. Co istotne zarejestrowane sekwencje wideo mają stosunkowo niewielką objętość, bo zapisywane są wydajnym kodekiem H.264. Odtworzyć je można na komputerach stacjonarnych, czy urządzeniach przenośnych. O wartości tej kamery decyduje też dobra jakość nagranych materiałów w nocy. To zasługa bardzo jasnego obiektywu o przesłonie F 1.6, który wyposażony jest w szklane a nie plastykowe soczewki jak w tańszych modelach. Żaden inny wideorejestroator nie mógł poszczycić się tak wyśrubowanymi parametrami. Nawet w wideorejestratorach MIO obiektywy są „ciemniejsze” (F 1.8).

Pełna recenzja »

Zalety:

  • Jakość rejestrowanych materiałów
  • Wyjście AV
  • Obsługa

Wady:

  • Wysoka cena

MIO MiVue 538

MIO MiVue 538

Ocena redakcji PCWorld.pl

MIO MiVue 538 wyposażony jest w odbiornik GPS, dzięki któremu potrafi rejestrować prędkość jazdy samochodu. Informuje też o obowiązującym ograniczeniu prędkości. Ma też bazę fotoradarów i ostrzega kierowcę o zbliżaniu się do punktu kontroli prędkości. Tego typu funkcji pozbawiony jest model MIO MiVue 528, który jest o około 100 zł tańszy, ale nie posiada wbudowanego odbiornika GPS.

Oba wideorejestratory wyposażone są w tą samą matrycę, obiektyw i rejestrują identycznej jakości filmy wideo w rozdzielczości 1920x1080 pikseli z prędkością 30 kl./s. Niestety w interfejsie programowym nie ma opcji zmiany rozdzielczości czy prędkości rejestrowania filmów. Możesz ustawić za to czas nagrywania filmów w pętli (1, 3 , 5 minut). Dostępny jest też tryb HDR (do jazdy nocą) i opcja regulacji ekspozycji. Interfejs programowy jest prosty i logicznie zaprojektowany, jest też całkowicie spolszczony. Nawigujemy po niż za pomocą czterech dużych przycisków umieszczonych pod ekranem.

Obudowa MIO MiVue 538 jest starannie wykonana z dobrej jakości plastyku, urządzenie bez problemów zmieści się w kieszeni spodni o ile uchwyt zostanie w samochodzie. System montażu i demontażu urządzenie jest szybki i nie sprawia żadnych problemów. Uchwyt dobrze trzyma nawet na polskich wybojach.

Wideorejestratory MIO od zawsze cechowały się dobrą jakością rejestrowanych materiałów wideo i teraz jest podobnie. Jakość i szybkość pracy urządzenia klasyfikuje go tuż za najlepszym modelem DOD LS300W. Obraz jest szczegółowy i płynny do tego pliki wynikowe mają rozsądną objętość (minutowa sekwencja wideo zajmuje 99 MB). W razie kolizji za pomocą MiVue 388 można też zrobić przyzwoitej jakości zdjęcia z miejsca wypadku. Wideorejestrator nie jest wyposażony w dodatkowe diody, doświetlające drogę, ale i tak dobrze radzi sobie z pracą w nocy. To zasługa jasnego obiektywu i dopracowanych algorytmów zwiększających czułość pracy kamery. Pod tym względem wypada lepiej niż tani wideorejestrator z dodatkowymi diodami IR.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • Jakość rejestrowanych materiałów
  • Odbiornik GPS
  • Obsługa

Wady:

  • Wysoka cena

Overmax CarRoad 6.1

Overmax CarRoad 6.1

Ocena redakcji PCWorld.pl

Overmax CarRoad wyposażony jest w 2,7 calowy ekran, obok którego znajdują się przyciski do sterowania pracą urządzenia. Przyciski są duże i umieszczone na brzegach obudowy i wygodnie się z nich korzysta. Interfejs programowy jest całkowicie spolszczony i wyposażony we wszystkie potrzebne funkcje. Umożliwia wybór rozdzielczości z jaką nagrywane są sekwencje wideo (1080p, 720p, WVGA, VGA) regulację czasów ekspozycji.

Za jego pomocą można też włączać opcje wykrywania ruchu i zmieniać czułość pracy czujnika przeciążeniowego. Naciśnięcie przycisku „M” pozwala na przełączanie pomiędzy funkcjami nagrywania filmów, zdjęć i ich przeglądania.

Obudowa jest prosta i starannie wykonana. Wideorejestrator wyposażony jest w uchwyt do mocowania go na szybie, który dobrze trzyma urządzenie nawet podczas jazdy po wybojach. Jedyny mankament jaki zauważyliśmy to umieszczone na górze obudowy gniazdo USB. To dosyć niefortunne miejsce, bo zwisając kabel przeszkadza w obsłudze urządzenia. W obudowie oprócz gniazda USB zamontowane są też: małe gniazdo HDMI i wyjście AV. To jedyna nawigacja z uczestniczących w teście, która wyposażona jest w takie samo gniazdo USB jak w smarfonach. To dużo praktyczniejsze rozwiązanie bo podróżując z oboma urządzeniami można używać tylko jednego kabla. Zasilacz samochodowy z wideorejestratora można wykorzystać też do ładowania akumulatora w smartfonie.

Overmax CarRoad rejestruje filmy wideo w rozdzielczości 1920x1080 pikseli z prędkością 30 kl./s. Obraz jest dobrej jakości i umożliwia odczytywanie rejestracji samochodów jadących przed nami. Kamera dysponuje szerokokątnym obiektywem (165 stopni), który eliminuje martwe strefy. Dostępny jest też tryb nocny (WDR), który wspomagany jest dodatkowo przez doświetlenie diodami podczerwieni. Filmy zapisywane są za pomocą kodeka H.264 w formacie „MOV”. Minutowa sekwencja zajmuje 93,45 MB, co jest dobrym wynikiem. Sekwencje wideo nagrywane są płynnie a w kolejnym pliku jest około dwusekundowa część z końca poprzedniego nagrania. Nie ma więc obawy, że wideorejestrator czegoś nie zarejestruje.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • Dobry stosunek ceny do jakości
  • Prosta obsługa
  • Kąt widzenia

Wady:

  • Brak wyjścia AV

BLOW X550

BLOW X550

Ocena redakcji PCWorld.pl

Blow X550 to jeden z najtańszych wideorejestratorów wyposażony w wyjście AV. Oprócz niego ma też wyjście HDMI i małe gniazdo USB, które służy do przesyłania danych i jednocześnie zasilania urządzenia. Urządzenie umożliwia nagrywanie filmów z maksymalną rozdzielczością 1920x1080 pikseli z prędkością 30 kl./s.

Ciekawa jest też możliwość nagrywania z prędkością 60 kl./s w rozdzielczości 1270x720 pikseli. Przy obu ustawieniach rejestrowane materiały są dobrej jakości. Nie ma problemów z ich płynnością, choć widać, że obraz nie jest tak szczegółowy i „czysty” jak w najlepszych wideorejestratorach.

Rejestracje przejeżdżających samochodów są mało czytelne dlatego nagrania będą świadczyć o tym, że nie byliśmy sprawcą wypadku, ale mogą okazać się nieprzydatne podczas ich identyfikacji. Trudno jednak tego oczekiwać po urządzeniu kilkukrotnie tańszym. Szczególnie, że producent wyposażył go w komplet interfejsów i potrzebnych funkcji. Jest czujnik przeciążeniowy, detektor ruchu, który automatycznie uruchamia proces nagrywania gdy ruszamy samochodem. Można też wybrać funkcję nagrywania w pętli w 1, 3 lub 5 minutowym interwale. Na pochwałę zasługuje też prosta obsługa, która nie powinna sprawiać żadnych problemów nawet niedoświadczonym użytkownikom. Po interfejsie programowym porusz się za pomocą przycisków zamontowanych z boku ekranu. Co ważne wyświetlane opcje są logicznie posegregowane i spolszczone. Blow X550 do rejestrowania plików wideo wykosztuje kodek H.264, ale w przeciwieństwie do innych wideorejestratorów pliki zapisuje w formacie AVI. Minutowa sekwencja ma rozmiar 90,28 MB Także do pracy w zupełności wystarczą karty microSD o pojemności 1 - 2 GB.

Według nas Blow w swojej kategorii cenowej jest bardzo dobrym wyborem, a zagrozić może mu jedynie Peying Car DVR PY0014, który jest w podobnej cenie a oferuje nieco lepszą jakość obrazu. Niestety nie jest on tak dobrze wyposażony jak Blow X550 brak mu też dodatkowych funkcji jak np. możliwości nagrywania z wyższą prędkością.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • Przystępna cena
  • Wyjście AV
  • Obsługa

Wady:

  • Przeciętna jakość nagranych materiałów

Kamery samochodowe na 2015 r. - ranking wideorejestratorów

Najprostszy wideorejestrator to niewielka kamerka i uchwyt pozywający przymocować go do szyby, a rzadziej do deski rozdzielczej. Dane zapisywane są na kartach pamięci, najczęściej wykonanych w standardzie microSD, które trzeba dokupić. Większość wideorejestratorów wyposażonych jest też w ekran, który pozwala na podgląd zajestrowanych materiałów i służy do wyświetlania interfejsu programowego urządzenia. Im tańsze urządzenie tym ekran i kamerka są mniejsze a ich parametry pracy gorsze.

Najtańsze wideorejestratory kosztują około 80-90 zł, ale szczerze odradzamy ich zakup. Tego typu urządzenia potrafią zapisywać obraz w maksymalnej rozdzielczości 1280x720 pikseli i wykorzystują nieefektywne kodeki (najczęściej archaiczny MJPG). Niewielka rozdzielczości matrycy rejestrującej obraz i tanie obiektywy sprawiają, że jakość zarejestrowanych przez nie materiałów wideo jest bardzo słaba. Widać wyraźną kompresję obrazu i brak jakiejkolwiek szczegółowości. Przy szybszej jeździe obraz często nie jest rejestrowany płynnie a w nocy problemy narastają. Są bardzo tanie, ale ich jakość pracy, budowa jak i wykonanie sprawiają, że większość osób po ich zakupie rozgląda się za kolejnym modelem.

Wrażenia z testów

Ocenić chcieliśmy konstrukcje uchwytu, sposób montażu i demontażu urządzenia a przede wszystkim jakość rejestrowanych materiałów wideo podczas jazdy samochodem. Niestety trudno jest zapewnić te same warunki pracy dla każdego wideorejestratora, gdy obok jeżdżą inne samochody. Z drugiej strony sam test laboratoryjny nie miałby zbytnio sensu. Dlatego zdecydowaliśmy się na test praktyczny i dodatkowe laboratoryjne. Subiektywnie ocenialiśmy po kilka filmów nagranych przez każdy wideorejestrator podczas jazdy samochodem nie zwracając zbytniej uwagi na jakość odwzorowania kolorów a na szczegółowość i płynność rejestrowanych materiałów. Najlepszy wideorejestrator otrzymał 10/10 pkt a pozostałe modele adekwatnie mniej.

W laboratorium sprawdziliśmy wydajność zastosowanych kodeków porównując jakość generowanego obrazu do wielkości pliku wynikowego. W tym celu rejestrowaliśmy przez minutę materiał filmowy w najlepszej jakości jaką oferował wideorejestrator (1080p) filmując tą samą scenę. Niezwykle ważna w przypadku wideorejestratorów jest też ciągłość filmowania gdy wideorejestrator nagrywa w pętli. Koniec filmu i początek następnego muszą stanowić całość, bez jakichkolwiek „dziur czasowych”. W tym celu nagrywaliśmy pracę stopera przez pięć pełnych cykli pracy wideorejestratora i analizowaliśmy pliki pod kątem ciągłości nagrania. Jak się okazuje wideorejestratory mają na to różne sposoby. Część nich przerywa nagrywanie i kontynuuje je w następnym pliku bez jakichkolwiek przerw. Są też modele, które na początku kolejnego pliku wyświetlają 1-2 sekundowy fragment z końca poprzedniego. Na szczęście tylko jeden (Ananda GS8000L), okazał się gubić ok dwie sekundy pomiędzy plikami. Sprawdziliśmy też czy faktycznie wideorejestratory z opcją monitorowania ruchu potrafią same rozpocząć proces nagrywania wideo i czy automatycznie włączają się po uruchomieniu samochodu.

Co kupić

Wideorejestratory DOD LS300W, MIO MiVue 538 i 528, wyposażone są w duże lepszej jakości obiektywy i matryce niż pozostałe modele. Najlepszy okazał się DOD LS300W. Odczytanie na zarejestrowanych przez niego nagraniach numerów rejestracyjnych samochodów jadących przed nami nie stanowiło żadnego problemu a nagrania cechowały się dużą szczegółowością. Wszystkie trzy wideorejstratory dobrze spisywały się też podczas jazdy nocnej. Tuż za nimi sklasyfikował się Overmax CarRoad 6.1, który wg nas warto kupić z uwagi na świetną korelację ceny do jakości (jest dużo tańszy). W przypadku tego wideorejstratora efektem ubocznym nagrywania w nocy jest widoczny na nagraniach wyraźny „śnieg”, który powstaje w wyniku zwiększania do maksimum czułości matrycy urządzenia. Co by nie mówić i tak zasięg widzenia w nocy ma dużo lepszy niż tanich kamer wyposażonych w dodatkowe diody podczerwieni doświetlające drogę.

Jeśli szukacie wideorejestratorów w cenie poniżej 300 zł to zwróćcie uwagę na modele Peiying Car DVR PY0014 i Blow X550. Ten pierwszy oferuje lepszą jakość nagranych materiałów, ale pozbawiony jest wyjścia AV czy możliwości nagrywania z prędkością 60 kl./s. Blow ma nieco gorszą jakość, ale za to jest lepiej wyposażony. Modele potrafiące rejestrować obraz w maksymalnej rozdzielczości 720p to najgorszy wybór. Nie dość, że filmy są marnej jakości, to dodatkowo pliki nie są dużo mniejsze (wykorzystywały archaiczny kodek MJPG) od modeli wyposażonych w kodek H.264 i nagrywających w rozdzielczości 1080p.

Dobra jakość nagrywania materiałów wideo to nie wszystko, podstawowe wyposażone powinno obejmować też czujnik przeciążeniowy. Jest on potrzebny do wykrycia np. stłuczki , tak aby rejestrator automatycznie zapisał w bezpiecznym buforze fragment rejestrowanego materiału. To dodatkowe zabezpieczenie przed przypadkowym skasowaniem. W tego typu funkcję wyposażono wszystkie testowane wideorejestratory. Najlepszy pod względem dodatkowego wyposażenia okazał się MIO MiVue 538, który ma odbiornik GPS i bazę fotoradarów. Overmax CarRoad 6.1 również ma odbiornik GPS dzięki, któremu na nagraniach rejestrowana jest prędkość poruszania się samochodu.

Wideorejestrator w praktyce

Wszystkie wideorejestratory uczestniczące w teście wyposażone są w uchwyt do mocowani ich na szybie samochodu, kabel USB i zasilacz samochodowy. Uchwyty są bardzo podobne do tych wykorzystywanych w nawigacjach samochodowych. Za pomocą przyssawki przymocowuje się je do szyby, a ruchome ramię pozwala na nakierowywanie kamery. To prosta konstrukcja, jednak są niuanse, na które warto zwrócić uwagę. Wideorejestratory Bloow X550, X450, Ananda GS8000L, Overmax CarRoad 6.1, DOD LS300W, Peiying Car DVR PY0014 gniazdo USB mają umieszczone na górze obudowy a to sprawia, że kabel USB zasilacza samochodowego zwisa przed lub za urządzeniem i po prostu przeszkadza. Praktyczniejszym rozwiązaniem jest gniazdo umieszczone na dole lub z boku obudowy jak np. w modelach Mio. Wygodny pod tym względem okazał się Prestigio RoadRunner 530A5, który wyposażony jest w aktywny uchwyt. Dzięki niemu kabel podpięty jest do uchwytu a nie do obudowy wideorejestratora co upraszcza montaż i demontaż urządzenia.

Większość wideorejestratorów może być zasilanych za pomocą zasilacza samochodowego lub wbudowanego akumulatora. Akumulator jednak należy traktować jako zabezpieczenie przydatne np. w wypadku awarii zapalniczki samochodowej. W tanich wideorejestratorach wystarcza tylko na kilkanaście minut pracy.

Na co zwracać uwagę podczas zakupów

Warto zapamiętać dwa parametry: rozdzielczość 1080p a nie 1080i i kodek H.264. Ten pierwszy informuje, że kamera potrafi rejestrować obraz w rozdzielczości 1920x1080 pikseli z pełną prędkością. Bardzo istotny jest też wbudowany kodek H.264, który wymaga co prawda nieco szybszego układu SoC, ale za to oferuje bardzo dobrej jakości obraz przy umiarkowanej wielkości pliku wynikowego. Różnice są spore bo np. nagranie minutowego filmu w tanim wideorejestratorze z dosyć leciwym kodekiem MJPG zajmuje ponad 130 MB a z wykorzystaniem kodeka H.264 około 90 MB. Ważny jest też szeroki kąt widzenia kamery (optymalny to powyżej 120 stopni) i przynajmniej 2,5 calowy wyświetlacz do podglądu nagranych filmów i obsługi (wyświetlania interfejsu programowego).


Zobacz również
Słuchawki do biegania - jak wybrać sportowe słuchawki?
Co to jest ransomware? Jak chronić PC przed Petya?