Lexmark E360dn

Zalety:

  • Umiarkowane koszty druku
  • Dobre tempo i jakość druku tekstowego
  • Wbudowany dupleks i sieć
  • Niewielka cena

Wady:

  • Przeciętna jakość trudniejszych wydruków

Na przykładzie modelu E360dn można prześledzić sposób w jaki Lexmarkowi udaje się zmniejszyć cenę nie popadając w ruinę. E360dn (dn oznacza wyposażenie w dupleks i kartę sieciową) jest średnim modelem pomiędzy najtańszą 260dn (820 zł) i a najdroższą (1589 zł) E460dn. Tak duża różnica w cenie nie ma swojego uzasadnienia w konstrukcji. Wiele części jest identycznych, jedyną widoczną różnicą jest wyświetlacz LCD, obecny w obu droższych modelach.

Manipuluje się szybkością procesora, ilością pamięci, miesięczna obciążalnością ale niewielkie różnice w tych parametrach nie mają większego znaczenia. Na kieszeń kupującego oddziałuje dopiero koszt wydruku strony, oczywiście tym wyższy, im tańsza drukarka. W najdroższej wynosi sześć groszy, w średniej siedem, a w najtańszej – osiem. W obudowie najtańszego modelu zmieściłby się najbardziej ekonomiczny nabój na 15 tysięcy stron, ale wtedy nikt nie kupowałby najdroższego z serii. W ten sposób Lexmark za pomocą jednego projektu utworzył szeroką gamę modeli prawie dla każdego.

W praktyce E360dn spisywał się nie gorzej od droższego brata. Bardzo dobre tempo we wszystkich próbach było także skutkiem rezygnacji z drukowania w najwyższych rozdzielczościach 2400IQ i 1200 dpi, które hamowały pracę nie dając w zamian widocznej poprawy jakości. W sterowniku są jeszcze dwie opcje podkreślenie pikseli ( w jednym lub obu kierunkach) oraz poprawy cienkich linii. Niewiele pomogły, E360dn najlepiej sprawdziła się w najprostszych tematach: druku tekstowym, nawet mikroskopijnej wielkości, oraz monochromatycznej grafice. W tym zakresie może zaimponować tempem, głębią czerni i stosunkowo jednorodnym pokryciem większych powierzchni. Gorzej wypadły rozmaite kombinacje szarości. Niemniej jednak E360 wypadła najlepiej z całej rodziny, a bardzo wysoka ocena końcowa dała jej miejsce w czołówce.


Zobacz również
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier
Tanie i dobre okulary VR - Modecom Volcano Blaze