Monitory do pracy w biurze

Do zastosowań biurowych najczęściej wykorzystywane są najtańsze monitory, jednak nie zawsze jest to najlepszy wybór. Czasami warto zapłacić więcej, tak aby monitor był bardziej energooszczędny i ergonomiczny, a praca z nim była wygodna i komfortowa.

Nowoczesne monitory biurowe coraz częściej wyposażone są w dobrej jakości matryce IPS i dodatkowe funkcje poprawiające komfort pracy i redukujące zużycie prądu. Jednak znacząca większość to modele z tańszymi matrycami TN, które oferują podstawowe wyposażenie. Monitory biurowe nie muszą dysponować dużą przekątną, w zupełności wystarczą modele o rozmiarze do 24 cali. Jeśli monitor ma być wykorzystywany do pracy z arkuszami kalkulacyjnymi, dużymi dokumentami to należy wybrać model pracujący w naturalnej rozdzielczości 1920x1080 pikseli. Niezbędne minimum to ekran pracujący w rozdzielczości 1680 x 1050 pikseli. Niższa rozdzielczość sprawdzi się tylko w monitorach wykorzystywanych przy kasach, w sklepach a nie do codziennej pracy w biurze. Najtańsze monitory z matrycą TN o przekątnej 22 cali kosztują około 500 zł. O kilkaset złotych droższe są monitory z ekranami IPS. Oba rodzaje matryc znacznie różnią się od siebie jakością obrazu i wpływają na cenę monitora, dlatego warto poznać ich słabe i mocne strony.

Największą wadą matryc TN jest to, że mają wąskie kąty widzenia, które w istotny sposób wpływają na komfort pracy z monitorem. Najczęściej wynoszą one 170 stopni w poziomie i 160 stopni w pionie a to nie wystarcza, aby osoba patrząca np. nieco z boku monitora widziała poprawny obraz. Mniejszym problemem w przypadku zastosowań biurowych jest to, że matryce TN nie potrafią dobrze odwzorowywać przejść tonalnych, co pogarsza np. jakość wyświetlanych zdjęć.

Zobacz również:

Monitory IPS cechują się szerszymi kąty widzenia ( 178 stopni w pionie i poziomie) i nawet pod dużym kątem obraz jest doskonale widoczny. Wyświetlają lepszej jakości obraz, także to dobry wybór dla stanowisk, na których oprócz codziennej pracy z pakietami biurowymi, komputery wykorzystywane są też do obróbki zdjęć czy przeglądania materiałów multimedialnych.

Do zastosowań biurowych wystarczy podstawowe wyposażenie, bez technologii 3D, dodatkowych głośników czy funkcji poprawiających jakość wyświetlanych filmów, zdjęć itp. Na kontrast dynamiczny też nie ma sensu zwracać uwagi, bo powstaje on na bazie sztucznego obniżania siły podświetlania matrycy w ciemnych scenach i maksymalnego zwiększania jasności podczas wyświetlania jasnych obrazów. W efekcie obraz jest bardzo jaskrawy, przez co znacznie spłyca się gradacja czarnego a biel jest wypalona. Przeglądanie dokumentów, stron internetowych jest wówczas niekomfortowe i szybko męczy wzrok. Kontrast dynamiczny sprawdza się tylko na pułkach sklepowych gdzie monitor musi się wyróżniać na tle innych działających modeli.

Do codziennej pracy najlepiej jest ustawić jasność ekranu na poziomie 120-140 cd/m2. Jednak zależy to też od warunków zewnętrznych. W jasno oświetlonych pomieszczenia te wartości mogą być wyższe. Jasność powyżej 200 cd/m2 przydaje się głownie podczas oglądania filmów w grach. Maksymalna jasność monitora nie musi być wysoka i może wynosić 250 cd/m2 a te wymagania spełniają prawie wszystkie dostępne monitory. Tylko kilka procent monitorów dostępnych w sprzedaży oferuje maksymalną jasność poniżej 200 cd/m2. Dotyczy to najczęściej modeli pobierających prąd bezpośrednio z gniazda USB.

Na komfort pracy z monitorem istotny wpływ ma za to wykończenie powierzchni matrycy. Ważne, aby było matowe, bo wówczas nawet w silnie oświetlonych pomieszczeniach nie powstają na ekranie denerwujące odbicia czy refleksy świetlne.

Funkcjonalna i trwała obudowa

Podczas wybierania biurowego monitora warto zwrócić uwagę na konstrukcję obudowy, która powinna być solidna i praktyczna. W przeciwieństwie do domowych monitorów wyposażonych w cienkie ” bezramkowe” obudowy dobrej jakości monitor biurowy musi być solidnie wykonany. Najlepiej z mocnego i matowego plastyku, która sprawi, że obudowa będzie sztywna i zarazem odporna na porysowania. Cienkie i stylowe monitory wyposażone w błyszczące obudowy ładnie wyglądają, ale podatne są na uszkodzenia mechaniczne i szybko się niszczą. Pamiętajmy też o tym, że monitor zbyt lekki można szybko wywrócić poprzez np. przypadkowe pociągnięcie kabli. Także lepiej jest wybrać konstrukcję masywniejszą i cięższą niż ładną i supercienką.

Niezwykle istotna jest też budowa podstawki, która powinna pozwalać na komfortowe obracania monitora wokół osi pionowej, odchylanie i podnoszenie ekranu. Tak, aby można było szybko ustawić monitor do odpowiedniej wysokości czy go obrócić. Jest to istotne dla zachowania ergonomicznej postawy podczas pracy z komputerem gdy przy jednym stanowisku pracuje kilka osób. Niektórzy producenci w monitorach biurowych projektują też specjalne uchwyty, które uławiają przenoszenie i przestawianie monitora.

Dodatkowe interfejsy

Monitory biurowe chociaż należą do najtańszej grupy cenowej to powinny dysponować bogatym zestawem interfejsów. Minimalne wyposażone to analogowe gniazdo D-Sub i cyfrowe (najlepiej DVI). Te pierwsze pozwala na podłączenie do monitora starszej generacji komputerów a DVI to podstawowy interfejs nowoczesnych komputerów stacjonarnych. Umożliwia też za pomocą przejściówek podłączanie laptopów wyposażonych w gniazdo HDMI. Zalecane wyposażone monitora biurowego powinno obejmować wszystkie trzy interfejsy. Nie powinniśmy za to martwic się brakiem złączą DisplayPort, które rzadko montowane jest w komputerach przenośnych czy stacjonarnych.

Gdy w biurze często korzysta się z przenośnych dysków, czy innych urządzeń z interfejsem USB to warto zaopatrzyć się w monitor wyposażony w tego typu gniazda. Najlepiej gdy są one wyprowadzone z boku obudowy. Wówczas osoba podłączająca np. pamięć USB nie musi schylać się czy zaglądać pod biurko, aby podłączyć ją do komputera. Warto przy tym zwrócić uwagę na monitory wyposażone w najnowszą wersję USB 3.0, który jest teoretycznie 10 – krotnie szybszy od poprzednika USB 2.0. Niestety większość monitorów wyposażonych jest w gniazda USB 2.0. Do gniazda USB 2.0 można podłączyć urządzenia z interfejsem USB 3.0 tyle, że będą one pracowały adekwatnie wolniej.

Monitory zasilane z gniazda USB

To dobry wybór dla wszystkich firm wyposażonych w laptopy a nie komputery stacjonarne. Tego typu monitory nie tylko zasilane są bezpośrednio z gniazda USB. Wykorzystują ten interfejs również do przysłania sygnału wideo. Nie wymagają więc podpinania dodatkowych kabli czy zasilaczy. Dostępna oferta jest jeszcze dosyć skromna, bo obejmuje kilka modeli, ale nie są one drogie. Najczęściej wyposażone są w matryce TN o przekątnej poniżej 22 cali. Za Philipsa 221S3UCB, który wyposażony jest w 21,5 calową matrycę pracującą w rozdzielczości 1920x1080 pikseli zapłacić trzeba około 600 zł. Są też tańsze modele dysponując mniejszymi 16 calowymi matrycami o rozdzielczości 1366x768 pikseli. Ich zakup z uwagi na niską rozdzielczość ekranu jest jednak mało opłacalny. Ważną cechą monitorów USB, jest to że pobierają tylko kilkanaście Wat. Do poprawnej pracy wymagają zainstalowania dołączonego przez producenta sterownika.

Decydując się zakup tego typu monitora trzeba pamiętać o tym, że dysponują one niską jasnością (najczęściej 150 cd/m2) i gorszą jakością obrazu. Do zastosowań domowych, obróbki zdjęć czy oglądania filmów raczej się nie nadają. Do zastosowań biurowych ich parametry pracy są w zupełności wystarczające.

Trzeba się też przyzwyczaić do ich nietypowego sposobu działania bo np. na monitorach USB obraz widoczny jest tylko po uruchomianiu systemu. Dla użytkowników domowych to spora wada, bo np. nie można wejść do BIOSu płyty głównej czy też zmienić kolejność startowania dysków. Dlatego też producenci nie polecają używać tego typu monitorów jako podstawowego wyświetlacza. Do zastosowań biurowych można to jednak potraktować jako zaletę, która znacznie utrudni niepowołanym użytkownikom ingerencję w newralgiczne ustawienia komputera z poziomu BIOSu.

Co wybrać

Wydawać by się mogło, że nie ma sensu przepłacać i kupować monitor do zastosowań biurowych w cenie dobrej jakości monitora domowego. Jednak to tylko pozorna oszczędność. Wybierając najtańsze monitory zdani jesteśmy na podstawowe wyposażenie, które z pewnością nie obejmie bardziej zaawansowanych funkcji jak np. monitorowanie obecności użytkownika czy czujnik światła. To elementy, które znacznie podnoszą koszt monitora, ale mają też istotny wpływ na zużycie energii przez monitor, który przecież często pracuje po kilkanaście godzin dziennie. Tego typu czujniki potrafią zredukować pobór prądu nawet o kilkadziesiąt procent a gdy w biurze jest kilkadziesiąt stanowisk pracy to oszczędności w skali roku będą zauważalne. Co istotne droższe modele jak np. monitory Eizo mają dłuższy 5 letni okres gwarancyjny. Liczy się też jakość wykonania i dobrej jakości podzespoły, co jest pietą achillesową tanich monitorów.

Warto zastanowić się też nad nieco nietypowymi konstrukcjami, jak np. monitory o proporcjach ekranu 21:9. Mają one charakterystycznie wydłużone ekrany i pracują z rozdzielczości 2560x1080 pikseli. To ogromny pulpit roboczy, który w przypadku modelu 29 calowego ma wysokość modelu 24 calowego i prawie 70 cm długości. To jak dwa monitory w jednym i co istotne większość modeli tak też działa, pozwalając np. na podłączenie dwóch komputerów jednocześnie. Są też i inne zalety tego typu monitorów jak np. możliwość podzielenia ekranu na kilka stref. Dzięki nim okno aplikacji po przeciągnięciu do danej strefy zostaje dopasowane do jej rozmiarów. Tak długi obszar roboczy pozwala też na komfortową pracę z dużym arkuszami kalkulacyjnymi. Co istotne część modeli wyposażone jest też w podstawki umożlwiające przekręcanie obrazu o 180 stopni.

Monitorów biurowych jest bardzo dużo i czasami trudno jest wybrać ten właściwy nawet gdy zdecydujemy się konkretną przekątna, rozdzielczość i wyposażenie. Dlatego na kolejnych stronach zamieściliśmy kilka wg nas najciekawszych modeli z różnych grup cenowych od 500 do ponad 1000 zł.

LG 25UM65-P (999 zł)

Nietypowy monitor wykonany w formacie 21:9, czyli z bardzo wydłużoną matrycą. Wyposażony jest 25 calową matrycę, która pracuje w naturalnej rozdzielczości 2560x1080 pikseli. Do dyspozycji jest więc olbrzymi obszar roboczy, który można wykorzystać na wiele sposobów. Dzięki funkcji Dual Link-up ekran można go podzielić na dwie niezależne strefy, w których będzie wyświetlany obraz z dwóch niezależnych źródeł (jedno z nich musi być podłączone za pomocą Display Port). To nie wszystko, bo np. zaawansowana funkcja Screen Split działająca w systemach Windows 7/8 pozwala na podzielenie pulpitu na kilka stref a z nich można mieć otwartą inną aplikację. Co istotne można też dowolnie konfigurować wielkość i rozmieszczenie stref (do wyboru jest 8 predefiniowanych ustawień). Te wszystkie cechy sprawiają, że LG 25UM65-P doskonale sprawdza się w biurowych zastosowaniach pozwalając na wygodną pracę z kilkoma dokumentami jednocześnie.

Eizo FlexScan EV2336W (1399 zł)

Jeden z najbardziej zaawansowanych monitorów biurowych. Wyposażony jest w bardzo dobrej jakości panel wykonany w technologii IPS o przekątnej 23 cali. Pracuje w naturalnej rozdzielczości 1920x1080 pikseli i oferuje szerokie kąty widzenia zarówno w pionie jak i poziomie (178 stopni). Ekran jest matowy, co redukuje odbicia i refleksy świetlne. Dodatkową zaletą tego monitora jest bardzo dobre wyposażone. Oprócz rozbudowanego interfejsu programowego ma też czujnik obecności użytkownika (EcoView Sense 2) i oświetlenia (EcoView). Dzięki nim monitor automatycznie wykrywa kiedy użytkownik odchodzi od biurka i wyłącza ekran przechodząc w tryb oszczędzana energii. Co istotne działa on również w konfiguracjach wielomonitorowych wyłączając wszystkie podpięte do komputera monitory. Z kolei czujnik natężenie światła inteligentnie dostosuje jasność ekranu do warunków zewnętrznych, co podnosi komfort pracy z monitorem i redukuje zużycie prądu.

Monitor wyposażony jest też w mocną obudowę, wykonaną z grubego plastyku i funkcjonalną podstawkę umożliwiającą regulowanie kąta, wysokości położenia ekranu, czy obrót o 180 stopni. Do dyspozycji są też dwa gniazda cyfrowe (DVI, DisplayPort), jedno analogowe (D-SUB) i koncentrator USB 2.0 z dwoma gniazdami.

Philips 240B4LPY (900 zł)

Duży 24 calowy monitor wykorzystujący bardzo dobrej jakości podzespoły. Dzięki nieco większej rozdzielczości (1920x1200 pikseli) idealnie sprawdzi się do pracy z bardziej rozbudowanymi programami. Zastosowana matryca oferuje standardową jasność (250 cd/m2) i jest wyposażona w matową powłokę. Dobrze będzie spisywała się nawet w mocno oświetlonych pomieszczeniach. Niestety to ekran TN o niezbyt szerokich kątach widzenia (170 stopni w poziomie i 160 stopni w pionie). Osoby siedzące z boku będą widzieć przekłamane kolory. Na pochwałę zasługuje za to solidna obudowa z funkcjonalną podstawką. Zapewnia ona szeroki zakres ustawień monitora poprzez regulację kąta nachylania i wysokości. Dodatkową zaletą jest wbudowany czujnik podczerwieni PowerSensor, który automatycznie zmniejsza jasność pracy monitora gdy użytkownik odchodzi od biurka. Pozwala on zmniejszyć koszty zużycia energii nawet o kilkadziesiąt procent i jednocześnie wydłużyć okres eksploatacji monitora.

W obudowie zamontowano gniazdo DVI, Display Port i D-Sub. Gniazda DVI czy Display Port mogą posłużyć do podłączania urządzeń wyposażonych w interfejs HDMI. Wystarczy dokupić tylko specjalną przejściówkę. Do dyspozycji są też dwa gniazda USB 2.0.

AOC E2260PWDA (499 zł)

Jeden z tańszych monitorów pracujący w naturalnej rozdzielczości 1920x1080 pikseli z podstawką pozwalającą na zmianę wysokość położenia ekranu. Wyposażony jest w 22 calową matrycę wykonaną w technologii TN. Nie oferuje szerokich kątów widzenia, ale za to ma bardzo przystępną cenę. Obudowa nie jest jakoś spektakularnie wykończona, ale spełnia swoje zadanie, jest mocna i sztywna. Podstawka jest szeroka i dobrze stabilizuje monitor, który pewnie stoi na biurku. Oprócz zmian wysokości położenia ekranu można też regulować jego kąt pochylenia i obracać go o 180 stopni (pivot). Jasność matrycy jest typowa dla tej klasy monitorów i wynosi 250 cd/m2, do zastosowań biurowych jest w zupełności wystarczająca.

AOC E2260PWDA wyposażony jest w podstawowy zestaw gniazd (DVI, D-SUB). Chcąc podłączyć urządzenia wyposażone w inne interfejsy wideo trzeba zaopatrzyć się w odpowiednie przejściówki. Na uwagę zasługuje niski pobór energii (17 W) i dodatkowe wyposażone monitora w kable DVI i D-SUB. Co nieczęsto się zdarza w tak tanich monitorach. Niestety niska cena spowodowała, że producent nie zamontował w nim rozdzielacza USB.


Zobacz również
Laptopy z serii Explore PRO to wiosenna nowość od Kruger&Matz
Galaxy S9 zostanie "zawinięty w ekran"