Ranking monitorów ergonomicznych LCD - 2011

Monitor ergonomiczny powinien umożliwiać użytkownikowy wygodną pracę. Przedstawiamy ranking monitorów, których podstawa pod ekran ma większe od przeciętnych możliwości regulacji poziomu i kątów.

ViewSonic VG2436wm-LED

ViewSonic VG2436wm-LED

Ocena redakcji PCWorld.pl

ViewSonic VG2436wm-LED ma panoramiczny ekran o przekątnej 23,6 cala i rozdzielczości 1920x1080. Monitor ma podstawę pozwalającą na dowolne dopasowanie położenia ekranu. Matryca jest wykonana w technologii TN i podświetlona LED-ami. Urządzenie wyposażono w dwa rodzaje wejścia cyfrowe DVI oraz analogowe D-Sub.

Budowa

ViewSonic VG2436wm-LED został wyposażony w ekran z krawędziowym podświetleniem LED-owym o przekątnej 23,6 cala, panoramicznych proporcjach i rozdzielczości 1920x1080 pikseli. Monitor ma wyjątkową podstawę, pozwalającą na dowolne dopasowanie położenia ekranu do preferencji użytkownika. Można regulować wysokość, kąt pochylenia, obracać na boki oraz przestawiać do trybu portretowego. Monitor można też powiesić na ścianie. Urządzenie wyposażono w dwa rodzaje wejścia cyfrowe DVI oraz analogowe D-Sub a także audio do głośników. Matryca jest wykonana w technologii TN, ma typowe kąty widzenia (170 stopni w poziomie i 160 w pionie), kontrast (1000:1), czas reakcji (5 ms) i jest nieco jaśniejsza (300 cd/m2), co pozwala korzystać z monitora z większej odległości.

Możliwości

W menu ekranowym nie ma zbyt wiele. Producent nie przewidział żadnych profili do regulacji obrazu, mamy tylko bezpośrednie ustawienia kontrastu, jasności i temperatury barwowej, w której mamy do wyboru jedną z czterech wartości, sRGB, oraz wybór stopnia wzmocnienia każdego luminoforu z osobna. Z ciekawostek mamy możliwość obrotu menu stosownie do orientacji ekranu, oraz wybór miedzy proporcjami 16:9 a 4:3. Na liście języków obsługiwanych przez menu ekranowe nie ma polskiego, to samo dotyczy także instrukcji.

Wydajność

Menu ekranowe obsuguje się wyjątkowo wygodnie. Gniazdko, którym dociera sygnał jest identyfikowane automatycznie, można też źródło wybrać w menu. Fabryczna kalibracja monitora nie jest dobra. Temeratura barw jest ustawiona bardzo wysoko, na 7500K, co raczej odpowiada oświetleniu sklepowemu niż spotykanemu w czasie normalnej eksploatacji. . W czasie testów poprawiliśmy współczynnik dE z 21,8 do 5,1 i temperaturę barwową do 6400. Kontrast nie jest najlepszy, zmierzyliśmy 800:1 przez i 650:1 po kalibracji. Jak zwykle mamy niezłą zbieżność kanałow G i B od których odstaje czerwień i to jej zbyt niskie wzmocnienie w ciemniejszych i zbyt wysokie w jaśniejszych fragmentach decyduje o braku możliwości zrównowazenia szarości lepszego od 5,1 . Cienie są dobre dopiero od 4%. Równomierność podświetlenia ekranu należy do najlepszych (94%). Monitor zużywa maksymalnie 28W w czasie pracy i jedynie 0,1W podczas czuwania.

Wyniki testów

Wnioski

ViewSonic VG2436wm-LED jest monitorem o przeznaczeniu biurowym. Nie imponuje jakością obrazu, która w tych zastosowaniach nie jest konieczna. Zmechanizowana podstawa pozwala dopasować położenie ekranu do preferencji użytkowników. Na półkach sklepowych będzie konkurować z Philipsem 241P3LYES, BenQ E24-5500 i Iiyamą ProLite B2475HDS

Pełna recenzja »

Zalety:

  • zmechanizowana podstawa
  • wygodna obsługa
  • równomierne podświetlenie

Wady:

  • przeciętny obraz

iiyama ProLite B2475HDS-B1

iiyama ProLite B2475HDS-B1

Ocena redakcji PCWorld.pl

Iiyama ProLite B2475HDS jest monitorem LCD z podświetleniem LED. Ekran o panoramicznych proporcjach ma rozdzielczość 1920x1080 pikseli. Monitor ma trzy wejscia sygnałowe, dwa cyfrowe (HDMI i DVI) i analogowe (D-Sub). Podstawa umożliwia regulację wysokości, pochylenia, kierunku oraz pivot.

Budowa

Iiyama ProLite B2475HDS-B1 ma 23,6 calowy ekran FullHD z podświetleniem LED-owym. Wyjątkową cechą monitora jest podstawa pozwalająca na dowolne ustawienie ekranu. Mamy regulację wysokości, pochylenia, kierunku oraz do wyboru tryb portretowy lub krajobrazowy. ProLite B2475HDS można też powiesić na ścianie. Ekran ma proporcje panoramiczne i stosowaną do tego rozdzielczość 1920x1080 pikseli. ProLite B2475HDS wyposażono w trzy wejścia sygnału - dwa cyfrowe (HDMI i DVI) z HDCP i analogowe (VGA) oraz dwa głośniki stereo. Matryca jest wykonana w technologii TN, ma typowe kąty widzenia (170/160 stopni), kontrast (1000:1), czas reakcji (2 ms g2g i 5 ms bwb) i jest nieco jaśniejsza (300 cd/m2).

Możliwości

Producent przygotował kilka predefiniowanych profili obrazu (standard, text, internet, game, movie i sports). W regulacji kolorów nie używa się liczb tylko określeń opisowych. Mamy temperaturę ciepłą, normalną i zimną zamiast wyrażonej w stopniach K. To samo dotyczy regulacji gammy. Jest także regulacja wzmocnienia każdego luminoforu z osobna, która jest podstawą naszej oceny jakości obrazu. Na liście języków obsługiwanych przez menu ekranowe nie ma polskiego, ale ten brak może zastąpić spolonizowana instrukcja.

Wydajność

Gniazdko, którym dociera sygnał jest identyfikowane automatycznie, można też źródło wybrać w menu. W profilach użytkowanika można manualnie ustawić wzmocnienie czerwieni, zieleni i niebieskiego z osobna. Fabryczna kalibracja monitora nie jest dobra. W czasie testów poprawiliśmy współczynnik dE z 14,8 do 5,0 i temperaturę barwową z 6700 do 6450. I to wszystko przy zachowaniu dużego kontrastu, ponad 1000:1. Jak zwykle mamy niezła zbieżność kanałow G i B od których odstaje czerwień i to ona decyduje o braku możliwości lepszego zbilansowania szarości. 5,0 to niezły wynik, gorzej wypadły ciemne szarości. Równomierność podświetlenia ekranu nie jest rewelacyjna (87%), mamy wyraźnie jaśniejszy środek od pozostałych częsci ekranu. Monitor zużywa tylko 25W w czasie pracy i jedynie 0,2W podczas czuwania.

Wyniki testu

Wnioski

Iiyama ProLite B2475HDS ma szansę stać się biurowym przebojem za zmechanizowaną podstawę, możliwości dopasowane do tej specyfiki i niską cenę. Na półkach sklepowych będzie konkurować z Philipsem 241P3LYES, BenQ E24-5500 i ViewSonikiem VG2436wm-LED.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • niska cena
  • ergonomiczna podstawa

Wady:

  • przeciętny obraz

Philips 241P3LYES/00

Philips 241P3LYES/00

Ocena redakcji PCWorld.pl

Philips 241P3LYES/00 ma ekran 16:9 o rozdzielczości 1920x1080 pikseli i przekątnej 24 cale. Matryca wykonana w technologii TN jest podświetlana białymi LED-ami umieszczonymi za ekranem. Sygnał może docierać za pośrednictwem gniazdka analogowego D-Sub oraz cyfrowych DVI (z HDCP) i DisplayPort.

Budowa

Philips 241P3LYES/00 przez producenta został zaliczony do monitorow biurowych. Największą jego zaletą jest ergonomia uzyskaną dzieki w pełni zmechanizowanej podstawie, która pozwala na regulację wysokości ekranu, jego pochylenia oraz obrót monitora do pozycji portretowej jak i wokół pionowej osi na biurku. Ekran o proporcjach panoramicznych ma rozdzielczość 1920x1080 pikseli i przekątną 24 cale. Matryca wykonana w technologii TN jest podświetlana białymi LED-ami umieszczonymi za ekranem. Maksymalna jasność (250 cd/m2), kontrast (1000:1), czasy reakcji (5 ms) i kąty widzenia (160/170 stopni) są typowe dla tego rodzaju matrycy. Sygnał może docierać za pośrednictwem gniazdka analogowego D-Sub oraz cyfrowych DVI (z HDCP) i DisplayPort. Monitor ma wbudoane głośniki oraz hub USB.

Możliwości

Producent przygotował kilka profili (biuro, zdjęcia, film, gry i ekonomiczny). Można także wybrać między panoramą a obrazem o tradycyjnych proporcjach, wyregulować współczynnik gamma. W sekcji kolor użutkownik ma do dyspozycji sRGB, ustawienie temperatury barwowej w bardzo szerokim zakresie od 5000K do 11500K oraz wzmocnienia każdego z kolorów podstawowych indywidualnie. Zamiast posługiwać się menu ekranowym można skorzystać z aplikacji, w której jest także kilka opcji podziału ekranu na części. W językach menu ekranowego nie ma polskiego, w przeciwieństwie do instrukcji.

Wydajność

Monitor nie identyfikuje gniazdka którym dociera sygnał, wejście trzeba wybrać w menu ekranowym. Fabryczna kalibracja monitora nie jest dobra. Przy niezłej temperaturze barwowej (6600K) mieliśmy słabe szarości (dE=20). Przy nominalnym 1000:1 zmierzony kontrast 800:1 można uznać za niezły. W procesie kalibracji udało się znacznie poprawić dE do wartości 3,7 przy minimalnie lepszej temeraturze (6550K) niewiele gorszym kontraście (700:1). W ciemnych szarościach ekran takze zachowywał się poprawnie. Podświetlenie jest równomierne (91%) poza ciemniejszym paskiem z prawej strony. Monitor zużywa maksymalnie 35W, średnio 26 i sporo, bo aż 0,6W w czasie czuwania.

Wyniki testu

Niezła gama kolorów z dodatkiem barw naturalnych

Czerwony odstaje niewiele, wszystkie dE są jednocyfrowe. Sukces.

Do ciemnych szarości trudno mieć pretensje. Tylko ta zbyt niska gamma.

Wnioski

Philips 241P3LYES/00 jest przeznaczony do biura, ale także znakomicie sprawdzi się w domu. Na półkach sklepowych będzie konkurował z EIZO FlexScan EV2315W, Iiyamą ProLite B2475HDS-B1 i ViewSonikiem VG2436wm-LED

Pełna recenzja »

EIZO FlexScan EV2315W

EIZO FlexScan EV2315W

Ocena redakcji PCWorld.pl

EIZO FlexScan EV2315W jest wyposażony w panoramiczny ekran o rozdzielczości 1920x1080 pikseli i przekątnej 23 cali. Matryca LCD typu TN jest podświetlana diodami umieszczonymi przy krawędzi ekranu. Podstawa pozwala na obrót we wszystkich osiach i podniesienie ekranu. Monitor ma dwa gniazdka D-Sub oraz DVI (z HDCP) i wbudowane głośniki.

Budowa

EIZO FlexScan EV2315W nie jest, wbrew tradycjom firmy, monitorem dla grafików, a tylko do pracy biurowej, ale stwarza jego użytkownikom komfortowe warunki. Przede wszystkim chodzi o w pełni zmechanizowaną podstawę, która pozwala na obrót monitora we wszystkich osiach, także na pracę w trybie portretowym, oraz na regulację wysokości ekranu. Monitor został wyposażony w panoramiczny ekran o rozdzielczości 1920x1080 pikseli i przekątnej 23 cali. Matryca LCD typu TN jest podświetlana diodami umieszczonymi przy krawędzi ekranu. Jasność (250 cd/m2), kontrast (1000:1), czasy reakcji (5 ms) i kąty widzenia (160/170 stopni) są typowe dla tego rodzaju matrycy. Monitor ma dwa gniazdka do podłaczenia źródła sygnału, D-Sub oraz DVI (z HDCP). Jest też wejście audio do pary głośników.

Możliwości

Producent przygotował kilka predefiniowanych profili obrazu (Paper, Movie, sRGB i dwa do ustawienia przez użytkownika). Oprócz tego mamy bogaty zestaw regulacji indywidualnych (jasność, kontrast, gamma, temperatura, nasycenie, odcień, wzmocnienie, reset). Predefiniowany tryb “Paper" symuluje wygląd zadrukowanego papieru i pomaga uniknąć zmęczenia oczu podczas czytania długich dokumentów. EcoView Optimizer łagodzi różnice w poziomie bieli. Wiele uwagi poświęcono minimalizacji zużycia energii. Instrukcja jest spolonizowana.

Wydajność

Gniazdko, którym dociera sygnał jest identyfikowane automatycznie, można też źródło wybrać w mwnu. W profilach użytkowanika można ręcznie wyregulować wzmocnienia czerwieni, zieleni i niebieskiego. Fabryczna kalibracja monitora nie jest dobra. W czasie testów poprawiliśmy współczynnik dE z 14 do 4,6 i temperaturę barwową z 6700 do 6400, ale kosztem obniżenia kontrastu z 800 do 650:1. Na lepszy wynik nie pozwoliła charakterystyka wzmocnienia czerwieni, odmienna od pozostałych luminoforów. Ciemne szarości wypadły fatalnie. Ekran podświetlony był równomiernie poza nieco ciemniejszym miejscem z prawej strony. Uzyskane 94% jest dobrym wynikiem. Monitor zużywa tylko 28W w czasie pracy i jedynie 0,1W podczas czuwania.

Wyniki testu

Wnioski

EIZO FlexScan EV2315W byłby bardzo dobrym monitorem gdyby nie dość przeciętna matryca. Na półkach sklepowych będzie konkurować z Philipsem 241P3LYES, Iiyamą ProLite B2475HDS-B1 i BenQ E24-5500.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • dobra ergonomia
  • zmechanizowana podstawa

Wady:

  • wysoka cena
  • przeciętna matryca

Samsung B2440MH

Samsung B2440MH

Ocena redakcji PCWorld.pl

Samsung SyncMaster B2440MH jest typową konstrukcją multimedialną. Ekran o przekątnej 24 cali ma filmowe proporcje (16:9) i rozdzielczość zgodną z wymaganiami FullHD (1920x1080 pikseli). Monitor ma po jednym gniazdku D-Sub, DVI oraz HDMI. Do tego dochodzą dwa głośniki. Matryca ciekłokrystaliczna, wykonana w technologii TN, jest podświetlana od tyłu przez zainstalowane za ekranem lampy jarzeniowe.

Z powodu takiego rozwiązania Samsung jest grubszy od konstrukcji z krawędziowym podświetleniem LED-owym.

Matryca

Matryca jest stosunkowo wolna, na reakcje trzeba czekać aż pięć milisekund. Niezbyt szerokie sa także kąty widzenia. Wynoszą nominalnie w poziomie 170, a w pionie 160 stopni. Monitor dysponuje trzema "magicznymi" ustawieniami: koloru, jasności i kąta widzenia. MagicBright ma ustawienia "Internet, Game, Sport, Movie, Dynamic Kontrast. Magic color ma poprawiać czytelność kolorów w wersji "Full albo Inteligent". Jednak najciekawsze jest ustawienie kąta widzenia. Wiadomo, że matryca TN nie ma rekordowych parametrów pod tym względem, więc sztuczka polega na tym żeby odwrócić ekran w stronę patrzącego ale tylko wirtualnie nie ruszając go fizycznie. To rzeczywiście działa jak obrót, widoczność po jednej stronie się poprawia, ale po przeciwnej pogarsza. Ustawienie kąta widzenia, włącznie z kierunkiem centralnym ma 6 pozycji. I to naprawdę działa. Za ten pomysł i jego realizację dalibyśmy Samsungowi dziesiątkę w ocenie za jakość obsługi.

Kalibracja

Żaden z predefiniowanych profili nie zagwarantował poprawnej kalibracji, dostrojenie musieliśmy wykonać za pomocą indywidualnych ustawień każdego koloru. Efekt był całkiem niezły. Parametr deltaE, który ilustruje wierność kolorów udało się poprawić z 15 do 5,6. Kontrast, zwykle malejący wskutek kalibracji, pozostał na podobnym poziomie (700:1). Niestety, to niewiele. Test jednorodności oświetlenia wypadł przeciętnie głównie z powodu nadmiernego podświetlenia środka ekranu. Z tego powodu 85% w tej konkurencji co prawda nie jest wynikiem z czołówki, ale też nie stanowi katastrofy. Ciemne sceny będą wyświetlane bardzo słabo. Aż do 6 % jasności elementy będą się zlewać w jedną całość. Jak zwykle w matrycach TN na przepływach pojawiają się stopnie, gdyż monitor nie potrafi wyświetlić wszystkich 16 milionów kolorów. Poza sterownikiem, na dołączonym krążku znaleźliśmy jeszcze oprogramowanie MultiScreen, które pozwala użytkownikowi na podział ekranu na kilka sekcji.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • Niezła jakość obrazu
  • Magiczne funkcje
  • Niezłe cienie
  • Umiarkowana cena

Wady:

  • Progi na przejściach tonalnych
  • Nadwrażliwe OSD
  • Spore zużycie energii

SL27T-1 LED dysponuje ekranem o przekątnej 27 cali, filmowych proporcjach 16:9 i rozdzielczości 1920x1080. W monitorze zastosowano najbardziej popularny rodzaj matrycy typu TN. Jest ona podświetlana diodami, umieszczonymi za ekranem. Monitor wyposażony jest w wejście D-Sub i podwójne HDMI. Poza tym mamy analogowe audio do dwóch wbudowanych głośników trzywatowych oraz S/PDIF do eksportu dźwięku otrzymanego przez HDMI.

W ofercie Fujitsu seria SL składa się z czterech modeli wśród których, poza udanym wzornictwem trudno doszukać się wielu podobieństw. SL27T-1 LED sprawia wrażenie monitora tylko w niewielkim stopniu odpowiadającym aktualnej modzie na urządzenie FullHD. Zgodna z tym standardem jest rozdzielczość ekranu, 1920x1080 oraz panoramiczne proporcje między szerokością a wysokością (16:9). Przekątna liczy 27 cali. W monitorze zastosowano najbardziej popularny rodzaj matrycy typu TN. Jest on podświetlany diodami, umieszczonymi za ekranem. W ten sposób producent połowicznie dostosowuje się do wskazań obowiązującej mody. Rodzaj źródła światła gwarantuje niewielkie zużycie energii, ale jego umieszczenie nie pozwala na zmniejszenie grubości monitora do proporcji żyletki. Zwykle podświetlenie matrycowe jest łatwiejsze do ujednorodnienia od krawędziowego, ale w wypadku SL27T-1 LED mamy na tle bardzo równomiernego rozświetlenia boków znacznie silniej świecący środek. Z tego powodu, zamiast do ekstraklasy, monitor pod tym względem można zaliczyć co najwyżej do przeciętnych. Wyjątkowo duży jak tego typu matrycę jest deklarowany kąt widzenia. 176 stopni w poziomie i 170 w pionie to o kilka stopi więcej niż zwykle. Do osiągnięcia tych liczb monitorowi sporo zabrakło, niemniej jednak pole widzenia, zwłaszcza w poziomie, okazało się nieco szersze od konkurentów wykorzystujących tę samą matrycę. Jest ona stosunkowo szybka i smuży przy wyższych prędkościach ruchu niż u konkurencji. Bardziej skomplikowane przepływy nie wyświetlają się bez stopni, co praktycznie dyskwalifikuje monitor, tak jak i inne matryce TN, do prac graficznych.

Ręczna korekcja

SL27T-1 LED ma nieco staromodny zestaw narzędzi do retuszowania obrazu. Jasność fabrycznie jest ustawiona na połowę maksymalnej mocy. W menu, które można przestawić na napisy w języku polskim do wyboru pozostają predefiniowane cztery profile: biuro, zdjęcie, wideo i gra.. W bardziej szczegółowej części menu możemy regulować jasność, kontrast, wybierać wejście, temperaturę barwową oraz tryb oszczędzania energii, Predefiniowane są temperatury 6500, 7500 i 9300K, oraz ustawienia na kolory RGB, naturalny i niestandardowy. Tylko w tym ostatnim ustawieniu możliwa jest regulacja pojedynczych kolorów podstawowych. Tą drogą można dojść do dobrych rezultatów. Barwy podstawowe zachowują się stabilne i utrzymują podobne proporcje między sobą w dużym zakresie intensywności. Dzięki temu można było uzyskać wyjątkowo dobre zbilansowanie się kolorów, na poziomie 2,9 jednostek .Matryca nieźle oddaje intensywności w pobliżu całkowitej czerni. Nie musimy się obawiać zlania się głębokich cieni w nocnych scenach w jedną wielką plamę. Monitor wyposażony jest w wejście D-Sub i podwójne HDMI. Poza tym mamy analogowe audio do dwóch wbudowanych głośników trzywatowych oraz S/PDIF do eksportu dźwięku otrzymanego przez HDMI.

Pełna recenzja »

Benq BL2400PT

Benq BL2400PT

Ocena redakcji PCWorld.pl

W BL2400PT zamontowano ekran typu VA o przekątnej 24 cali, filmowych proporcjach 16:9 i pasującej do tego rozdzielczości 1920x1080 pikseli. Ekran jest podświetlany za pomocą LED-ów. BL2400BT wyposażono w jedno wejście analogowe D-Sub, dwa cyfrowe Display Port i DVI oraz gniazdo audio do dwóch wewnętrznych głośników.

Wśród monitorów z uważaną za lepszą matrycą typu VA BenQ BL2400PT należy do najtańszych. Ekrany tego typu mają poszerzyć wąskie kąty widzenia matryc TN, poprawić kontrast i jakość kolorów nie tracąc wiele na szybkości. Rzeczywiście deklarowane parametry monitora spełniają te warunki. Kąt widzenia sięga 178 stopni w pionie i w poziomie (teoretycznie, w praktyce było gorzej), kontrast statyczny dochodzi do 3000:1 (w teście zmierzyliśmy ponad tysiąc). Niestety kosztem sporego, mniej więcej czterokrotnego wydłużenia czasu reakcji. W BL2400PT zamontowano ekran typu VA o przekątnej 24 cali, filmowych proporcjach 16:9 i pasującej do tego rozdzielczości 1920x1080 pikseli. Ekran jest podświetlany najprościej jak można, matrycowo, za pomocą LED-ów. Producent kwalifikuje ten monitor do zastosowań biznesowych, zwracając uwagę na ergonomię swojego produktu. Rzeczywiście monitor ma wiele elementów ułatwiających zdrowe użytkowanie. Jednym z najbardziej spektakularnych jest podstawa i system mocowania, który pozwala obracać ekranem w pionie i w poziomie, ustawiać na wybranej wysokości oraz wybierać między orientacją portretową a krajobrazową. Tak jak większość współczesnych monitorów BL2400BT ma jedno wejście analogowe D-Sub i dwa cyfrowe. Z tym, że zamiast typowego dla monitorów FullHD gniazdka HDMI tym razem mamy Display Port. Drugim cyfrowym złączem jest DVI. Monitor ma dwa głośniki i naturalnie wejście audio do ich podłączenia. Jakość Producent przygotował pięć profili dla najczęstszych zastosowań monitora. Należą do nich Standard, Eko, sRGB, Zdjęcie, Film. Mamy także cztery przygotowane temperatury barwowe o nazwach czerwonawy, niebieskawy, normalny i użytkownika. Niestety ich wykorzystanie nie przynosiło zadowalających rezultatów i końcową kalibrację przeprowadziliśmy ręcznie. Także bez wielkich osiągnięć. W stanie po resecie fabrycznym zanotowaliśmy wierność barw równą 10 punktów, temperaturę barwową 7000K i kontrast prawie 1300:1. Po kalibracji pierwsza wartość poprawiła się na 5,9, druga na 6900K, kontrast spadł do 1000:1. Tak marne wyniki kalibracji są skutkiem bardzo różnych charakterystyk poszczególnych luminoforów. Widać z tego, że matryca VA nie poradziła sobie z tym problemem. Głębokie cienie mają duży nadmiar czerwieni kosztem braku zielonego aż do 2% intensywności. Ale dzięki tej czerwieni amatorom filmów nie grozi połączenie się ciemnych fragmentów obrazu w nocnych scenach w jedną wielką plamę. Po rodzaju matrycy i spodziewaliśmy się wydłużonych czasów reakcji. Nie były rekordowo szybkie, ale też nie wypadły poniżej średniej dla teoretycznie szybszych matryc TN. Podobnie przeciętnie wypadły testy jednorodności podświetlenia. Jednym słowem monitor nie nadaje się do prac graficznych i ze zdjęciami, ale w pełni wypełni zadania biznesowe. Warto zwrócić uwagę na niewielki pobór mocy, który nie przekracza 33,5W. To zasługa nowoczesnego podświetlenia i umiarkowanej jaskrawości, w pełni wystarczającej do biznesowego zastosowania.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • Niska cena
  • Niewielkie zużycie energii
  • Dobra ostrość
  • Podnoszony, obracany i pochylany ekran

Wady:

  • Niezrównoważone kolory
  • Dłuższe czasy reakcji
  • Słabe przejścia tonalne

Właściwe ustawienie ekranu jest w monitorach LCD jeszcze ważniejsze niż w monitorach kineskopowych. W większości modeli wykorzystuje się matryce TN, które mają wąskie kąty widzenia. Patrzący pod większym kątem mają wpierw zniekształcone kolory. Dlatego kąt patrzenia na powierzchnię ekranu powinien być zbliżony do prostego. Powinniśmy mieć możliwość regulacji pochylenia ekranu a tago jej obrócenia w wypadku demonstrowania obrazu na ekranie osobie znajdujacej się obok.

Drugim warunkiem poprawnego korzystania z monitora jest właściwe położenie głowy, zbliżone do naturalnego, bez nadmiernego wykorzystywania mięśni szyi i kręgosłupa. Realizacja pierwszego i drugiego wymaga nie tylko bardzo często spotykanej regulacji pochylenia ekranu, ale i jego wysokości. Odpowiednia podstawa z teleskopem, umożliwijącym takie zmiany zdarza się o wiele rzadziej.

I wreszcie trzecim elementem ergonomicznej podstawy jest możlwość ustawienia ekranu albo w pozycji pionowej, portretowej albo pozionej, krajobrazowej, w zależności od potrzeb. To są podstawowe cechy monitora ergonomicznego.

Monitory, która mają te cechy są drogie i nie najlepiej wypadają w rankingach. Dlatego zbudowaliśmy osobny dla nich, żeby osoby stawiające ergonomię na pierwszym miejscu miały ułatwiony wybór.


Zobacz również
Słuchawki do biegania - jak wybrać sportowe słuchawki?
Co to jest ransomware? Jak chronić PC przed Petya?