Kingmax FLFD45F-B8MH9

Zalety:

  • Niska cena
  • Brak radiatora
  • Pozwalają na skrócenie czasów dostępu przy częstotliwości 1333 MHz
  • Rewelacyjnie się podkręcają !!!

Wady:

  • Skromna pojemność

Pozory mylą, czasem wręcz poddają nam całkowicie odmienny obraz rzeczywistości, także i w komputerowym świecie. Moduły pamięci DDR3 Kingmax FLFD45F-B8MH9 są bardzo tanie i wyglądają jak przeznaczone do urzędniczego komputerka. Nic dziwnego, że przystępując do ich testów, nie spodziewaliśmy się niczego ponad poprawną pracę przy ustawieniach nominalnych.

Podobnie jak testowane niedawno OCZy także i DDR3 Kingmax FLFD45F-B8MH9 są sprzedawane oddzielnie, jako pojedyncze moduły 1 GB. W testach sprawdziliśmy jednak działanie pary takich kości. Ich nominalna częstotliwość pracy to 1333 MHz, przy czasach dostępu 9-9-9-24 (CAS-TRCD-TRP-TRAS ) i napięciu zasilania – 1,5 V. W SPD modułów zapisano jedynie podstawowe wartości 444 MHz (6-6-6-16-22, 1.5 V), 593 MHz (8-9-9-22-30, 1.5 V), 667 MHz (9-10-10-25-34, 1.5 ). Jednostronnie umieszczone kości pamięci nie wymagają żadnego radiatora. Dzięki temu moduły są bardzo małe i zmieszczą się na każdej płycie głównej. Jak dotąd więc wszystko usprawiedliwia bardzo niską cenę – 68 zł za moduł, czyli 136 zł za parę.

Wydajność pamięci przy ustawieniach nominalnych okazała się być całkowicie przeciętna, stabilność pracy nienaganna, a uzyskiwane temperatury bardzo niskie. Pierwszy raz moduły zadziwiły podczas poszukiwania niskich czasów dostępu. Po zwiększeniu napięcia zasilania do 1,85 V, przy częstotliwości 1333 MHz, uzyskały znakomite wartości 6-5-5-15. Doskonały wynik,jak na pamięci z najniższego poziomu cenowego. Takie wartości byłyby bardzo dobre, nawet dla znacznie droższych modułów.

To jednak była tylko uwertura do tego co Kingmaksy pokazały podczas podkręcania ich zegara. Czasy dostępu podnieśliśmy do wartości 9-9-9-27, napięcie zasilania do 1,9 V. Ze względu na brak radiatora nie zdecydowaliśmy się na standardowe 2,05 V, zresztą i tak nie spodziewaliśmy się niczego więcej niż w przypadku innych tanich modułów. Tymczasem Kingmaksy łatwo przekraczały kolejne granice docierając do wartości dotąd zastrzeżonych jedynie dla drogich modułów, wyposażonych w przemyślane radiatory. Pamięci pracowały w pełni stabilnie z podanymi wcześniej ustawieniami i częstotliwością aż 1880 MHz! Wynik rewelacyjny, niespodziewany, wręcz zdumiewający.

Jak się okazuje tanie moduły Kingmaksa nie tylko doskonale spełniają swoją rolę, ale potrafią również pokonać teoretycznie znacznie lepsze pamięci. Do tego obywają się bez radiatora (który tak naprawdę często tylko przeszkadza, za to przyciąga wzrok i podnosi cenę). Godne polecenia, nie tylko dla przeciętnego użytkownika, ale nawet entuzjasty i overclockera.


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier