Najlepsze zasilacze awaryjne

Ciągle jest duża grupa osób, którzy potrzebują stabilnego stanowiska pracy, zapewniającego nie tylko wysoką wydajność, ale też zabezpieczonego przed utratą danych np. podczas awarii prądu. Niezbędne okazują się wówczas zasilacze awaryjne, które wyposażone są w baterie zapewniające pracę podłączonych do nich urządzeń.

APC Back UPS Pro 900

APC Back UPS Pro 900

Ocena redakcji PCWorld.pl

To według nas jeden z najlepszych zasilaczy awaryjnych w cenie do 1000 zł. Wykonany jest w popularnej topologii line-interactive o schodkowym przebiegu sinusoidy podczas pracy na zasilaniu bateryjnym. Bez problemów współpracuje z zasilaczami komputerowymi. Ma niewielkie rozmiary (25,0 x 10,0 x 38,2 cm) a dzięki temu że jest wąski to zmieści się nawet pod małym biurkiem.

Szkielet obudowy jest mocny i sztywny, boki wykonane są z dobrej jakości plastyku. Na obudowie nie są widoczne zabrudzenia czy kurz. To funkcjonalna i praktyczna konstrukcja, która umożliwia szybkie wyjęcie akumulatora bez konieczności odkręcania śrubek.

Zasilacz wyposażony jest też w inteligentne gniazdka. Dzięki nim np. podłączając komputer do gniazdka Master macie pewność, że wraz z jego wyłączeniem automatycznie zostaną wyłączone również inne urządzenia peryferyjne, jak np. monitor czy drukarka. To pozwala oszczędzać prąd, bo nie przechodzą one w stan czuwania gdy nie są potrzebne. Z przodu obudowy zamontowany jest też wyświetlacz, który pokazuje podstawowe pracy urządzenia. Dodatkowo zasilacz APC wyposażony jest w sygnalizację akustyczną niskiego poziomu naładowania baterii.

APC Back UPS Pro 900 wyposażony jest w dwa akumulatory o łączonej pojemności 18 Ah. To duża pojemność, która gwarantuje długi czas pracy podłączanego komputera. W naszych testach pod tym względem APC okazał się jednym z najlepszych umożliwiając pracę komputera i monitora przez prawie 24 minut. Co istotne wystarcza mu tylko osiem godzin, aby w pełni naładować akumulatory.

Zasilacz też okazał się jednym z najbardziej energooszczędnych pobierając tylko 14 W na swoje potrzeby przy w pełni naładowanym akumulatorze i obciążeniu 70 W (komputer testowy, pracujący bez obciążenia).

Z tyłu obudowy zamontowano gniazdo USB. Warto z niego skorzystać i podłączyć UPS do komputera. Po zainstalowaniu dołączonego przez producenta oprogramowania zasilacz automatycznie wyłączy komputer po wykryciu niskiego poziomu naładowania baterii.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • długi czas pracy na baterii
  • jakość wykonania
  • wbudowany wyświetlacz

Wady:

  • aproksymacja sinusoidy

PowerWalker VI1500 LCD

PowerWalker VI1500 LCD

Ocena redakcji PCWorld.pl

To jeden z największych (20,5 × 14,6 × 39,7 cm) i najcięższych zasilaczy spośród modeli uczestniczących w teście. Niska cena i duża pojemność akumulatorów sprawiły, że w tym urządzeniu od razu upatrywaliśmy faworyta wśród modeli do 600 zł. UPS PowerWalkera ma dwa akumulatory o pojemności 9 Ah każdy.

Według producenta można w ciągu 4 godzin naładować je do 90 procent. W praktyce 3-godzinne podłączenie zasilacza do prądu wystarcza na doładowanie akumulatorów do 70 procent. Obudowa może pracować tylko w pozycji poziomej. Wykonana jest z czarnej blachy, jedynie panel przedni jest plastykowy. Zasilacz wyposażony jest w podświetlany wyświetlacz ciekłokrystaliczny. Wyświetla on dokładne informacje o stopniu obciążenia, czasie pracy na baterii. Tuż pod nim jest duży przycisk do włączania zasilania.

VI1500 LCD oferuje teoretyczną moc 1500 VA i rzeczywistą 900 W. To mocny zasilacz, który bez problemów wystarcza do podłączenia nawet dwóch komputerów z monitorami. Z tyłu obudowy umieszczone są cztery gniazda z pełną ochroną bateryjną. Dwa wykonane są w standardzie PN-E-93201, a dwa – w IEC 320 C13 (gniazda jak w zasilaczu komputerowym). Oprócz tego jest gniazdo LAN do ochrony sieci komputerowej. Na tylnej ściance zainstalowano też gniazdo USB do komunikacji z komputerem. Producent dołącza oprogramowanie do zarządzania pracą zasilacza i jej monitorowania oraz automatycznego wyłączania komputera. Charakterystyka pracy na zasilaniu bateryjnym jest daleka od idealnej (schodkowy wykres sinusoidy), dlatego PowerWalker VI1500 LCD nie nadaje się do zasilania urządzeń wymagających czystego przebiegu sinusoidy (piece centralnego ogrzewania, pompy CO). Akumulatory, według producenta, wystarczają na minutę pracy urządzenia przy obciążeniu 900 W i 6,5 minut przy obciążeniu 450 W. Podczas testów po pełnym naładowaniu akumulatorów komputer pracował przez 24 minuty, co jest najlepszym wynikiem spośród wszystkich testowanych UPS-ów. Trzygodzinne ładowanie akumulatora zaowocowało czasem pracy komputera i monitora wynoszącym 16 minut, co nadal jest jednym z najlepszych rezultatów. Wnętrze zasilacza schładzane jest wentylatorem umieszczonym z tyłu obudowy, który przyspiesza swoje obroty podczas intensywnego wykorzystywania baterii. To zwiększa głośność pracy urządzenia.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • długi czas pracy na baterii
  • niska cena
  • wbudowany wyświetlacz

Wady:

  • nadaje się tylko do pracy z komputerami

Eaton Ellipse PRO 1200VA

Eaton Ellipse PRO 1200VA

Ocena redakcji PCWorld.pl

Praktycznie skonstruowany zasilacz awaryjny, który dzięki dodatkowym gniazdom umieszczonym na górnym panelu obudowy może pełnić również funkcję listwy zasilającej. To proste rozwiązanie, które według nas powinno być na wyposażeniu każdego zasilacza awaryjnego. Eaton Ellipse PRO 1200VA to też jeden z nielicznych zasilaczy, który ma gniazda EcoControl.

Po wykryciu spadku napięcia w głównym gnieździe UPS-a automatycznie wyłączane są podpięte do tych portów urządzenia. Zasilacz wyposażony jest też w zaawansowany ogranicznik przepięć (ASR), który sprawia, że wszystkie podłączone urządzenia są w pełni chronione przed przepięciami i wyładowaniami atmosferycznymi.

Zasilacz oferuje teoretyczną moc 1200 VA i rzeczywistą 750 W. Wyposażony jest w sumie w osiem gniazd wykonanych w standardzie PN-E-93201. Cztery gniazda są z pełnym zabezpieczeniem i cztery z ochroną przed zakłóceniami elektromagnetycznymi. Oprócz tego są gniazda LAN do ochrony sieci komputerowej. Na tylnej ściance obudowy jest dodatkowe gniazdo USB do komunikacji zasilacza z komputerem.

Obudowa jest wąska (275 × 82 × 390 mm) i bez problemów zmieści się nawet pod małym biurkiem. Z przodu ma zamontowany wyświetlacz, który podaje podstawowe parametry pracy urządzenia.

Producent wyposażył go w tandem akumulatorów o łącznej pojemności 14 Ah, które ładują się przez około 8 godzin. W testach czasu pracy na baterii Eaton Ellipse PRO 1200VA wypadł tuż za zasilaczami APC Back UPS Pro 900 i PowerWalker VI1500 LCD. W pełni naładowane akumulatory umożliwiły pracę zestawu komputera z monitorem (250 W) przez prawie 22 minuty. Osiągnął również dobry wynik w teście po 3-godzinnym ładowaniu akumulatorów, które napełniły się do prawie 80 procent i pozwoliły na pracę komputera przez prawie 17 minut (najlepszy wynik w teście).

Urządzenie wyróżnia się cichą pracą, a obudowa podczas pracy zasilacza nie nagrzewa się do takiego stopnia, jak w innych modelach. Producent dodaje też do urządzenia funkcjonalne oprogramowanie, które pozwala na zarzadzanie pracą zasilacza, monitorowanie jego parametrów pracy i automatyczne zamykanie komputerów po wykryciu niskiego stopnia naładowania akumulatorów.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • długi czas pracy na baterii
  • jakość wykonania
  • dodatkowe gniazda

Wady:

  • aproksymacja sinusoidy

CyberPower CP900EPFCLCD

CyberPower CP900EPFCLCD

Ocena redakcji PCWorld.pl

CyberPower CP900EPFCLCD to zasilacz line-linteractive wytwarzający napięcie sinusoidalne podczas podtrzymania z baterii. Pozwala chronić nie tylko komputery, ale także bardziej wymagające urządzenia, jak np. piece centralnego ogrzewania, silniki do bram garażowych. Zasilacz zabezpiecza do mocy pozornej 900 VA i czynnej 540 W, co pozwala na bezproblemowe podłączenie profesjonalnego komputera stacjonarnego z monitorem i dodatkowych urządzeń, jak np. serwer NAS.

Wyposażony jest w pojedynczą baterię o pojemności 8,5 Ah, którą można w pełni naładować w ciągu 8 godzin. Według producenta wystarcza ona na 7 minut pracy przy obciążeniu 50 procent. W naszym teście z naładowanym akumulatorem przy średnim obciążeniu 250 W zasilacz pozwalał na pracę komputera przez prawie 10 minut. Po 3-godzinnym ładowaniu akumulatory wystarczyły na ponad 5 minut pracy komputera. Ważną cechą tego modelu jest też niski pobór prądu przeznaczonego na własne potrzeby (9 W) – pod tym względem to najlepsza konstrukcja w teście.

Obudowa, wykonana z czarnego plastyku, wyróżnia się bardzo małymi rozmiarami (27,5 × 10 × 23,5 cm). Przystosowana jest do pracy w pionie i nie zajmuje dużo miejsca. Wyposażona jest w wyświetlacz, na którym można odczytać dokładne informacje o stopniu obciążenia, parametrach pracy, czy informację, ile czasu pozostało do wyczerpania baterii. Przydatny jest też dodatkowy przycisk do wyciszania sygnału akustycznego. Z tyłu obudowy jest sześć gniazdek z pełną ochroną i dodatkowe gniazda do ochrony sieci LAN. Jest też gniazdo USB do komunikacji z komputerem. Producent dołącza do zasilacza oprogramowanie sterujące (PowerPanel Personal Edition), za pomocą którego można monitorować poziom naładowania baterii, aktualne obciążenie, poziom napięcia i zarządzać jego pracą. Umożliwia ono również automatycznie zamknięcie komputera, gdy poziom naładowania akumulatora spadnie do minimum. Zasilacz ma trzy gniazda formatu PN-E-93201 z pełnym zabezpieczeniem bateryjnym i trzy z ochroną przed zakłóceniami elektromagnetycznymi. Wszystkie gniazda umieszczone są z tyłu obudowy i są wyraźnie oznaczone. Podłączone do nich urządzenia chronione są też przed wyładowaniami atmosferycznymi.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • niewielkie rozmiary
  • jakość wykonania
  • niski pobór prądu

Wady:

  • przeciętna pojemność akumulatora

Nie oznacza to jednak, że każdy zasilacz awaryjny pozwoli na działanie komputera do czasu przywrócenia zasilania. UPS-y dają czas potrzebny do zapisania danych, nad którymi aktualnie pracujesz i możliwość poprawnego zamknięcia komputera. Urządzenia podłączone do zasilacza awaryjnego chronione są też przed przepięciami występującymi w sieci energetycznej a nawet wyładowaniami atmosferycznymi. To bardzo skuteczny sposób na tego typu ochronę. Co istotne niektóre mogą służyć nie tylko do awaryjnego zasilania komputera, ale też innych sprzętów gospodarstwa domowego. Trzeba jednak dokładnie przestudiować ich specyfikację, bo nie wszystkie to potrafią. Bardzo istotna jest tutaj topologia w jakiej wykonany jest zasilacz i charakterystyka generowanego prądu na zasilaniu bateryjnym. Istnieją trzy podstawowe: offline (najtańsze i najprostsze) , line-interactive (obecnie najpopularniejsze z uwagi na dobry stosunek ceny do możliwości) i online.

Zasilacze offline przeznaczone są do pracy tylko z komputerami. Charakteryzują się długimi czasami przełączania i brakiem synchronizacji przebiegu napięcia po zaniku zasilania z sieci i po przełączeniu na pracę bateryjną. Te wady są w pełni akceptowalne dla zasilaczy komputerowych, ale dla innych urządzeń już nie, dlatego nie mogą one zasilać innych urządzeń, które wymagają dobrej jakości prądu (czystego przebiegi sinusoidy). Zasilacze line-interactive, mają krótszy czas przełączania na pracę bateryjną i zdecydowanie lepszą synchronizację przebiegu napięcia. Większość modeli wyposażona jest też w AVR, który pomaga korygować poziom napięcia w sieci (np. podwyższać je, gdy jest za niskie) bez przełączania się na pracę bateryjną. Najbardziej zaawansowane są zasilacze typu on-line, są niestety są też najdroższe. Doskonale nadają się do zasilania różnorakich urządzeń, jak np. piece centralnego zasilania, do podtrzymania zasilania pomp CO, pracy kolektorów słonecznych.

Wydajność zasilacza

Czas podtrzymania zależy od akumulatorów zamontowanych w zasilaczu. Ich pojemność podawana jest w Ah, a im jest większa tym zasilacz dłużej będzie podtrzymywał zasilanie. UPS-y o mocy do 600 – 700 VA najczęściej wyposażone są w jeden akumulator o pojemności do 7 - 9 Ah. Zasilacze o większej mocy też wykorzystują podobne akumulatory, ale najczęściej dwa lub więcej połączone szeregowo.

Teoretycznie akumulator o pojemności 8 Ah daje prąd 1 A przez osiem godzin, ale to tylko teoria bo charakterystyka rozładowania akumulatora nie jest liniowa. Akumulator obciążony dużym prądem może stracić nawet 50 % swojej pojemności. Dlatego UPS wystarczający na około 10 minut pracy komputera po podłączeniu do niego identycznego komputera zapewni pracę obu urządzeń nie przez 5 a 2 - 3 minuty.

Kolejnymi istotnym parametrem jest moc zasilacza. Producenci w specyfikacji urządzeń podają dwa parametry: moc pozorną (VA) i moc czynną podawaną w Watach. Na pudełkach najczęściej wyróżniona jest moc pozorna, bo jest ona większa, ale dla nas ważniejsza jest moc czynna. To ona określa maksymalną moc podłączanych urządzeń. Bardzo istotne jest, aby np. łączny pobór prądu podłączanych do zasilacza urządzeń nie przekraczał mocy czynnej UPS-a. Najlepiej, aby był o 20 – 30 % mniejszy. Dlatego przed kupnem zasilacza awaryjnego musicie sprawdzić ile pobierają prądu urządzenia, które będą do niego podłączone. Możecie to zrobić za pomocą prostych watomierzy, podstawowy model kosztuje kilkanaście złotych. Pod uwagę warto brać średnie i maksymalne wartości jakie zarejestrował watomierz podczas pracy wszystkich urządzeń, które będzie zasilał UPS. Jeśli średni pobór prądu jest o około 20 - 30 % mniejszy od mocy czynnej zasilacza a maksymalny w jego granicach to wszystko jest w porządku. Ważne, aby maksymalne wartości nie były dużo wyższe od mocy czynnej zasilacza. Można też spisać z tabliczek znamionowych maksymalną moc urządzeń i zsumować je. Jednak jest to pomiar na wyrost, bo np. zasilacze komputerowe często mają dużo większą maksymalną moc niż prąd pobierany podczas pracy komputera. Tak samo jest z akcesoriami jak routery, drukarki itp.

Procedura testowa

Producenci podają w specyfikacji zasilacza teoretyczny czas pracy akumulatora. My sprawdziliśmy to sami podłączając do każdego z zasilaczy awaryjnych komputer i monitor o łącznym zużyciu prądu wynoszącym 250 W. Komputer wyposażony był w najnowszej generacji zasilacz z aktywnym układem PFC a procesor korzystał z procesora Intela Core i5, 16 GB pamięci RAM, tandemu dysków HDD pracujących w macierzy dyskowej. Do testów wykorzystaliśmy też profesjonalny 27 calowy monitor LG 27EA93, który pracował w rozdzielczości 2560 x 1440 pikseli.

Test polegał na mierzeniu czasu pracy komputera od momentu odłączenia zasilacza awaryjnego od zasilania sieciowego do wyłączenia komputera. Dla pewności każdy zasilacz przetestowany został trzy razy a pod uwagę brany został średni wynik z wszystkich pomiarów. Dodatkowo przed rozpoczęciem testu każdy z zasilaczy został przynajmniej jednokrotnie naładowany i rozładowany. To minimalizuje błędy pomiarowe wynikające np. z nie do końca naładowanej czy sformatowanej baterii.

Większość zasilaczy awaryjnych uczestniczące w teście wg danych producentów umożliwia pełne naładowanie akumulatorów po 8 - 6 godzinach. My dodaliśmy dodatkowe kilka godzin zapasu, tak aby być pewnym, że akumulatory są w pełni naładowane. Testy zostały podzielone na dwa etapy. Pierwszy polegał na sprawdzeniu czasu pracy zasilacza po 12 godzinnym ładowaniu akumulatora i drugi po trzygodzinnym ładowaniu akumulatora.

Dodatkowy test wykonany po trzygodzinnym okresie ładowania akumulatorów pozwolił nam sprawdzić jak radzi sobie nie w pełni naładowany akumulator. Na podstawie przeprowadzonych testów czasu pracy komputera wyliczony został procentowy poziom naładowania akumulatora po trzech godzinach ładowania. To ważne dane, które pozwalają określić efektywność pracy zasilacza awaryjnego, który powinien nie tylko długo działać na baterii, ale też ją szybko ładować.

Sprawdziliśmy też ile zasilacz pobiera prądu. W tym celu do każdego zasilacza podłączyliśmy testowy zestaw komputerowy a miernikiem energii elektrycznej zmierzyliśmy pobór prądu. Niezwykle istotne było pełne naładowanie akumulatora, dlatego test ten przeprowadziliśmy po 12 godzinnym ładowaniu, tak aby zasilacz nie pobierał dodatkowego prądu potrzebnego do ładowania baterii.

Podczas testów zwracaliśmy również uwagę na głośność pracy zasilacza i jego wyposażenie. Liczba gniazd, możliwość sterowania innymi urządzeniami, wbudowany wyświetlacz, łatwość obsługi i jakość wykonania to najważniejsze cechy, na podstawie, których obliczone zostały oceny: Możliwości i Jakości. Ocena opłacalności to stosunek ceny urządzenia do jego oceny końcowej. Natomiast ocena końcowa została wyliczona na podstawie ocen: Możliwości, Wydajności i Jakości.

Wyniki testów

Zasilacze do 600 zł o mocy 300 - 500 W doskonalę nadają się do podtrzymania napięcia nawet mocnego komputera z dużym monitorem. Ich czas pracy nie jest zbyt długi bo najlepsze modele wystarczają na około 7-9 minut pracy komputera, który pobiera średnio 250 W, ale nawet o połowę mniejszy wynik pozwala na bezpieczne zapisanie dokumentów i zamknięcie komputera. Doskonałym przykładem tego typu konstrukcji jest CyberPower DX650E, który kosztuje niecałe 250 zł.

Mocniejsze i droższe zasilacze zapewniły nawet kilkukrotnie dłuższy czas pracy testowego zestawu. Najlepsze pod tym względem okazały się dwa modele APC i Power Walker VI1500 LCD. Ten pierwszy oferuje dodatkowo dobrą jakość generowanego prądu i możliwość łatwej wymiany akumulatorów. Power Walker VI1500 LCD z kolei okazał się świetnym zakupem w korelacji ceny do czasu pracy.


Zobacz również
Słuchawki do biegania - jak wybrać sportowe słuchawki?
Co to jest ransomware? Jak chronić PC przed Petya?