Fujitsu SL3220W

Zalety:

  • Dobre zrównoważenie szarości
  • Umiarkowana cena

Wady:

  • Niekompatybilna rozdzielczość
  • Spora bezwładność matrycy
  • Wada

Fujitsu SL3220W jest jednym z najtańszych monitorów tej wielkości na rynku. Należy do nielicznych urządzeń w teście dysponujących rozdzielczością tylko 1680x1050 pikseli. Z tego powodu z listy trzech trybów telewizji HD obsługuje tylko 720 bez przeplotu.

Fujitsu SL3220W jest jednym z najtańszych monitorów tej wielkości na rynku. Należy do nielicznych urządzeń w teście dysponujących rozdzielczością tylko 1680x1050 pikseli. Z tego powodu z listy trzech trybów telewizji HD obsługuje tylko 720 bez przeplotu. To w czasach zbliżającej się wielkimi krokami integracji komputerowo-telewizyjnej może sprawić poważny kłopot. Na rynku jest już podobny model SL3230 obsługujący FullHD. Przekątna ekranu liczy 22 cale, a szerokość do wysokości ma się jak 16:10. W monitorze zastosowano najbardziej popularny rodzaj matrycy typu TN podświetlanej jarzeniówkami ulokowanymi za ekranem. Wyjątkowo duży jak tego typu matrycę jest deklarowany kąt widzenia. 170 stopni w poziomie nie jest niczym nadzwyczajnym, ale ta sama wartość w pionie to o 10 stopi więcej niż zwykle. Niestety ta potencjalna przewaga nie znalazła potwierdzenia w testach. Podobnie jak czas reakcji. Nominalnie przełączanie ma trwać podobnie jak u konkurencji do 5 milisekund, w praktyce smużenia występowały już przy nieco wolniejszym ruchu na ekranie niż w innych monitorach z tym samym czasem reakcji. #Ręczna korekcjaSL3220 dysponuje skromnym zasobem narzędzi do retuszowania obrazu. W menu, które można przestawić na napisy w języku polskim do wyboru pozostają predefiniowane cztery mody: Ogólny, Film, Zdjęcie i Gra. W bardziej szczegółowej części menu możemy regulować jasność, kontrast, wybierać wejście, temperaturę barwową oraz tryb oszczędzania energii, Temperatury są dwie: ciepła i chłodna. Takie ogólne funkcje nie wystarczają do zrównoważenia szarości. Trzeba się posługiwać regulacją pojedynczych kolorów podstawowych. Tą drogą można dojść do dobrych rezultatów. Barwy podstawowe zachowują się stabilne i utrzymują podobne proporcje między sobą w dużym zakresie intensywności. Dzięki temu można było uzyskać wyjątkowo dobre zbilansowanie kolorów. Generalnie gamut kolorów jest powiększony w stronę zielonego chociaż nie tak gigantycznie jak w P26. W przeciwieństwie do tamtego modelu matryca dobrze oddaje intensywności w pobliżu całkowitej czerni. Nie musimy się obawiać zlania się głębokich cieni w jedną wielką plamę. Intensywności są prawidłowo oddane od zera do 7 procent jasności. Dopiero dla wyższych wartości zaczynają się zbyt płaski wzrost. Jednym słowem barwy na piątkę, ale szybkość na trójkę. Monitor wyposażony jest w wejście D-Sub i cyfrowe DVI, ale przewód jest dostarczany tylko do pierwszego z nich. Poza tym mamy dwa półtorawatowe głośniczki, oraz wyjście audio.


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier