Epson SX425W

Zalety:

  • Szybki i tani druk monochromatyczny
  • Dynamiczny skaner
  • Świetny OCR

Wady:

  • Słabe cieniowanie
  • Wolny skaner
  • Słaby druk w kolorze

Wbrew swojej nazwie SX425 nie jest wersją rozwojową nagrodzonego dwa lata temu modelu DX8400 i jego sukcesora SX400. Tamte kombajny miał po 90 dysz do każdego z czterech atramentów, w SX425 mamy ich 128 do czarnego, ale tylko po 42 dysze do pozostałej trójki kolorów. Razem mniej o 106. Tyle zaoszczędzono na kosztach produkcji. Stosownie do tych zmian skrócił się druk monochromatyczny, ale wydłużył w kolorze.

Wbrew swojej nazwie SX425 nie jest wersją rozwojową nagrodzonego dwa lata temu modelu DX8400 i jego sukcesora SX400. Tamte kombajny miał po 90 dysz do każdego z czterech atramentów, w SX425 mamy ich 128 do czarnego, ale tylko po 42 dysze do pozostałej trójki kolorów. Razem mniej o 106. Tyle zaoszczędzono na kosztach produkcji. Stosownie do tych zmian skrócił się druk monochromatyczny, ale wydłużył w kolorze. Dla drukujących trudniejsze tematy to nie jest dobra wiadomość. Wrócił dylemat czy postawić na jakość i czekać długie minuty czy może machnąć na nią ręką i otrzymać szybko byle co. Nastawienie się na druk monochromatyczny widać także po kosztach eksploatacji. Strona mono za dwanaście groszy to jeden z najlepszych wskaźników podczas gdy kolorowa za 47 należy do najdroższych.

Czterokolorowy zestaw tuszy pigmentowych DuraBrite jest wodoodporną kompozycją, najlepszą do prostszych tematów. Gorzej z grafiką, słabo ze zdjęciami. Sporej ilości barwnika w trzypikolitrowej kropli nie da się już bardziej podzielić, dlatego przejścia tonalne nie mogą być nadzwyczajne. Za to nie brakuje rozdzielczości – bardzo dobrze zakończył się test mikrodruku. Stary problem bierze się z nietypowej rozdzielczości drukowania 1440 dpi, na którą sterownik musi przeliczać prawie wszystkie oryginały, nawet ze skanerów Epsona. Jest trochę lepiej, ale dalej mory, szumy i inne efekty niecałkowitych zaokrągleń prześladują wydruki. Z tego powodu nawet kopiowanie na tym samym urządzeniu nie wychodzi najlepiej.

Na szczęście po wpadce z SX400 powrócono w SX425 do dynamicznego skanera z DX8400. Rozdzielczość jest w tych trzech modelach taka sama (1200x2400 dpi), podobnie jak technologia skanowania (CIS z oświetleniem LED RGB) a dynamika w SX400 udała się na urlop. Na szczęście wróciła do SX425 i znowu podstawowy kombajn Epsona nadaje się do skanowania zdjęć. Jednak na skany trzeba poczekać, skaner jest podobnie wolny jak drukarka. Jak zwykle wzorowo swoje zadania wykonuje FineReader, program do rozpoznawania tekstu dodawany do urządzenia. Warto Epsona pochwalić za niskie zużycie energii. W specyfikacji ma 15 W, ale w naszym teście nie przekroczył dwunastu.


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier