Najnowsze serwery NAS w testach

Serwer NAS to obecnie nieodzowne wyposażenie każdej firmy poważnie podchodzącej do problemu archiwizacji i udostępniania danych. A producenci serwerów NAS nie próżnują – ostatnimi czasy niemal wszyscy zaprezentowali nowości z różnych segmentów cenowych.

Synology DS1515+

Synology DS1515+

Ocena redakcji PCWorld.pl

Synology DS1515+ to 5-dyskowy serwer wyposażony w czterordzeniowy procesor Intel Atom C2538 z opcją szyfrowania sprzętowego i zegarem pracującym z częstotliwością 2,4 GHz. Serwer ma dwa moduły pamięci DDR3 o łącznej objętości 2 GB, które można wymienić na maksimum 8 GB.

Obudowa przystosowana jest do montażu 3,5- i 2,5-calowych dysków HDD i SSD, które mogą pracować w trybie hot swap (możliwość wymiany uszkodzonych nośników podczas pracy urządzenia). Z przodu serwera umieszczono diody sygnalizujące pracę dysków, kart sieciowych i zasilania. Dzięki zatrzaskowemu systemowi montażu dysków do prowadnic wyjmowanie i wkładanie nośników jest łatwe i szybkie. Serwer nie ma wbudowanego wyświetlacza ani przycisku do szybkiego archiwizowania danych. Z tyłu obudowy są po cztery gniazda: USB 3.0, LAN (z obsługą funkcji przełączania awaryjnego i Link Aggregation) i dwa eSATA.

DS1515+ obsługuje RAID 1, 5, 6 i 10, umożliwia też migrację macierzy bez utraty danych z trybu RAID 1 do RAID 5 i RAID 5 do RAID 6 oraz powiększanie wolumenu poprzez dodanie dysków czy wymiany na większe.

System serwera DSM 5 oferuje intuicyjny w obsłudze interfejs i wyposażony jest w opcję automatycznej aktualizacji. Ma ogromne możliwości, które można rozszerzać poprzez instalowanie dodatkowych aplikacji (jest ich kilkadziesiąt).

Synology DS1515+ okazał się bardzo dobrym serwerem, w którym duży nacisk położono na bezpieczeństwo przechowanych danych, prostotę obsługi i zwiększenie niezawodności pracy urządzenia. W testach sklasyfikował się w ścisłej czołówce, i to bez wykorzystania opcji agregacji kart sieciowych, która przyspiesza nawet 4-krotnie przesyłanie danych. Co ważne, DS1515+ wyróżnia się wysoką kulturą pracy, oferując wydajne i ciche chłodzenie podzespołów przez dwa wentylatory 80 mm, które wyposażone są w system inteligentnego dostosowania szybkości pracy.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • dobra wydajność
  • układ chłodzący
  • gniazdo USB 3.0 z przodu obudowy

Wady:

  • brak wyświetlacza

QNAP TS-453Pro

QNAP TS-453Pro

Ocena redakcji PCWorld.pl

QNAP TS-453Pro to najwydajniejszy serwer uczestniczący w testach. Wyposażony jest w czterordzeniowy procesor Intela Celeron (2 GHz), 2 GB pamięci DDR3 z możliwością rozbudowy do 8 GB (dwa gniazda pamięci) i aż cztery gigabitowe karty sieciowe.

Obudowa mieści cztery dyski i kompatybilna jest z nośnikami HDD (3,5 cala) i SSD (2,5 cala). Każdy z dysków można zamknąć na kluczyk, co utrudni ich wyciągnięcie przez postronne osoby czy przypadkowe wysunięcie z gniazda. Z przodu obudowy zamontowano gniazdo USB 3.0 i przycisk do tworzenia automatycznej kopii danych. Z tyłu serwera są cztery gniazda LAN (z obsługą Link Aggregation i przełączania awaryjnego), po dwa gniazda: USB 3.0, USB 2.0 i jedno gniazdo HDMI. Niestety, gniazda USB umieszczone są zbyt blisko siebie, co utrudnia ich jednoczesne wykorzystywanie.

Obudowa jest starannie wykonana z grubej stalowej blachy, jedynie panel przedni jest plastykowy. Serwer jest nieduży (17,7 x 18 x 23,5 cm). Zasilacz umieszczony jest wewnątrz obudowy a za chłodzenie odpowiedzialny jest jeden wentylator umieszczony z tyłu obudowy.

QNAP TS-453Pro automatycznie dostosowuje jego szybkość pracy na podstawie analizy temperatur wnętrza obudowy, dysków twardych i procesora. Dzięki temu serwer pracuje cicho i częściej słychać pracę dysków niż wentylatora. Można też ręcznie ustawić szybkość działania wentylatora, wybierając jedną z trzech opcji (mała, średnia lub duża).

System QTS 4.1 pod względem możliwości i wygody obsługi z powodzeniem może rywalizować ze świetnym Synology DSM. Oba pozwalają na poszerzanie możliwości serwera poprzez instalowanie dodatkowych aplikacji, a samych polecanych przez Synology jest ponad 20. Dzięki nim serwer może współpracować z dyskami wirtualnymi Google’a, Microsoftu, DropBoksa, serwisami wideo itp. Dostępnych jest też kilkanaście programów antywirusowych, także każdy znajdzie coś dla siebie. Dodatkowe aplikacje i usługi pożerają moce procesora i pamięć, dlatego trzeba podchodzić do ich instalacji z umiarem. QNAP podczas pierwszego uruchomienia serwera proponuje wybrać jedną z dwóch metod instalacji systemu: do zastosowań domowych (instalowane są dodatkowe aplikacje i usługi) i biznesowych (instalowane są tylko najpotrzebniejsze funkcje, bez zbędnych dodatków obciążających serwer). To bardzo dobry pomysł.

QNAP TS-453Pro nawet bez aktywnej funkcji Link Aggregation okazał się bardzo wydajny i doskonale radzi sobie z zapisywaniem różnorakich danych. Po włączeniu funkcji jego wydajność może wzrosnąć nawet czterokrotnie (ze 100 do ponad 400 MB/s), ale tutaj wiele zależy od możliwości przełącznika i tego, jak współpracuje z serwerem.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • wysoka wydajność
  • cztery karty sieciowe
  • bogate wyposażenie

Wady:

  • cena

WD My Cloud EX4100

WD My Cloud EX4100

Ocena redakcji PCWorld.pl

WD My Cloud EX4100 sprzedawany jest z fabrycznie zamontowanymi dyskami, sporadycznie dostępna jest też wersja bez nośników (ok. 2300 zł).

My do testów otrzymaliśmy serwer z dyskami WD Red o pojemności 4 TB każdy. Od desktopowych nośników wyróżnia je przystosowanie do ciągłej pracy i wysoka niezawodność (objęte są 5-letnią gwarancją). Dodatkowo wyposażone są w specjalne oprogramowanie NASware, które optymalizuje ich pracę w serwerach NAS. Takie same nośniki wykorzystaliśmy również do testu innych serwerów NAS.

WD My Cloud EX4100 to jedyny serwer umożliwiający podłączenie nie jednego, a dwóch zasilaczy sieciowych (ma dwa gniazda zasilające). Niestety, w zestawie jest tylko jeden zasilacz. Na pochwałę zasługuje działanie układu chłodzącego, który składa się z dużego wentylatora wypełniającego niemal całą przestrzeń tylnej ściany obudowy. Doskonale schładza dyski, a przy tym cicho pracuje. Tuż obok niego umieszczono dwa gniazda LAN oraz dwa porty USB 3.0.

Dyski zamontowane są w serwerze przez producenta, a intuicyjny kreator pomaga użytkownikowi w tworzeniu kont, udziałów oraz dostosowaniu pracy serwera do indywidualnych potrzeb. My Cloud EX4100 ma też według nas najbardziej przyjazny system montażu i demontażu dysków, który nie wymaga żadnych narzędzi ani wyłączania serwera. Wystarczy tylko odblokować zaczepy przytrzymujące dyski i wsunąć nośniki do wnęk.

Serwer obsługuje popularne tryby RAID, ale bez trybu RAID 6. Umożliwia też migrację macierzy RAID bez utraty danych z JBOD do RAID 1 lub RAID 5 i RAID 1 do RAID 5 i wyposażony jest w opcję szyfrowania woluminów.

System My Cloud OS jest intuicyjny i łatwy w obsłudze. Ma rozbudowane funkcje do zarządzania pracą dysków, wentylatora i pozwala na szybkie dostosowanie działania serwera do aktualnych potrzeb. Umożliwia też instalowanie dodatkowych aplikacji, np. systemów zarządzania treścią (CMS) czy różnorakich serwerów multimedialnych, zdjęć, audio. Dzięki darmowej aplikacji My Cloud możliwe jest przeglądanie i udostępnianie plików zgromadzonych na serwerze z komputera, tabletu oraz smartfona podłączonego do internetu.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • dobra wydajność
  • wyświetlacz
  • gniazdo USB 3.0 z przodu obudowy
  • dyski w zestawie

Wady:

  • cena

Asus AS5004T

Asus AS5004T

Ocena redakcji PCWorld.pl

Asustor AS5004T to jeden z najlepszych serwerów czterodyskowych w cenie do 2000 zł.

Wyposażony jest w szybki dwurdzeniowy procesor Intela Celeron (2,41 GHz), 1 GB pamięci DDR3 (możliwość powiększenia do 8 GB) i najnowszy system operacyjny ADM. Ma słabszą konfigurację od droższego o około 400 zł AS5104T (czterordzeniowy Celeron, 2 GB RAM), ale w korelacji ceny do możliwości to AS5004T okazuje się lepszym wyborem.

Serwer ma sztywną obudowę wykonaną z grubej stalowej blachy (szkielet i boki). Z przodu obudowy umieszczono wnęki na dyski, pojedyncze gniazdo USB 3.0 z przyciskiem do szybkiego tworzenia kopii danych. Nad każdą wnęką na dyski umieszczone są diody sygnalizujące pracę nośników, w obudowie nie zamontowano wyświetlacza. Z tyłu serwera (185,5 x 170 x 230 mm) umieszczono duży wentylator oraz po dwa gniazda: LAN, USB 3.0, USB 2.0 i eSATA. Jest też gniazdo HDMI i S/PDIF.

Najmocniejszą stroną urządzenia jest system ADM, który sprawia, że serwer może stać się wszechstronną maszyną do archiwizacji i udostępniania różnorakich danych (w tym multimedialnych). System ma przyjazny interfejs graficzny i bogaty zestaw opcji pozwalający w pełni wykorzystać możliwości urządzenia. Już przy pierwszym uruchomieniu sprawdza, czy są dostępne aktualizacje, jest też w stanie instalować dodatkowe aplikacji.

Asustor AS5004T może współpracować z Dyskiem Google, DropBoksem i OneDrivem. Dzięki wyposażeniu w gniazdo HDMI, można go też podłączyć do telewizora (ma wbudowany odtwarzacz multimediów XBMC). Niestety, w wyposażeniu nie ma pilota. Asustor współpracuje z kamerami IP, umożliwiając podłączenie czterech urządzeń bez konieczności zakupu licencji i kolejnych ośmiu po wykupieniu licencji.

Kieszenie na dyski przystosowane są do nośników HDD i SSD (2,5 i 3,5 cala), a serwer wyposażony jest w sprzętowy klucz szyfrujący (AES 256) i firewall. Dyski mogą pracować we wszystkich popularnych trybach RAID (1, 5, 6, 10). W razie awarii któregoś z dysków udaje się go wymienić bez konieczności wyłączania serwera. Asustor AS5004T może z powodzeniem pełnić rolę domowego centrum multimedialnego lub pracować w małej firmie.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • dobra wydajność
  • wyposażenie
  • gniazdo USB 3.0 z przodu obudowy

Wady:

  • brak wyświetlacza

Najczęściej są to mocne maszyny oparte na szybkich, dwurdzeniowych, a nawet czterordzeniowych procesorach Intela, wyposażone w podwójne – a w niektórych przypadkach nawet poczwórne – karty sieciowe. Dzięki możliwości agregacji gniazd LAN najwydajniejsze z nich teoretycznie powinny umożliwiać transfer danych z szybkością do 400 MB/s. W praktyce bywa z tym różnie, bo żeby serwer mógł pracować z taką szybkością, musi być podłączony do specjalnego przełącznika obsługującego standard 802.3ad. Niestety, z różnymi przełącznikami ten sam serwer NAS może uzyskiwać różną wydajność.

W niniejszym teście pod lupę wzięliśmy najnowsze modele NAS-ów w cenie do 3000 zł. Większość to konstrukcje 4-zatokowe, ale są też konstrukcje mieszczące pięć i sześć dysków.

Najtańsze serwery 4-dyskowe kupić można w cenie poniżej 1000 zł. To jednak modele wyposażone w wolniejsze procesory ARM i pod względem wydajności klasyfikują się na końcu stawki. Sprawdzą się w domowych firmach, w których obciążenie serwera nie jest zbyt duże.

Droższe serwery 4-dyskowe, w cenie około 2000 zł, to najlepszy wybór w korelacji ceny do możliwości. Dzięki wydajnym procesorom i nowoczesnym chipsetom pracują bardzo szybko, a przy tym są niezbyt głośne i dobrze wyposażone. Mogą pełnić funkcję stacji wideo, obsługując sieciowe kamery i umożliwiając automatyczny backup rejestrowanego materiału.

Szybszy procesor i większa objętość pamięci RAM zapewniają wydajną pracę serwera, ale bezpieczeństwo przechowywanych danych zależy od możliwości wbudowanego kontrolera RAID i wyposażenia (dodatkowe karty sieciowe, gniazda zasilające, wentylatory i gniazda USB).

Każdy z serwerów uczestniczący w teście umożliwia założenie różnych konfiguracji macierzy RAID (1, 5, 10). RAID 5 (wymaga trzech dysków) i podobnie jak RAID 1 (dwa dyski) jest odporny na awarię jednego nośnika. RAID 10 i RAID 6 odporne są na awarię dwóch dysków, ale wymagają zamontowania w serwerze przynajmniej czterech nośników.

Założenie macierzy RAID 5 pozwala użytkownikowi skorzystać z takiej ilości miejsca, która równa jest pojemności najmniejszego nośnika pomnożonej przez liczbę dysków minus 1. W serwerze wyposażonym w cztery dyski o pojemności 4 TB będzie to nieco ponad 11 TB. RAID 10 wymaga parzystej liczby dysków (pracują parami), a dostępna przestrzeń to zsumowana objętość najmniejszych dysków pracujących w parach. Po połączeniu ze sobą czterech 4-terabajtowych dysków w RAID 10 do dyspozycji zostaje ponad 7 TB danych. Podobną objętość oferuje RAID 6.

Wymianę uszkodzonego dysku można przeprowadzić samemu, bez konieczności wzywania serwisu. W niektórych serwerach wystarczy na to dosłownie kilkadziesiąt sekund. Serwery wyposażone w kilka kart sieciowych będą pracować, nawet gdy jedna z nich ulegnie awarii. Warto też zwrócić uwagę na modele wyposażone w dwa wentylatory. W razie awarii jednego z nich automatycznie przyspieszana jest praca drugiego, a użytkownik jest informowany o konieczności wymiany uszkodzonego wentylatora.

Serwery NAS w testach - Instalacja i oprogramowanie serwera

Serwery NAS mają specjalne kieszenie na dyski zamontowane z przodu obudowy, które ułatwiają montaż i demontaż nośników w obudowie. Urządzenie WD My Cloud EX4100 umożliwia wyciąganie i montaż dysków bez konieczności mocowania do nich prowadnic (nośniki wkłada się bezpośrednio do wnęk serwera). Z kolei Synology DS1515+ i Zyxel Nas540 mają szybki, zatrzaskowy system montażu prowadnic do dysków, które wsuwa się do wnęk. Pozostałe serwery wymagają przykręcenia prowadnic do dysków za pomocą dołączanych śrubek.

Po zamontowaniu dysków w obudowie i podłączeniu serwera do prądu trzeba zająć się jego skonfigurowaniem. Wszystkie urządzenia uczestniczące w teście wyposażone są w przyjazne kreatory, które w kilku krokach pomagają skonfigurować podstawowe parametry pracy serwera (wybór trybu RAID, sposób pracy interfejsów sieciowych, sformatowanie dysków i tworzenie wolumenów). Po konfiguracji program automatycznie otwiera panel logowania do systemu zarządzającego pracą serwera.

Serwery NAS z fabrycznie zamontowanymi dyskami ma w swojej ofercie np. WD i Seagate. Wystarczy je podłączyć do routera, zainstalować dołączone oprogramowanie i po chwili można z nich korzystać.

Droższe serwery, mające 5 lub 6 kieszeni na dyski, to doskonały wybór dla średnich przedsiębiorstw. Umożliwiają przenoszenie danych w tempie ponad 100 MB/s, czyli z pełną wydajnością gigabitowego interfejsu LAN (119 MB/s). Dalszy wzrost wydajności odczuwalny jest po podłączeniu serwera do przełącznika zgodnego ze standardem IEEE 802.3ad. Rozrzut wyników w zależności od wykorzystywanego przełącznika jest jednak tak duży, że trudno uzyskane wyniki wykorzystać do obliczenia wydajności serwera. Można jednak zaobserwować pewną prawidłowość. Podłączając serwer za pomocą dwóch kart sieciowych pracujących w trybie 802.3ad, można uzyskać wzrost wydajności od 50 do nawet 100%. Jeśli zastosować cztery karty sieciowe, to transfer dużych plików może przyspieszyć od 200 do 400%. Co ważne, w razie awarii któregoś z interfejsów sieciowych połączenie z serwerem nadal działa (jest realizowane przez sprawny interfejs LAN).

Jeśli zależy ci na intuicyjnym interfejsie i zaawansowanych ustawieniach, najlepsze są systemy instalowane w serwerach firm Qnap, WD, Synology i Asustor. Oprócz podstawowych możliwości, takich jak obsługa serwera poczty, przechowywanie i udostępnianie danych, wyposażone są też w serwery multimediów DLNA, iTunes, klienta sieci P2P, BitTorrent i umożliwiają instalowanie kolejnych programów.

Potrafią informować użytkowników o próbie instalowania potencjalnie niebezpiecznych pakietów. Zapewniają też pełne wsparcie dla prywatnej, publicznej chmury i wyposażone są w opcję automatycznej aktualizacji oprogramowania. Serwery już po pierwszym uruchomieniu systemu informują użytkownika o konieczności instalacji nowszej wersji oprogramowania.

W testach udział wzięło 9 serwerów poniżej opis czterech według nas najlepszych.

D-Link DNS340L i Zyxel Nas540 okazały się z kolei mistrzami opłacalności. Czyli oferowały najlepszy stosunek ceny do możliwości.


Zobacz również
Słuchawki do biegania - jak wybrać sportowe słuchawki?
Co to jest ransomware? Jak chronić PC przed Petya?