Najlepsze roboty sprzątające. Test odkurzaczy automatycznych

Sprawdziliśmy dostępne w Polsce roboty sprzątające i na podstawie przeprowadzonych testów wybraliśmy najlepsze modele. Podczas testów sprawdzaliśmy ich efektywność czyszczenia i to jak radzą sobie z domowymi przeszkodami. Testy przeprowadziliśmy w mieszkaniu tak, aby ich warunki pracy jak najbardziej odpowiadały ich naturalnemu środowisku.

Roboty sprzątające często produkowane są przez firmy, które nie produkują innych urządzeń AGD. Popularne w Polsce urządzenia iRobot są dziełem producenta, który zaczynał od produkcji urządzeń dla wojska. Drugi amerykański producent Neato Robtics, który dysponuje świetnymi robotami sprzątającymi również nie ma swojej ofercie żadnych innych urządzeń AGD. Nie trzeba więc być uznanym producentem sprzętu gospodarstwa domowego, aby oferować dobrej jakości roboty sprzątające. Chociaż tych też jest kilku. Samsung ma Powerboty, dobre roboty sprzątające ma też w swojej ofercie Hoover, czyli firma, która niejako stworzyła klasyczne odkurzacze.

Spora gruba urządzeń to też tania chińska masówka sprzedawana na Allegro. Te radzimy omijać z daleka, bo są zawodne i niezbyt efektywne (tanie tylko zasysają brud z podłogi).

Robot a klasyczny odkurzacz

Oba urządzenia przeznaczone są do sprzątania podłogi, jednak ich budowa i zasada działania są całkowicie różne. Robot nie potrzebuje np. wytwarzać dużej siły ssącej (niektóre w ogóle są jej pozbawione), bo główny mechanizm zbierający brud najczęściej składa się z rolek/szczotek, które zbierają śmieci. Są też modele, które tylko zasysają brud, ale ich moc ssąca (kilkadziesiąt Wat) jest kilkukrotnie niższa niż klasycznych odkurzaczy.

Każdy robot sprzątający ma napęd jezdny, który składa się z dwóch kółek z niewielkimi silniczkami krokowymi. Koła obracają się do przodu, lub do tytułu i zamocowane są na wysięgnikach, dociskających je do podłoża. Nie mają mechanizmu skrętnego, a jeśli odkurzacz chce zmienić kierunek jazdy to jedno z kół zaczyna wolniej pracować i robot zaczyna skręcać.

O tym w jaki sposób robot jeździ decyduje ukryta w obudowie elektronika, która w dużym uproszczeniu składa się z układu SoC i zestawu czujników. Standardowy zestaw obejmuje mechaniczne czujniki zderzeniowe, które informują robota o tym, że dojechał do ściany i schodowe - (zapobiegają upadkowi robota ze schodów, antresoli ). Coraz częściej wyposażone są też w czujniki zbliżeniowe, dzięki którym nie „uderzają” w przeszkodę a delikatnie do niej podjeżdżają. Dodatkowe czujniki montowane w najbardziej zaawansowanych urządzeniach potrafią też wykryć zabrudzenia i przełączyć się w tryb dokładnego sprzątania danego fragmentu podłogi.

Jak testowaliśmy

Test robotów sprzątających przeprowadziliśmy w mieszkaniu o powierzchni 74 m2 i dodatkowo sprawdziliśmy jak radzą sobie roboty z pracą w pobliżu schodów w domu jednorodzinnym.

Sprawdziliśmy ich jakość pracy na chodniku, dywanie i twardych podłogach wykonanych z płytek ceramicznych oraz polakierowanych desek drewnianych. Efektywności pracy oceniliśmy subiektywnie w skali od 1 do 10 pkt.

Podczas testów sprawdzaliśmy też w jaki sposób wybierają trasę sprzątania. Czy potrafią same powrócić do stacji dokującej i jak radzą sobie z pokonywaniem przeszkód przejeżdżając przez progi o wysokości 0,5 i 1 cm. Oceniliśmy też skuteczność czyszczenia trudno dostępnych miejsc (pod szafkami, w rogach pokoi przy ścianach). Dodatkowo sprawdziliśmy jak roboty radzą sobie z długimi firankami, których dolna część leżała na podłodze, oraz z kablami.

Początkowo chcieliśmy też zmierzyć czas pracy robotów na baterii, ale jak się okazało nie miało to zbytniego sensu i zrezygnowaliśmy z tego. Najbardziej zaawansowane roboty wyposażone są w czujniki zabrudzeń i często po wykryciu braku zabrudzeń kończą swoja pracę. Byłyby więc gorzej punktowane od prostych robotów jeżdżących do wyczerpania akumulatora. Za to skupiliśmy się na obsłudze robota sprawdzając możliwości programowania pracy robotów, komfort obsługi oraz dodatkowe wyposażenie.

Roboty sprzątające w praktyce

Roboty Neato Botvac 85 i Samsung Powerbot jeżdżą systematycznie sprężając całą powierzchnię mieszkania. Pozostałe modele preferują bardziej „losowy” system poruszania się. Trudno jednoznacznie powiedzieć, który sposób działania jest lepszy. Odkurzacze systematycznie objeżdżające całą powierzchnię mieszkania, ale większość miejsc sprzątają tylko raz. Chaotycznie jeżdżące roboty z kolei sprzątają po kilka razy to samo miejsce, ale nie zawsze podczas jednej sesji sprzątania wyczyszczą całe mieszkanie. W ostatecznym rozrachunku skuteczność jest podobna a pierwsze sprzątanie robota nigdy nie jest tak dokładne jak z wykorzystaniem klasycznego odkurzacza. Jednak po kilku dniach systematycznej pracy na pewno zauważcie, że w mieszkaniu jest czyściej.

Istotna jest za to budowa samego mechanizmu czyszczącego, bo od niego zależy skuteczność sprzątania śmieci z różnych powierzchni. Szczotkowy system sprzątania doskonale sprawdza się na dywanach i wykładzinach. Tanie odkurzacze tylko zasysające brud dobrze spisują się tylko na twardych podłogach i nie radzą sobie ze sprzątaniem zwierzęcej sierści z dywanów. Często też sprzedawane są bez dodatkowej stacji dokującej a to spore utrudnienie bo trzeba pamiętać o ich ładowaniu. Praktyczniejsze są modele ze specjalną stacją dokującą, które same do niej podjeżdżają aby naładować baterię.

Niestety stacje dokujące przystosowane są do tego żeby opierały się o ściany co niestety nie jest możliwe gdy w mieszkaniach są listwy przypodłogowe. Zdarzą się więc, że po skończeniu sprzątania odkurzacz dojeżdża do stacji dokującej i dosyć długo próbuje ustawić się tak, aby naładować akumulator. Niestety z uwagi na przesuwającą się stacje dokującą nie zawsze mu się to udaje.

Roboty podczas sprzątania nie wymagają naszej obecności, ale co jakiś czas trzeba opróżnić pojemnik na śmieci i wyczyścić mechanizm sprzątający. Niestety trzeba robić to dosyć często bo mają małe zbiorniki na śmieci. W naszym przypadku wystarczyły 2 - 3 cykle sprzątania i trzeba było je opróżniać (testy przeprowadzaliśmy w mieszkaniu gdzie były dwa duże koty). Na szczęście to nie problem bo wszystkie roboty umożliwiają szybkie wyjęcie i opróżnienie pojemnika, bez konieczności rozkręcania obudowy.

Wyniki testów robotów sprzątających

Wyniki testów robotów sprzątających

Zaczynając pracę z robotem musicie sprawdzić, w których miejscach mieszkania może mieć on problemy z prawidłowym działaniem. Zwisające do podłogi firanki, często wplątują się w kołka a im dłużej robot próbuje się z nich wyplątać tym bardziej się zaplątuje. Podczas testów większość robotów nie mogła kontynuować pracy na talerzowych podstawach krzesełek barowych. Odkurzacze na nie wjeżdżały, ale z uwagi na podnoszący się profil podstawy, kółka jezdne traciły kontakt z podłożem i większość miała problemy ze zjechaniem. Tylko modele wyposażone w bardzo duże kółka i dobre oprogramowanie potrafią tego typu przeszkody ominąć i kontynuować sprzątanie (Samsung Powerbot VR9000). Można też uniknąć tego typu sytuacji wyznaczając strefy w mieszaniu, które robot ma omijać. Przydają się wówczas specjalne wirtualne ściany, latarnie, które są standardowym wyposażeniem droższych modeli.


Zobacz również
Przetestuj szybkość swojego łącza w komputerze i smartfonie
Prawidłowa konfiguracja BIOS - jak to zrobić?