Eta PowerArt Sinus Eco 1kVA

Zalety:

  • napięcie wyjścia niezależne od wejścia
  • długie podtrzymanie na baterii
  • korekcja współczynnika mocy

Wady:

  • wysoka cena
  • niższa sprawność
  • głośny wentylator

ETA PowerArt Sinus Eco należy do zasilaczy typu "online". Falownik zasilany jest z prostownika, z ominięciem akumulatora, który ma swoją ładowarkę, dbającą o jego kondycję. Kiedy napięcie na wejściu przekroczy zakres akceptowany przez prostownik, falownik bez śladu przerwy zostaje przełączony na zasilanie z akumulatora, kontynuując poprzednią fazę i amplitudę. Model Sinus Eco 1kVA oddaje do dyspozycji użytkownika 700 watów mocy czynnej. Ma także: układ do korekcji współczynnika mocy, dwie baterie o łącznej pojemności 14 amperogodzin, trzy gniazdka formatu komputerowego i jedno okrągłe, typu "schuko". Może się komunikować z komputerem, ale tylko za pośrednictwem RS232 albo specjalistycznych kart.

Budowa

ETA PowerArt Sinus Eco należy do zasilaczy typu "online", które dotąd były za drogie dla klientów indywidualnych. Typowe urządzenie tego rodzaju składa się z prostownika, zasilanego z wejścia i dostarczającego energię do akumulatora, oraz falownika, który tę energię pobiera i wytwarza z niej prąd o kształcie sinusa. Inne rodzaje zasilaczy awaryjnych przechodzą na pracę bateryjną sporadycznie, rzeczywiście tylko w razie awarii, natomiast "online" korzysta z niej cały czas. W PowerArt ten schemat jest nieco inny, falownik zasilany jest z prostownika, z ominięciem akumulatora, który ma swoją ładowarkę, dbającą o jego kondycję. Kiedy napięcie na wejściu przekroczy zakres akceptowany przez prostownik, falownik zostaje przełączony na zasilanie z akumulatora. Nie chodzi tylko o oszczędzanie tego magazynu energii, ale także o zwiększenie sprawności typowego "online", nie najlepszej z powodu dwukrotnej konwersji energii - z elektrycznej na chemiczną i odwrotnie. Przełączenie nie zakłóca pracy falownika, który po prostu kontynuuje poprzednią fazę i amplitudę. PowerArt ma jeszcze jeden obwód, który łączy bezpośrednio wejście z wyjściem i jest włączany w razie przeciążenia, na przykład w fazie rozruchu podłączonego urządzenia. W typowym zasilaczu "online" rozdzielenie obwodów wejścia i wyjścia praktycznie uniemożliwia zakłóceniom przedostawanie się przez urządzenie. W PowerArt nie jest aż tak dobrze, ale prostowanie i przetworzenie z powrotem na prąd zmienny także pozwala pozbyć się wielu zakłóceń. I utrzymać napięcie na zadanym poziomie niezależnie od jego wahań na wejściu.

Możliwości

W ofercie producenta są trzy modele z tej serii o mocy pozornej jednego, dwóch i trzech kilowoltoamperów. Najmniejszy model Sinus Eco 1kVA oddaje do dyspozycji użytkownika 700 watów mocy czynnej. Ma także: układ do korekcji współczynnika mocy, dwie baterie o łącznej pojemności 14 amperogodzin, trzy gniazdka formatu komputerowego i jedno okrągłe, typu "schuko". Może się komunikować z komputerem, ale tylko za pośrednictwem RS232 albo specjalistycznych kart.

Wyniki testów

charakterystyka

charakterystyka

Zasilacz stabilizuje napięcie tak, jak powinien. Utrzymywał na wyjściu swoje 220 V z błędem dwóch woltów. Nominalnie powinien podtrzymywać pełne obciążenie przez trzy minuty, w teście 600 W zasilał prawie dziesięć minut. Sprawnie przebiegało ładowanie, przez dwie godziny baterie naładowały się do 75% swojej początkowej pojemności.


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier