HP Deskjet F2420

Zalety:

  • Niska cena
  • Dobra jakość tekstu i szczegółów

Wady:

  • Słaby skaner
  • Brak OCR-u

F2420 jest najtańszym atramentowym urządzeniem wielofunkcyjnym w ofercie HP. Zostało wyposażone w oszczędnościową wersję nowego mechanizmu drukującego dwoma rozmiarami kropli. Oszczędność (w istocie rzeczy tylko na kosztach produkcji) polega na zastąpieniu głowicy wbudowanej w urządzenie głowicą zintegrowaną z nabojem.

F2420 jest najtańszym atramentowym urządzeniem wielofunkcyjnym w ofercie HP. Zostało wyposażone w oszczędnościową wersję nowego mechanizmu drukującego dwoma rozmiarami kropli. Oszczędność (w istocie rzeczy tylko na kosztach produkcji) polega na zastąpieniu głowicy wbudowanej w urządzenie głowicą zintegrowaną z nabojem. Dzięki temu mamy dwa naboje, jeden z czarnym atramentem pigmentowym, używanym do monochromatycznego tekstu i grafiki, oraz drugi, trzykomorowy z magentą, cyjanem i żółtym. W pełnej wersji z takich samych kropli drukuje się w rozdzielczości 2400x9600 dpi, ale w oszczędnościowej możliwe do uzyskania jest tylko 1200x4800.

Niemniej jednak to właśnie w teście szczegółów F2420 uzyskało oceny najbliższe najlepszym. Urządzenie dobrze radzi sobie z mikrodrukiem, nie stwarza mu problemów przetworzenie oryginałów w 1200 dpi. Za to pojawiają się problemy z intensywnością kolorów. Nie udały się ani stopnie w RGB ani CMY. Tylko test odcieni szarości zasłużył na pozytywną ocenę. Problemy z kolorami odbiły się także na jakości fotografii.

Skaner jest gorszy od drukarki, mało dynamiczny i ślamazarny. Praca z dokumentami jest szczytem jego możliwości. Ale i to jest utrudnione z powodu braku programu do rozpoznawania tekstu.

Urządzenie jest skromnie wyposażone. Komunikacja z komputerem odbywa się tylko przez złącze USB. Nie ma obsługi kart pamięci ani PictBridge’a. Stosownie do tego nie mamy ekranu LCD, o stanie urządzenia informują diody. Oszczędnościowo rozwiązano system transportu papieru, który obsługuje druk bez marginesu tylko dla formatu 10x15 cm.

W urządzeniu można używać powiększonych nabojów z serii XL. Ale nawet wtedy koszt druku nie jest niski. 21 groszy za stronę A4 mono i 47 za kolorową i 155 groszy za zdjęcie 10x15 nie zachęcają do intensywnej eksploatacji.


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier