APC SmartUPS SMT 750i

Zalety:

  • Nowe możliwości sterowania
  • Długi czas podtrzymania
  • Sinusoidalny kształt napięcia
  • Sinusoidalny kształt napięcia
  • Sprawny AVR

Wady:

  • Brak ochrony sieci
  • Spory pobór energii
  • Wysoka cena

SMT 750i jest przedstawicielem nowej rodziny zasilaczy w której całkowicie zmieniono system sterowania. Do prostych reguł rządzących pracą zwykłych zasilaczy dodano porcję "inteligencji". Przede wszystkim bardzo powiększono ilość informacji o stanie zasilacza, co jest szczególnie ważnych kiedy użytkownik musi podjąć decyzję czy zamyka system czy próbuje przetrwać zanik napięcia na energii zgromadzonej w baterii. Taka diagnoza zyskała na wiarygodności dzięki uwzględnieniu stanu zużycia akumulatorów uzyskanemu dzięki częstemu automatycznemu testowaniu.

Budowa

Dwurzędowy ekran LCD służy nie tylko do wyświetlania informacji, ale także do programowania pracy urządzenia. Dzięki temu można łatwo zmieniać parametry, które dotąd były ustawiane fabrycznie. Na przykład punkty przejścia na zasilanie bateryjne mogą być bardziej lub mniej rygorystycznie ustawione w zależności od jakości sieci. Przy lepszym zasilaniu tolerancja może być mniejsza, ale gdyby zostawić te same ustawienia dla gorszej sieci mielibyśmy do czynienia ze zbyt częstym przechodzeniem na baterie.

Możliwości

Z niezrozumiałych powodów w 750i nie ma możliwości zarządzania gniazdkami. Ta funkcja jest dostępna w większych modelach tej samej serii jak i w rodzinie tańszych, zielonych Back-ów. Z tego powodu deklaracje producenta o wyjątkowej efektywności energetycznej serii w wypadku tego modelu są nieco na wyrost. Podobny wniosek wynika ze sporej mocy (19W) pobieranej przez zasilacz na własne potrzeby.

Wydajność

Niezależnie od ilości zaimplementowanej inteligencji SMT 750i jest bardzo nowoczesną konstrukcją. Jego falownik dostarcza napięcie w kształcie sinusa. Zbudowany został w topologii interaktywnej z trzema stopniami automatycznej regulacji napięcia. Zwykle takie stopnie zapewniają kilkunastoprocentową korekcję napięcia, w Smarcie posunięto się o krok dalej dodając stopień podwyższający aż o 30 procent. Dzięki temu nawet bardzo głębokie spadki (aż do 160V) mogą być korygowane bez korzystania z pomocy baterii. Wewnątrz urządzenia są dwie baterie, które mają wystarczyć na sześciominutową pracę pod maksymalnym, 750VA lub 500 watowym obciążeniem. Te liczby znalazły potwierdzenie w teście. Bardzo szybko nastąpiła regeneracja baterii. Dwugodzinne ładowanie wystarczyło do odbudowania ich początkowej pojemności. Przejście na zasilanie wewnętrzne odbywa się w przeciętnym tempie. Po trzech połówkach okresu stabilizują się faza i amplituda. Ta pierwsza idealnie kontynuuje przebieg sinusoidy sprzed wyłączenia.


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier