Królestwo zielonego robota

Tablety odniosły taki sukces na rynku osobistej elektroniki użytkowej, że wiele osób nie zadaje sobie już pytania: „Czy kupić tablet?”, ale: „Jaki tablet kupić?”. Decyzji nie ułatwia mnogość dostępnych w sprzedaży modeli – a stale pojawiają się dalsze nowości!

Telewizyjne reklamy tabletów, na ogół odwołujące się do kreatywności potencjalnych nabywców, często spłycają możliwości tych urządzeń. „Kup sprzęt za 2 tys. złotych, którym zrobisz sobie okolicznościowy fotomontaż lub odręcznie podpiszesz zdjęcie przesłane do Facebooka”. Tymczasem tablet ma zapewniać przede wszystkim szybki dostęp do informacji i zasobów wiedzy online, więc wątpliwe, czy sprowadzanie go do roli zabawki i gadżetu zachęci klientów, rozważnie podejmujących decyzje o zakupie.

Dlatego przygotowując nasz najnowszy test tabletów, uznaliśmy, że w tego typu urządzeniach liczy się przede wszystkim walor funkcjonalny – jak długo wytrzymują na jednym ładowaniu akumulatora i czy wygodnie się z nich korzysta (jakość wykonania ekranu).

Zobacz również:

Testując zamontowane w tabletach ekrany, oczekiwaliśmy bardzo dobrych parametrów: zaawansowanego systemu pozycjonującego potrafiącego rejestrować dotyk w dziesięciu miejscach jednocześnie, wysokiej rozdzielczości ekranu i dobrej jakości generowanego obrazu. W większości wypadków nie zawiedliśmy się. Jasność wyświetlacza żadnego z badanych modeli nie była niższa niż 250 cd/m2. To swego rodzaju próg przyzwoitości – niższa wartość tego parametru sprawia, że obraz jest gorzej widoczny w mocnym oświetleniu zewnętrznym, np. przy dużym nasłonecznieniu.

Jeszcze lepiej, gdy tablet ma jednocześnie jasny wyświetlacz i pozwala zmieniać ustawienia temperatury barwowej. Na przykład w Samsungu Galaxy Note 10.1 2014 Edition można stosować ustawienia standardowe (dosyć zimne 7344 K), filmowe (6459 K) czy dynamiczne. Idealna temperatura barwowa do codziennego użytku to 6,5 tys. kelwinów. Najbliżej ideału były: Sony Xpera Tablet Z1 (6492 K), Toshiba Excite AT10 (6525 K) i LG G Pad 8.3 (6520 K).

Najdłużej pracował na akumulatorze IdeaPad Yoga 10.1. Tablet Lenovo pozwala na ponad 10,5-godzinne przeglądanie stron internetowych bez przerwy. Niestety model ten ma ekran o 10,1-calowej przekątnej, pracujący w niezbyt wysokiej rozdzielczości 1280 x 800 pikseli. Samsung Galaxy Note 10.1 2014 Edition uzyskał wynik tylko o 48 minut gorszy, ale za to dysponuje kilkakrotnie wydajniejszymi podzespołami i dużo bardziej zaawansowanym ekranem o naturalnej rozdzielczości 2560 x 1600 pikseli. Dobrze wypadł również wspomniany LG G Pad 8.3, który pozwala na prawie siedem godzin pracy w sieci. Trochę rozczarowały nas wyniki Xperii Z, która podczas testu umożliwiła przeglądania stron internetowych przez ok. 6,5 godz. Nie jest to zły wynik, ale daleko jej do Galaxy Note’a.

Sprzęt Samsunga, oparty na platformie Qualcomm Snapdragon 800, okazał się także liderem w kategorii wydajności. Wyposażony jest w bardzo szybki czterordzeniowy procesor (2,3 GHz) i wydajny układ graficzny Adreno 330. Ten tablet bez trudu poradzi sobie z najbardziej wymagającymi aplikacjami. Potwierdza to wynik uzyskany w teście 3DMark ICE Storm Extreme (59 kl./s). Na końcu pod względem wydajności sklasyfikowane zostały tablety Lenovo Yoga 10.1 i Acer Iconia A3-A10. To konstrukcje oparte na tańszych wersjach czterordzeniowych procesorów, z niezbyt wydajnymi układami graficznymi. Ich możliwości wystarczają do typowych zastosowań, ale wyniki poniżej 15 kl./s w teście 3DMarka sugerują, że do zastosowań rozrywkowych ich konfiguracje mogą nie wystarczyć.

Dużą zaletą większości testowanych tabletów są karty Wi-F, pracujące w dwóch częstotliwościach - 2,4 i 5 GHz. To dobre rozwiązanie dla osób, które mają w domu dwuzakresowy router. Tablety Samsung Galaxy Note 10.1 i Toshiba Excite Pro jako jedyne miały karty Wi-Fi zgodne z najnowszym standardem IEEE 802.11ac (niestety producenci nie podają, z jaką szybkością działają). Zostały też wyposażone w nowoczesne modemy LTE/4G, podczas gdy niektóre z tabletów w podobnej cenie mają starszy modem 3G.

Szkoda, że tylko do tabletu Samsunga dodawany był elektroniczny rysik, bo to świetny dodatek przydatny w poważnych zastosowaniach.


Zobacz również
Laptopy z serii Explore PRO to wiosenna nowość od Kruger&Matz
Galaxy S9 zostanie "zawinięty w ekran"