Logitech Performance MX

Zalety:

  • Ergonomiczna obudowa
  • Dodatkowe przyciski
  • Praca na różnych powierzchniach
  • Wydajny bezprzewodowy interfejs

Wady:

  • Wysoka cena
  • Przystosowana jest tylko dla osób praworęcznych

Kształt myszy jest podobny do modelu MX Revolution, wprowadzono w nim jednak kilka zmian, największą jest zastosowanie zaawansowanego czujnika laserowego Darkfield, który lepiej radzi sobie z pracą na błyszczących i przezroczystych powierzchniach.

Według Logietcha najnowszy czujnik laserowy Darkfiled to przełomowe rozwiązanie, które ma rozwiązać problem pracy myszy na różnych powierzchniach. Podobne zapewnienia słyszeliśmy już podczas wprowadzania laserowych czujników rejestrujących ruch myszy, które pomimo tego że lepsze od ich optycznych odpowiedników, jednak nie były idealne. Nawet najbardziej zaawansowane myszy z laserowym sensorem gubią się na błyszczących lub przezroczystych powierzchniach. Dzieje się tak, ponieważ niektóre błyszczące lub przezroczyste powierzchnie takie jak na przykład szkło, są pozbawione wystarczającej liczby charakterystycznych punktów, które mógłby wykryć standardowy sensor laserowy. Niestety pomimo całego zaawansowania nie są to zbyt czułe urządzenia i nie potrafią wykryć np. mikro rys, kurzu. Rozwiązać ten problem ma nowy czujnik Darkfiled, który wykorzystuje stosowane w mikroskopach metodę oświetlenia ciemnego pola (Darkfield). Na uwagę zasługuje również niewielki odbiornik Unifying receiver, który może działać z dodatkowymi pięcioma urządzeniami. Jest to jednak spore udogodnienie, gdy korzystamy na przykład z bezprzewodowej klawiatury Logietcha, która ma swój odbiornik, bo będziemy ją mogli podłączyć do odbiornika myszy i tym samym zwolnić jedno gniazdo USB. Niestety jest on tylko kompatybilny z produktami Logitecha, pasuje m.in. do nowych klawiatur Logitech Keyboard K350, K340 oraz myszy Marathon Mouse M705 i Wireless Mouse M505. Poza tym mysz jak przystało na przewodową konstrukcję działa bez wyraźnych opóźnień, nie gubi się przy szybkich ruchach jak większość bezprzewodowych myszy.

Ergonomia

Kształt myszy jest bardzo podobny do modelu MX Revolutiona i przystosowany tylko dla osób praworęcznych. Mysz wyposażona jest w kilka dodatkowych przycisków w tym aż cztery, które obsługujemy kciukiem. Na szczęście są one tak rozmieszczone, że wygodnie się z nich korzysta. Mysz zasilana jest jednym akumulatorkiem AA, który możemy ładować, gdy podłączymy ją do gniazda USB. W zestawie znajdziemy specjalny kabel, przedłużać oraz zasilacz. Z boku myszy umieszczono trzy diody, które sygnalizują aktualnie wybraną rozdzielczość oraz niski poziom naładowania akumulatora. Warto zainstalować dołączaną aplikację, gdyż pozwala ona na dokładne dopasowanie pracy myszy do naszych potrzeb.

Praca

Mysz wygodnie leży w dłoni i o dziwo okazuje się tylko o 40 g lżejsza od modelu Anywhere MX, który przeznaczony jest do pracy z laptopami. Faktycznie działa bezbłędnie na różnych powierzchniach w tym błyszczących i przezroczystych. Jej mocną stroną jest również szybkość i precyzja pracy, która dla większości będzie porównywalna do przewodowych odpowiedników. Wyraźny efekt akceleracji wstecznej występuje tylko przy bardzo szybkich ruchach, a nie są wolne od tej wady nawet wydajne gryzonie dla graczy. Dzięki dodatkowym przyciskom oraz zaawansowanej rolce (MicroGear – szybkie przewijanie długich dokumentów) doskonale spisuje się również w codziennej pracy.


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier