@Semaj: Nie zrozumiałeś mnie do końca :) Nie chodzi mi o trwałe zmienianie tych cech co byłoby owszem domeną biogenetyki czy nauk pokrewnych genetyce. Chodzi mi o manipulacje technologiczne (jak choćby nanoboty) w strukturę bądź połączenia nerwowe na jakiś czas (nanoboty niszczyłyby połączenia nerwowe bądź doprowadzały do wydzielania odpowiednich neuroprzekaźników bądź hormonów). To już nie jest związane z genetyką jako taką ;) Tu już wkracza technologia do akcji :) A z tąteleportacją to nie byłby głupi pomysł tylko jest ogromna bariera na przeszkodzie... A dokładniej dwie. Pierwsza to ilość energii potrzebnej do zsyntezowania przedmiotu i jednocześnie ilość jaka przy rozkładzie by się wydzielała. Są to wprost niewyobrażalne ilości :) W końcu E=mc2 to wzór który to opisuje :P A druga to ilość informacji jaką należałoby zapamiętać. Wyobraź sobie, że musisz zapamiętać masę, położenie, prędkość spinową oraz spin każdego atomu, elektronu oraz jego kwarków :) A teraz pomyśł ile jest tego w każdym organizmie lub przedmiocie ;) Nawet najbardziej pojemne dyski by tego nie zrobiły obecnie :) Choć muszę Cię pocieszyć. Teleportacja jako taka weszła już w fazę eksperymentalną z pewnymi sukcesami :) Na razie udaje się pojedyncze atomy bądź małe cząsteczki teleportować. Ale ilość energii do tego potrzebna jest znaczna. No i zachodzi tylko przy nadaniu cząstkom prędkości blisskich światła w akceleratorach cząsteczek. Tak samo w nich mozna już syntezować drobną antymaterię. Ale to już akurat nieco ryzykowna działka :P Kto wie jak działa antymateria ten chyba zrozumie dlaczego ;)
Najbardziej przydała by się teleportacja (a dokładniej zamiana materi w energię i energii w materię), oprócz wykorzystania w transporcie można by to wykorzystać do na przykład : rozkładam przedmiot na energię, zapisuję układ materii i energii jaki był przedmiocie póżniej korzystając z tego zapisu moge wytworzyć wiele takich samych przedmiotów np. mandarynkę lub procesor i to nie koniecznie z atomów (energii z nich) pochodzących z tych przedmiotów ale np. z krzemu. W skrócie wszystko można zrobić ze wszystkiego, musi być tylko wystarczająca ilość energii.
Ja ze swojej strony także bym nieco inaczej to widział ;) Najchętniej u siebie "podłączyłbym" technologie biostymulacyjne :) Ciekawą opcją byłoby "wyłączenie" pewnej partii receptorów bądź ich wzmocnienie. Bo czy czasowe wzmocnienie węchu bądź zmniejszenie wrażliwości na boł nie byłoby przydatne? Oczywiście nie tylko samych zmysłów by to czytyło. Można by zmusić choćby pewne organy wewnętrzne do intensywniejszego działania (choćby poprzez dostarczenie większej ilości tlenu bądź środków odżywczych).
Chciałbym mieć mózg stymulowany przez rozwiązamia programowo-sprzętowe, taki minikomputer wszczepiony w głowę. Znacząco zwiekszyłby wydajnośc umysłwą.
1) wybrałem "Projektorów wyświetlających obraz na siatkówce". Moim zdaniem technologia chyba najbezpieczniejsza z powyższych (z tą AI może różnie być :-)). 2) Btw, VIM rządzi ! Niech /dev/null pochłonie emacsa ! :-D
"Gratulacje" dla tworzącego ankiete. Prosze mi powiedzieć jak się ma odpowiedz "Nie zamierzam korzystać z takich innowacji" do pytania jasno zaczynającego się od słów "Z jakich" ?, ani to nie po polsku a tym bardziej nijak ma się do zasad tworzenia narzędzia badawczego! Nawet na poziomie szkoły podstawowej były by konsekwencje za cos takiego. Jak już mamy się bawić to chyba trochę mądrzej, ad podobnych kwiatków to mamy Sejm...
panowie, role debila na tym portalu graja do spolki kot-tip-top i popdruid. nie potrzeba wiecej.
Ale z Ciebie Debian...
Ja używam tylko Debiana, bo słyszałem, że jest dla profesjonalistów. A FreeBSD to używałem jak byłem w wieku przedszkolnym.
Co Ty PIIIIP wiesz o Linuksie? Próbowałeś kiedyś podłączyć drukarkę pod FreeBSD? Rozkosz (smaku).
Ale przecież i tak jest Linux najlepszy i naucz sie pizadź poprawnie analfabetusie skorumpowany!
A tam, znasz się na pomarańczach, jak wróble na jarzębinie. Jabłko (Apple) rzondzi (moży by tak MacBooka Pro kupić?)
przyszłość to orange! czyli pomarańcze najlepsze są na świecie