Iomega Home Media Cloud Edition

Iomega jest pierwszym producentem NAS-ów, który swój produkt zadedykował komputerowym chmurom. Trochę na wyrost. Chodzi przede wszystkim o łatwy dostęp do plików, zdjęć, filmów dla całej rodziny i przyjaciół oraz o ich sprawne pobieranie z Internetu. Wszystko bez udziału komputera.

Budowa

Swoją wyjątkowość Iomega Cloud Edition zawdzięcza oprogramowaniu. Od strony sprzętowej w tym NAS-ie nie ma nic szczególnego. Centralną częścią urządzenia jest dwurdzeniowy procesor taktowany zegarem 600 MHz, wspomagany przez 256 MB RAM-u. W NAS-ie jest miejsce na jeden dysk twardy, wypełnione dwuterabajtową Barracudą XT. Miejsca na dane jest nieco mniej gdyż niewielka część dysku jest zajęta przez system operacyjny. Reszta jest sformatowana na system XFS. Porty USB można wykorzystać rozmaicie. Do podłączenia drukarki lub dysku sformatowanego na jeden z czterech systemów (NTFS, HFS+, FAT32, bądź ext3).

Wewnątrz obudowy zamontowana jest dwuterabajtowa Barracura.

Możliwości

Oprogramowanie jest mocną stroną urządzenia. Poza standardową rolą serwera plików urządzenie może być także serwerem multimediów. Jest on zgodny ze standardem UPnP AV Media i ma certyfikat DLNA. To oznacza, że wymiana multimediów może się odbywać nie tylko między komputerami, ale także konsolami, ramkami i telewizorami sieciowymi. Możliwe jest także automatyczne wysyłanie plików na konta w Facebooku, YouTube i Flickr. Użytkownik ma także do dyspozycji serwer iTunes. Stacja pobierania plików z Internetu obsługuje także torrenty. Za to część administracyjna i obronna nie jest tak rozbudowana.

Chmura osobista - nowość od IOmegi.

Wydajność

Długie pliki zapisują się w tempie 270 i odczytują z prędkością 445 megabitów na sekundę. Ta szybkość spada dla małych plików kiedy transfer musi być często przerywany. W takim wypadku każdy tysiąc plików przedłuża transmisję o 11 sekund w razie odczytu i 16 sekund podczas zapisu. W czasie testów wykorzystywaliśmy oryginalny dysk, w wypadku redakcyjnych Raptorów wyniki prawdopodobnie byłyby lepsze.

Wyniki testów

Niezła wydajność jak na stosunkowo wolny procesor.

Przy tak dużym narzucie na manipulacje z plikami dużą ich liczbę lepiej połączyć w jeden.

Wnioski

Swoją wyjątkowość Iomega Cloud Edition zawdzięcza oprogramowaniu. Od strony sprzętowej w tym NAS-ie nie ma nic szczególnego. Centralną częścią urządzenia jest dwurdzeniowy procesor taktowany zegarem 600 MHz, wspomagany przez 256 MB RAM-u. W NAS-ie jest miejsce na jeden dysk twardy, wypełnione dwuterabajtową Barracudą XT. Miejsca na dane jest nieco mniej gdyż niewielka część dysku jest zajęta przez system operacyjny. Reszta jest sformatowana na system XFS. Porty USB można wykorzystać rozmaicie. Do podłączenia drukarki lub dysku sformatowanego na jeden z czterech systemów (NTFS, HFS+, FAT32, bądź ext3).

Poza standardową rolą serwera plików urządzenie może być także serwerem multimediów. Jest on zgodny ze standardem UPnP AV Media i ma certyfikat DLNA. To oznacza, że wymiana multimediów może się odbywać nie tylko między komputerami, ale także konsolami, ramkami i telewizorami sieciowymi. Możliwe jest także automatyczne wysyłanie plików na konta w Facebooku, YouTube i Flickr. Użytkownik ma także do dyspozycji serwer iTunes. Stacja pobierania plików z Internetu obsługuje także torrenty. Część administracyjna i obronna nie jest tak rozbudowana.

Długie pliki zapisują się w tempie 270 i odczytują z prędkością 445 megabitów na sekundę. Ta szybkość spada dla małych plików kiedy transfer musi być często przerywany. W takim wypadku każdy tysiąc plików przedłuża transmisję o 11 sekund w razie odczytu i 16 sekund podczas zapisu. Urządzenie pobiera 3 waty w czasie czuwania i prawie 10 w czasie pracy.


Zobacz również
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier
Tanie i dobre okulary VR - Modecom Volcano Blaze