Canon PIXMA MP490

Zalety:

  • dobra jakość druku monochromatycznego
  • niska cena
  • praca bez komputera

Wady:

  • wolne tempo druku
  • słaby OCR
  • przeciętne zdjęcia

W modelu MP490 prosty system druku, jak w najtańszym modelu, został uzupełniony o gniazdo na karty pamięci z aparatów cyfrowych oraz 46 milimetrowy kolorowy ekran ciekłokrystaliczny do przeglądania zdjęć i ewentualnie wprowadzania korekcji przed drukowaniem.

W modelu MP490 prosty system druku, jak w najtańszym modelu, został uzupełniony o gniazdo na karty pamięci z aparatów cyfrowych oraz 46 milimetrowy kolorowy ekran ciekłokrystaliczny do przeglądania zdjęć i ewentualnie wprowadzania korekcji przed drukowaniem. Po kopiowaniu jest to następny proces, który urządzenie wykonuje samodzielnie, bez pomocy komputera. Ta sama karta pamięci może być także wykorzystana do zapisania skanu. Skaner w technologii CIS jest lepszy niż w najtańszym modelu, ma rozdzielczość podwojoną do 1200x2400 dpi, ale dynamikę niewystarczającą do pracy z trudniejszymi zdjęciami.

Nieco przyspieszono drukowanie, o dwadzieścia procent poprawiła się wydajność naboju z czarnym tuszem. Ten nabój, podobnie jak drugi z trzema kolorami są zintegrowane z głowicami drukującymi. Taki system druku nie może być tani w eksploatacji. Po pierwsze wyczerpanie tuszu jednej barwy zmusza do zakupienia trzykolorowego naboju bez względu na ilość atramentu w pozostałych komorach. Po drugie kupując nabój płaci się także za nową głowicę z dyszami. Oba rodzaje nabojów dostarczane są w dwóch pojemnościach. Pomimo wyższej ceny niższe koszty wydruku strony są z nabojów większych. Ale nawet druk za pomocą pary większych nabojów nie jest tani. 17 groszy za stronę mono czy dwa razy więcej za kolor potrafi szybko zrobić wyrwę w portfelu.

Czarny nabój ma 320 dysz a kolorowy trzy sekcje po 384. Takim arsenałem nie można szybko drukować. Średnio 10 sekund czeka się na stronę mono, trzy razy dłużej na kolorową. Jeśli tematem jest tekst i prosta grafika. Większa szybkość w czerni jest konsekwencją używania sporych, 25 pikolitrowych kropel. Kolorowe tusze są wystrzeliwane w mniejszych porcjach, pięcio i dwupikolitrowych. Kiedy wypełnienie zbliża się do 100%, jak w wypadku fotografii, tempo druku maleje następne siedem razy. Na zdjęcie formatu A4 trzeba poczekać cztery minuty. Dodatkowo tempo druku wielostronicowego zależy od ustawienia czasu oczekiwania na wyschnięcie. Można go skrócić do zera, ustawiony fabrycznie trwa kilka sekund na stronę.

Jakość jest zdeterminowana przez niewielką rozdzielczość 1200x4800 dpi. W druku monochromatycznym MP250 nie ustępuje najlepszym. Kiedy doda się trochę koloru i używa dalej ustawienia standardowego jakość wyraźnie spada. Zapobiega temu wybranie w sterowniku lepszego trybu, ale odbywa to się kosztem zwolnienia i tak niezbyt szybkiej maszyny. Jakość zdjęcia zadowoli tylko niewymagających użytkowników.

Skaner okazał się równie przeciętny jak drukarka. Technologia CIS nie pozwala na skanowanie oryginałów wypukłych. Zbyt mała dynamika nie wystarczała do odwzorowania ciemniejszych części zdjęcia. Za to sterownik skanera, z poprawionym w tym roku rozmieszczeniem funkcji, mógłby służyć za wzorzec. Ma sporo funkcji retuszerskich, a wśród nich takie jak rozjaśnianie twarzy w cieniu i korekcja cienia od krawędzi. Podobnie jak w modelach droższych oprogramowanie do rozpoznawania tekstu ignoruje formaty i kroje czcionek ograniczając się do samych liter.


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier