Fujifilm FinePix S1800

Zalety:

  • Duży stabilizowany zoom
  • Wygodna rękojeść
  • Zasilanie typowymi „paluszkami”

Wady:

  • Słaba ostrość
  • Słaba dynamika obrazu

Fujifilm wprowadził na rynek w bliźniaczo podobne modele superzoomów – oznaczone jako FinePix S1800 oraz FinePix S2800HD. Mimo, ze ten pierwszy nie ma w symbolu „HD” podobnie jak pierwszy rejestruje filmy wysokiej rozdzielczości (720p). FinePix S1800 Został wyposażony w 12-megapikseliwą matrycę CCD i 18-krotny zoom optyczny. Jak większość aparatów tego typu ma solidną rękojeść, w której kryje zasilające go 4 ogniwa typu AA. Aparat dysponuje elektronicznym kolorowym wizjerem.

Fujifilm wprowadził na rynek w bliźniaczo podobne modele superzoomów – oznaczone jako FinePix S1800 oraz FinePix S2800HD. Mimo, ze ten pierwszy nie ma w symbolu „HD” podobnie jak pierwszy rejestruje filmy wysokiej rozdzielczości (720p).

FinePix S1800 Został wyposażony w 12-megapikseliwą matrycę CCD i 18-krotny zoom optyczny. Jak większość aparatów tego typu ma solidną rękojeść, w której kryje zasilające go 4 ogniwa typu AA. Aparat dysponuje elektronicznym kolorowym wizjerem.

Budowa

Aparat ma typową konstrukcję superzoomu, czyli wygląda jak zminiaturyzowana lustrzanka. Wspomniana wyżej spora i wygodna rękojeść zapewnia pewny chwyt aparatu. Na górze korpusu zlokalizowano koło trybów, na którym znajdują się między innymi „twórcze” pozycje PASM. Obok zlokalizowano wyłącznik (niestety średnio wygodny w obsłudze), dwa przyciski włączania funkcji „wykrywanie twarzy”oraz zmiany trybu migawki (do wyboru są tryby bardzo szybkie, ale ograniczające rozdzielczość zdjęć, oraz bracteting).

Z tyłu znajduje się bardzo duży wyświetlacz LCD - jego przekątna wynosi 3 cale. Niestety w ślad za wielkością nie idzie duża rozdzielczość – obraz na nim wyświetlany skłąda się tylko z 230000 pikseli. Jak na tę wielkość wyświetlacza to niestety troszkę mało. Kontrolowanie kadru możliwe jest także poprzez elektroniczny wizjer. Niestety nie został on wyposażony w diopter.

Na tylnej ściance znajduje się 5 przycisków oraz czterokierunkowy nawigator z „enterem”. Położony pod kciukiem guzik służy do zmiany ekranu (z głównego na pomocniczy umieszczony w wizjerze). Na dole zlokalizowano przydatny przycisk, służący do uaktywniania kompensatora ekspozycji. Naszym zdaniem zabrakło dedykowanych przycisków ISO oraz WB.

Aparat wraz z bateriami waży 407 gram.

Elektronika

Kompakt wyposażono w matrycę o rozdzielczości 4000x3000 (12mln) pikseli. Konstruktorzy zastosowali matrycę typu 1/2,3 cala. Cyfrówka wykorzystuje nośnik SD (aparat akceptuje także nośniki SDHC o pojemności 2-32GB) lub w pamięci wewnętrznej. Aparat pozwala na nagrywanie filmów w „małej” rozdzielczości HD: ruchomy obraz składa się z kadrów 1280x720 pikseli. Aparat uruchamia się dość długo, bo aż w 3,1 sekundy.

Optyka

Podstawowym atutem tej konstrukcji jest oczywiście szerokozakresowy obiektyw. Aparat ten został wyposażony w szkło z 18-krotnym zoomem optycznym. Najkrótsza ogniskowa obiektywu odpowiada 28 milimetrom. Jest to obiektyw szerokokątny, za pomocą którego możesz obejmować szerokie plany. Najdłuższa ogniskowa odpowiada zaś aż 504 milimetrom. Tu mamy za to prawdziwy teleobiektyw...

Przy najkrótszej ogniskowej światło obiektywu jest równe 1:3,1. W pozycji tele największy otwór przysłony wynosi f5,6. Obiektyw nie jest zatem ani superjasny ani też dramatycznie "ciemny".

Konstruktorzy zastosowali mechaniczny stabilizator obrazu.

Wyniki testów jakości obrazu

W teście ostrości obrazu Fujifilm FinePix S1800 otrzymał jedynie 4 punkty na 10 możliwych. Jak widać, pod względem szczegółowości rejestrowanego obrazu, aparat nie rozpieszcza. Zdjęcia nie budzą za to większych zastrzeżeń pod względem odwzorowania geometrycznego. W teście oceny stopnia dystorsji (deformacji beczkowatej) aparat otrzymał 8 punktów.

W próbie odwzorowania barw, wykonanej przy minimalnej czułości i ręcznym balansie bieli (RBB), aparat uzyskał 3,5 punktu (w teście tym tablica była oświetlana światłem żarowym o temperaturze barwowej 2700 kelwinów). Gdy tę samą tablicę oświetlaliśmy lampą błyskową ocena wierności odwzorowania barw uległa niewielkiej zmianie - w tej próbie aparat uzyskał 3,1 punktu.

W teście określającym sprawność działania funkcji automatycznego balansu bieli (ABB) aparat poległ – jak prawie każda cyfrówka ma bardzo duży problem z prawidłowym dostosowaniem się do barwy sztucznego (żarowego)oświetlenia.

W jednym z najważniejszych testów - próbie określającej rozpiętość tonalną zdjęć - aparat otrzymał 5,5 punktu na dziesięć. To raczej mizerny wynik.

W próbie określającej poziom szumów (analizie poddajemy środkową część każdego z 24 pól tablicy GretagMacbeth) aparat dostał 4 punkty (przy najniższej czułości ISO 64). Przy czułości podwyższonej do ISO 400 ocena bardzo nieznacznie spada i wynosi 3,9 punktu.


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier