Lexmark Interpret S409

Zalety:

  • Tani druk w czerni
  • Duża szybkość druku
  • Umiarkowana cena

Wady:

  • Słaby skaner
  • Przeciętna jakość druku w kolorze

Lexmark Interpret S409 jest urządzeniem czterofunkcyjnym. Drukuje, skanuje, kopiuje i faksuje. Wyróżnia się bardzo tanim i szybkim drukiem w czerni.

Budowa

W nowych modelach Lexmarka instaluje się system druku Vizix, który nie odbiega poziomem od najlepszych. Mamy głowicę drukującą zamontowaną na stałe, wymienia się tylko pojemniki z atramentem.

W samej technologii drukowania zmiany są mniej rewolucyjne. Pozostał podział na czarny atrament pigmentowy używany do druku monochromatycznego w niższej rozdzielczości oraz trzy kolory podstawowe w wersji rozpuszczalnikowej, przeznaczone do zdjęć i grafiki. Rozdzielczość wynosi 4800 dpi w kolorze i 2400 w czerni. Sam sterownik został znacznie uproszczony, poza trzema ogólnie nazwanymi stopniami jakości nie ma dla niej innych ustawień. W głowicy jest aż 1280 dysz do czarnego koloru, nic dziwnego, że tak wyposażone urządzenia biją rekordy prędkości. Z jakością nie jest już tak rewelacyjnie. Zbyt mała rozdzielczość i spora wielkość kropli (4 pikolitry) nie pozwalają na oddanie delikatnych cieni znajdujących się na fotografiach. W modelu Interpret S409 papier podawany jest ze szczeliny mieszczącej sto kartek, umieszczonej pionowo w tylnej części urządzenia.

Skaner dysponuje rozdzielczością 1200x2400 dpi i dynamiką wystarczającą do pracy z dokumentami. Z trudniejszym zdjęciem sobie nie poradzi. Zresztą na bardziej zaawansowaną pracę nie pozwala prymitywny sterownik, w którym poza jasnością i kontrastem nie ma innych regulacji. Skaner jest wyposażony w automatyczny podajnik dokumentów mieszczący 35 kartek.

Urządzenie ma port USB. Może także pracować w sieci, ale tylko bezprzewodowej. Wyposażone jest także w czytnik kart pamięci. Karta włożona do slota jest dostępna także z komputera.

Możliwości

Po cechach urządzenia widać, że konstrukcja Lexmarka Interpret S409 powstała z myślą o zastosowaniach biurowych. Preferowany jest drukowanie na czarno, nie tylko bardzo szybkie i dobre, ale też niespotykanie tanie. Przy zakupie dużych pojemników XL 105 druk takiej strony kosztuje tylko trzy grosze. W tym scenariuszu skaner będzie rzadko używany, więc nie musi być najwyższych lotów. Ale wystarczy do zastosowań biurowych i do rozpoznawania tekstów, które przeprowadza będący w zestawie FineReader.

Wydajność

Wydajność części drukującej należy do najlepszych. Dziesięć stron z tekstem mono drukuje się w sto sekund. Dwukrotnie krócej trwa druk w trybie szkicowym. Jakość druku tekstowego jest dobra, tak jak i grafiki prezentacyjnej. Nieźle oddawane są szczegóły. Do drukowania fotografii, zwłaszcza przedstawiających ludzi czy przyrodę urządzenie jest za słabe. Tempo skanowania w niższych rozdzielczościach jest znośne, ale w wyższych od 300 dpi skaner praktycznie staje. Jakość skanowania nie jest dobra, ciemne fragmenty zlewają się w jedną plamę.

Wyniki testów

Wnioski

W nowych modelach Lexmarka instaluje się system druku Vizix, który nie odbiega poziomem od najlepszych. Mamy głowicę drukującą zamontowaną na stałe, wymienia się tylko pojemniki z atramentem.

W samej technologii drukowania zmiany są mniej rewolucyjne. Pozostał podział na czarny atrament pigmentowy używany do druku monochromatycznego w niższej rozdzielczości oraz trzy kolory podstawowe w wersji rozpuszczalnikowej, przeznaczone do zdjęć i grafiki. Rozdzielczość wynosi 4800 dpi w kolorze i 2400 w czerni. Sam sterownik został znacznie uproszczony, poza trzema ogólnie nazwanymi stopniami jakości nie ma dla niej innych ustawień. W głowicy jest aż 1280 dysz do czarnego koloru, nic dziwnego, że tak wyposażone urządzenia biją rekordy prędkości. Z jakością nie jest już tak rewelacyjnie. Zbyt mała rozdzielczość i spora wielkość kropli (4 pikolitry) nie pozwalają na oddanie delikatnych cieni znajdujących się na fotografiach. W modelu Interpret S409 papier podawany jest ze szczeliny mieszczącej sto kartek, umieszczonej pionowo w tylnej części urządzenia.

Skaner dysponuje rozdzielczością 1200x2400 dpi i dynamiką wystarczającą do pracy z dokumentami. Z trudniejszym zdjęciem sobie nie poradzi. Zresztą na bardziej zaawansowaną pracę nie pozwala prymitywny sterownik, w którym poza jasnością i kontrastem nie ma innych regulacji. Skaner jest wyposażony w automatyczny podajnik dokumentów mieszczący 35 kartek.

Urządzenie ma port USB. Może także pracować w sieci, ale tylko bezprzewodowej. Wyposażone jest także w czytnik kart pamięci. Karta włożona do slota jest dostępna także z komputera.

Po cechach urządzenia widać, że konstrukcja Lexmarka Interpret S409 powstała z myślą o zastosowaniach biurowych. Preferowany jest drukowanie na czarno, nie tylko bardzo szybkie i dobre, ale też niespotykanie tanie. Przy zakupie dużych pojemników XL 105 druk takiej strony kosztuje tylko trzy grosze. W tym scenariuszu skaner będzie rzadko używany, więc nie musi być najwyższych lotów. Ale wystarczy do zastosowań biurowych i do rozpoznawania tekstów, które przeprowadza będący w zestawie FineReader.

Wydajność części drukującej należy do najlepszych. Dziesięć stron z tekstem mono drukuje się w sto sekund. Dwukrotnie krócej trwa druk w trybie szkicowym. Jakość druku tekstowego jest dobra, tak jak i grafiki prezentacyjnej. Nieźle oddawane są szczegóły. Do drukowania fotografii, zwłaszcza przedstawiających ludzi czy przyrodę urządzenie jest za słabe. Tempo skanowania w niższych rozdzielczościach jest znośne, ale w wyższych od 300 dpi skaner praktycznie staje. Jakość skanowania nie jest dobra, ciemne fragmenty zlewają się w jedną plamę.


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier