D-Link DNS-325

Zalety:

  • Gigantyczna wydajność
  • Bogactwo funkcji sieciowych
  • Łatwa instalacja

Wady:

  • Wysoka cena

D-Link DNS-325 pracuje pod kontrolą jednoukładowego komputera Marvell 1200 MHz. W urządzeniu jest miejsce na dwa dyski twarde, pracujące osobno albo w konfiguracjach JBOD, RAID 0 lub 1. Obudowa wyróżnia się dobrym oprogramowaniem sieciowym.

D-Link DNS-325 jest poprawioną wersją modelu DNS-320. Poprawioną przede wszystkim ze względu na wydajność. Aby to osiągnąć podwojono ilość pamięci RAM ze 128 do 256 MB. Ale najważniejsza zmiana polega na wymianie jednoukładowego komputera, który gra rolę układu sterującego na szybszy. Zamiast Marvela 6182, taktowanego 800 MHz mamy ten sam procesor, ale podkręcony do 1,2 GHz. Ta zmiana taktowania wpłynęła w proporcjonalny sposób na wydajność. Wszystkie czasy kopiowania w różnych konfiguracjach i kierunkach skróciły się mniej więcej o jedną trzecią. O tyle samo, o ile powiększyło się taktowanie procesora.

Ładunek

D-Link DNS-325 ma miejsce na dwa twarde dyski. Dotąd obsługiwane są tylko dyski pojemności do dwóch TB każdy. Oprócz nich jest jedno prostokątne gniazdko USB, do którego można podłączyć drukarkę albo inną pamięć w postaci pendrajwa albo kolejnego dysku w obudowie USB. Niestety zewnętrznych napędów nie da się włączyć do tego samego woluminu co wewnętrznych. Poza bardzo sprytną obudową, zapewniającą dobrą wentylację obu twardym dyskom, ochronę gniazdka USB oraz pomysłowo ukrytym wyłącznikiem, DNS-325 wyróżnia się nietypowym zestawem funkcji. W urządzeniu jest bardzo szczegółowo rozpracowany system administrowania użytkownikami. Grupom, kwotom, oraz współpracy z ruterami poświęcono wiele uwagi. Mamy także specjalną funkcję odbudowania zawartości uszkodzonego dysku, pracującego w konfiguracji RAID 1. Poza tym mamy standard funkcji w nowoczesnym wydaniu składający się z serwera ftp, iTunes, serwera multimediów zgodnego ze standardem UPnP AV, czyli udostępniającemu zawartość dysków nie tylko komputerom, ale i innym odtwarzaczom multimediów jak np. Play Station. Jest także maszyna do pobierania plików z Internetu bez udziału komputera. Z dwudyskowych konfiguracji udających jeden, oprócz pierwszego mamy jeszcze RAID zerowy oraz JBOD. Dyski zamontowane wewnątrz obudowy są formatowane na system plików ext3.

Wydajność

Podkręcenie procesora i podwojenie pamięci bardzo dobrze wpłynęło na wydajność transferów. Lepsze od średniej, ale mocno niesymetryczne są transfery. Prędkość odczytu dochodzi do 500, a w konfiguracji RAID 0 nawet do 600 megabitów na sekundę. Zapis jest prawie dwukrotnie wolniejszy i nie zależy od konfiguracji dysków. Samo otwieranie i zamykanie plików dla obu operacji trwa tyle samo. Instalacja nie nastręcza większych kłopotów. Na twardym dysku jest aplikacja, która bez problemu znajduje napęd w sieci. Na życzenie może on zostać zamapowany. Jeśli w sieci nie ma serwera przydzielającego adresy IP urządzenie bierze je sobie z puli 169.254.*.*. Pozostałą cześć instalacji wykonuje się za pomocą strony WWW urządzenia. Jest ona w funkcjonalności i kolorystyce dobrze znanej z innych urządzeń D-Linka. Oprogramowanie jest dość rozsądnie podzielone. Logi oraz możliwość wysyłania e-maila mogą się przydać w krytycznych sytuacjach.


Zobacz również
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier
Tanie i dobre okulary VR - Modecom Volcano Blaze