ASUS MARS/2DI/4GD3

Zalety:

  • Doskonała wydajność
  • Limitowana edycja
  • Niesamowity wygląd

Wady:

  • Duże gabaryty i waga
  • Cena z Marsa
  • Bardzo wysoki pobór energii
  • Brak dodatkowego oprogramowania

Mieliśmy juz różne karty w redakcyjnym labie lecz MARS od ASUS-a zrobił na nas piorunujące wrażenie. W pierwszej chwili wyglądem i gabarytami. Karta na świecie będzie oferowana w limitowanej ilości 1000 sztuk (nasz egzemplarz miał numer 69). Jej cena jest doprawdy z Marsa – 4000 zł, lecz sam produkt do standardowych nie należy.

Mieliśmy juz różne karty w redakcyjnym labie lecz MARS od ASUS-a zrobił na nas piorunujące wrażenie. W pierwszej chwili wyglądem i gabarytami. Karta na świecie będzie oferowana w limitowanej ilości 1000 sztuk (nasz egzemplarz miał numer 69). Jej cena jest doprawdy z Marsa – 4000 zł, lecz sam produkt do standardowych nie należy. Karta jest bardzo długa (27 cm) lecz to nic nadzwyczajnego. Nieprzeciętna jest jej waga – dokładnie 1507 gram oraz grubość, ok 5 cm. Układ chłodzenia jest potężny, obudowany grubą blachą, spod której widać duży wentylator. MARS to tak naprawdę dwie połączone ze sobą karty graficzne GeForce GTX 285. W rezultacie otrzymujemy 4 GB pamięci GDDR3 i 480 procesorów strumieniowych. Już pojedynczy GTX 285 to wyzwanie dla zasilacza. Do MARS-a musicie wyposażyć sie w odpowiedni model, dysponujący mocą przynajmniej 700-800 W. Podczas naszych testów w stanie bezczynności cała platforma testowa pobierała 181 W. Pod obciążeniem zużycie energii rosło do 573W co jest wynikiem wysokim lecz nie rekordowym (Radeony HD 4890 OC w trybie CrossFire potrzebowały 599W).

Biurko odlatuje

Niestety nawet tak gigantyczny układ chłodzenia nie jest w stanie zapewnić cichej pracy karty. W stanie bezczynności prędkość obrotowa wentylatora karty jest umiarkowana, a hałas akceptowalny. Podczas grania czujemy się jak w oku cyklonu. Wentylator potwornie hałasuje, a z kratek wentylacyjnych umieszczonych na śledziu z gniazdami bucha powietrze zdolne go ogrania pokoju niczym farelka. Pod względem wydajności MARS wypada oczywiście znakomicie lepiej od standardowego GeForce’a GTX 295 lecz, przynajmniej w naszych testach, gorzej od Radeona HD 5870, który kosztuje „jedynie” 1320 zł. Trudno mówić tu jednoznacznie o przegranej, bo ogólna ocena wydajności będzie zmienna w zależności od specyfiki gier w jakich sprawdzimy karty.


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier