Monitor dla specjalisty

Przetestowaliśmy kilkanaście modeli monitorów i zbadaliśmy ich przydatność w pracy. Najlepsze urządzenia wyłonione zostały na podstawie testów jakości generowanego obrazu i funkcjonalności konstrukcji, która musi być nie tylko uniwersalna, ale i praktyczna w użytkowaniu.

Klasyczny monitor biznesowy wygląda niemal topornie w porównaniu do cienkich i stylowych domowych modeli. Grubsza obudowa ma niezaprzeczalne zalety, bo tego typu monitory są dużo bardziej wytrzymałe. Nie uginają się przy mocniejszym dociśnięciu, są bardziej stabilne, a obudowa lepiej chroni matrycę przed uszkodzeniami mechanicznymi i jest bardziej trwała.

Ważną cechą monitorów biznesowych jest też konstrukcja podstawki, która powinna pozwalać na wygodną regulację położenia ekranu bez konieczności przestawiana czy też podkładania czegoś pod monitor. Powinna więc zapewniać nie tylko odchylanie ekranu w pionie, ale również jego obracanie czy też zmianę wysokości położenia matrycy.

Zobacz również:

Kolejną cechą, na którą warto zwrócić uwagę, jest wyposażenie w dodatkowe gniazda i interfejsy. Musi być ich jak najwięcej, aby można było szybko i bez problemów podłączyć do monitora komputer stacjonarny lub laptop. Minimum to gniazdo analogowe (VGA) i cyfrowe (np. HDMI). Przyda się też gniado DVI, bardzo popularne w stacjonarnych komputerach.

Monitory coraz częściej kupują użytkownicy laptopów, którzy doceniają wygodę korzystania z dużego ekranu podczas pracy w domu czy firmie. To dobre rozwiązanie, bo nawet przeciętny monitor okazuje się dużo wygodniejszy niż ekran zamontowany w 15- czy 17-calowym laptopie.

Laptop z monitorem można połączyć na wiele sposobów, z których najpopularniejszy to wykorzystanie interfejsu cyfrowego, np. HDMI, pozwalającego na przesyłanie nie tylko obrazu, ale i dźwięku. Tego typu gniazdo montowane jest w prawie każdym komputerze przenośnym i monitorze. Alternatywą jest starszy, analogowy interfejs VGA, również bardzo popularny w laptopach. Jego wykorzystanie ma jednak kilka istotnych wad: obraz jest gorszej jakości i często wymaga ręcznego ustawienia w opcjach monitora. Osoby używające laptopów czy monitorów z gniazdem Display Port są w trochę trudniejszej sytuacji, bo nie jest to tak popularny interfejs jak HDMI, i czasami trzeba dokupić przejściówkę HDMI do Display Port, która pozwoli na podłączenie monitora czy laptopa pozbawionego tego interfejsu. Na szczęście nie jest to duży wydatek (ok 20 zł).

IPS kontra TN

Producenci coraz częściej zastępują matryce TN lepszymi ekranami IPS, które ostatnie mocno potaniały. Wciąż utrzymują się pewne różnice cen urządzeń z wyświetlaczami wykonanymi w różnych technologiach, ale nie są one tak duże jak kiedyś. Zakup monitora IPS stał się więc dużo bardziej opłacalny, a i korzyści zapewniane przez technologię IPS są godne uwagi. Matryce te oferują szersze kąty widzenia (178 stopni w pionie i poziomie) niż wykonane w technologii TN (170 i 160 stopni). Przekłada się to na komfort pracy z monitorem, zwłaszcza gdy patrzy na niego jednocześnie kilka osób. W wypadku matryc TN osoby stojące nieco z boku ekranu będą widziały przekłamane kolory, natomiast z modelami IPS praktycznie nie ma takiego problemu. Powodem jest lepsze uporządkowanie rozmieszczenia kryształków w matrycach IPS (dlatego są też droższe w produkcji). A o lepszej jakości wyświetlanego obrazu wspominaliśmy już wielokrotnie, przy okazji wcześniejszych testów monitorów.

Ekrany TN są z kolei tańsze i nieco szybsze, choć ta różnica nie jest już tak duża jak kiedyś. Do zastosowań domowych i biznesowych też się nadają, zwłaszcza gdy dla nabywcy najważniejsza jest cena urządzenia.

Co w testach

Podczas badania wszystkich monitorów zastosowaliśmy tę samą procedurę testową, niezależnie od typu czy rozmiaru matrycy. Ocenialiśmy głównie jakość obrazu, wyposażenie w gniazda, konstrukcję podstawki i możliwości interfejsu programowego monitora.

Za pomocą kolorymetru X-Rite ColorMunki Display i oprogramowania HCFR Image zmierzone zostały: jasność (cd/m2), kontrast (czarny do białego), temperatura barwowa, współczynnik deltaE (odchylenie od próbki wzorcowej) i równomierność podświetlenia ekranu.

Jasność mierzyliśmy przy maksymalnym podświetlaniu matrycy, natomiast pozostałe parametry - po zmniejszeniu podświetlania do 140 cd/m2 (optymalna jasność do długotrwałej pracy z monitorem). Studiując wyniki testów, warto zwrócić szczególną uwagę na parametry przed i po kalibracji, bo to informuje, jak dobrze producent przygotował monitor do pracy (testowany jest w ustawieniach fabrycznych). Istotny jest w tym współczynnik deltaE, który obrazuje odchylenie od próbki wzorcowej (im jest niższy, tym lepiej).

Nie zawsze monitory są poprawnie skalibrowane, a niektóre modele wręcz nie nadają się do codziennej pracy – wyświetlany obraz jest za jasny, a do tego ma sztucznie poprawione kolory (kontrast dynamiczny) i biel jest wypalona, a czerni brakuje głębi. To ustawienia dobre do prezentacji sklepowych, natomiast w pracy obraz musi być jak najbardziej naturalny i o odpowiedniej jasności (120–140 cd/m2). Sporo modeli w naszym teście okazało się świetnie przygotowanych przez producentów do pracy bezpośrednio po wyjęciu z pudełka (deltaE poniżej 6 pkt). Prym wiodą monitory Eizo, NEC-a i LG. Wszystkie modele pozwalają na korektę podstawowych barw składowych, dlatego ich kalibracja jest niezbyt trudna i dobre efekty można uzyskać nawet przy wykorzystaniu domowych sposobów kalibracji obrazu, za pomocą plansz testowych dostępnych w internecie.

Przetestowaliśmy też kilka monitorów domowych czy – jak nazywają je producenci – multimedialnych. Warto i na nie zwrócić uwagę, bo niektóre świetnie się nadają również do pracy, np. AOC I2757FH, wyposażony w dobrej jakości matrycę IPS o dużej przekątnej i matowym wykończeniu. To spore udogodnienie, bo nie powstają na nim odbicia czy refleksy świetlne, które przeszkadzają w pracy.


Zobacz również
Huawei P10 w Polsce: nowy smartfon Roberta Lewandowskiego
Telewizory Samsung QLED od kwietnia w polskich sklepach