Nawigacje samochodowe

Systemy nawigacji satelitarnej zmieniły nasz świat i sposób, w jaki się po nim przemieszczamy. A z uwagi na to, że producenci nie skąpią tym sprzętom ciągłych modyfikacji i usprawnień, przyjrzeliśmy się wybranym nowościom z tego segmentu i w drodze testów wybraliśmy najlepsze modele.

Pytanie „czy kupić nawigację” zostało zastąpione dylematem „jaką nawigację kupić”. Co więcej, nie jest to już bolączka tylko zawodowych kierowców i taksówkarzy, ale wszystkich, którym zależy na szybkim i bezproblemowym pokonaniu wyznaczonego dystansu. I chociaż wydawać się może, że popularyzacja modułów GPS w urządzeniach mobilnych – smartfonach i tabletach – wypchnie tradycyjne odbiorniki nawigacji satelitarnej na margines zainteresowania klientów, to nawigacje pozostają grupą wciąż przydatnych urządzeń elektronicznych.

Minęły za to czasy, gdy stawce producentów map liderowały dwie–trzy firmy, a pozostali konkurenci starali się im dorównać. Obecnie różnice w jakości wytyczania tras nie są już tak duże. Nawet darmowe mapy potrafią to robić bezbłędnie – pod warunkiem, że używasz najnowszych wersji. Poszczególne aplikacje różnią się, rzecz jasna, interfejsem, dodatkowymi funkcjami i ewentualnymi kosztami dalszych aktualizacji. Wśród testowanych przez nas urządzeń odbiorniki z opcją dożywotniej aktualizacji należały do rzadkości – to dodatek do najbardziej zaawansowanych sprzętów.

Najprostszy odbiornik GPS dostaniesz za ok. 200 zł. My pod lupę wzięliśmy bardziej rozbudowane, droższe wersje – kosztujące do 600 zł, wyposażone w ekrany o przekątnej do 5 cali i z wbudowanymi mapami. Ze szczególnym zainteresowaniem zajęliśmy się modelami umożliwiającymi instalowanie dodatkowego oprogramowania – to odbiorniki działające pod kontrolą systemu Android, mające dostęp do sklepu Google Store, skąd można ściągać aplikacje.

Nawigacje od środka

Procesor, odbiornik satelitarny i ekran to trzy komponenty decydujące o przydatności danego modelu nawigacji. Urządzenie z Androidem powinno być wyposażone przynajmniej w 512 MB pamięci RAM i minimum 1-gigahercowy procesor. Inaczej może mieć problemy z płynnym działaniem, szczególnie gdy zdecydujecie się na np. bardzo wymagającą Automapę. System Microsoft Windows CE jest pod tym względem mniej wymagający i układ SoC o prędkości 600–800 MHz i 128 MB pamięci RAM wystarczą. Trzeba jednak podkreślić, że nawet odbiorniki satelitarne zamontowane w tanich nawigacjach szybko odnajdują sygnał i przeważnie wystarczy kilkadziesiąt sekund, aby były gotowe do pracy. Nie ma też problemów z trzymaniem sygnału i dokładnością ustalania pozycji samochodu.

O ile szybkość układów SoC rośnie a moduły GPS są coraz lepsze, to piętą achillesową nawigacji pozostają ekrany. Niestety w tym segmencie sprzętu wciąż dominuje technologia TN i oporowy system pozycjonowania dotyku. Przekłada się to odpowiednio na wąskie kąty widzenia (szczególnie w pionie) oraz niski komfort obsługi menu ekranowego, wywołany małą precyzją technologii. Matryce IPS z pojemnościowym systemem dotyku, które oferują szersze kąty widzenia i o wiele lepszą jakość obrazu, zarezerwowane są dla najdroższych nawigacji.

Niezależnie od technologii wykonania ekran powinien oferować wysoką jasność. Wartość tego parametru niższa niż 200 cd/m2 sprawia, że w słoneczny dzień wyświetlany obraz będzie gorzej widoczny. 200 kandeli to niezbędne minimum, jednak komfort obsługi zapewni wyświetlacz o jasności powyżej 300 cd/m2. Niestety producenci odbiorników nie podają maksymalnej jasności ekranów, dlatego polecamy zajrzeć do umieszczonej na końcu artykułu tabeli, w której podajemy maksymalne wartości tego parametru uzyskane w czasie przeprowadzonych testów poszczególnych modeli.

Praktyczne testy

Większość nawigacji wyposażona została w ekrany pracujące w rozdzielczości 800 x 480 pikseli. To prawie dwukrotnie więcej pikseli niż w jeszcze do niedawna popularnych ekranach pracujących w rozdzielczości 480 x 240 pikseli. Wyższa rozdzielczość pozytywnie wpływa na jakość i szczegółowość wyświetlanych informacji. Trzeba jednak zaznaczyć, że nawet na ekranach o niskiej rozdzielczości dobrze zaprojektowany interfejs programowy może okazać się łatwy i prosty w obsłudze.

Nawet podczas jazdy po bezdrożach żadna z testowanych nawigacji nie odpadła od szyby. To zasługa dużych przyssawek i mocnych uchwytów. Sam proces montażu i demontażu urządzeń również nie sprawiał żadnych kłopotów. W większości nawigacji gniazdo zasilające umieszczone jest z lewego boku obudowy. To niepraktyczne rozwiązanie, bo w małych samochodach kabel zwisający obok kierownicy po prostu przeszkadza. Niestety tylko jedna nawigacja (Navroad Auro S6) została wyposażona w aktywny uchwyt. Szkoda, bo to wygodne rozwiązanie eliminujące konieczność podłączania / odłączania kabla zasilającego do nawigacji podczas jej montażu i demontażu.


Zobacz również
Huawei P10 w Polsce: nowy smartfon Roberta Lewandowskiego
Telewizory Samsung QLED od kwietnia w polskich sklepach