Logitech G9

Zalety:

  • Dostosowanie ciężaru
  • Wymienne obudowy
  • Jakość wykonania
  • Precyzja i szybkość pracy

Wady:

  • Nietypowy kształt obudowy

Maksymalna rozdzielczość 3200 cpi, jak i komunikowanie się z prędkością 1000 Hz teoretycznie powinny zapewnić jej tytuł najlepszego gryzonia dla gracza. Niestety wyniki testów akceleracji wstecznej, pokazują, że pod tym względem jest to model bardzo dobry ale nie wybitny.

Szybka i sprawna eliminacja wirtualnych przeciwników wymaga dobrej myszy. Logitech G9 odpowiednio ustawiona do rozdzielczości monitora pracuje precyzyjnie. Duże ślizgacze powodują, że łatwiej się ją prowadzi na zupełnie gładkich podkładkach- niezależnie od użytej podkładki jak i na blacie biurka mysz pracuje gładko i precyzyjnie. Jest to konstrukcja znacznie odbiegająca od dotychczasowych myszy Logitecha, a w szczególności modelu G5 czy też MX518. Pękata, kształtem trochę przypomina mysz Creative Fatal1ty 1010. Osobiście bardziej odpowiadał mi kształt G5, być może jest to kwestia przyzwyczajenia, jednak przy bliższych oględzinach okazuje się, że G9 jest wyraźnie krótsza niż G5 i niewiele większa od VX Revolution, która jest dedykowana do laptopów.

Maksymalna rozdzielczość 3200 cpi, dla wielu użytkowników monitorów 17-19 calowych do codziennej pracy jest zbędna. Wystarczy dobra mysz o rozdzielczości 2000 cpi. W G9 podobnie jak w pozostałych modelach czułość pracy myszy możemy zmieniać w czasie rzeczywistym, służą do tego dwa przyciski umieszczone obok rolki. Dodatkowy przycisk umieszczony pod spodem myszy służy do przełączania się pomiędzy profilami. Wybór odpowiedniego profilu sygnalizowany jest specjalną diodą (możemy zmieniać również kolor podświetlenia).

Wymienna obudowa

Dla wielu dużym zaskoczeniem będzie fakt, że nie tylko ciężar myszy możemy dostosować do własnych potrzeb, ale i kształt. Wszystko za sprawą wymiennych nakładek. W zestawie dostępne są dwie: mniejsza o obłych kształtach, wyłożona gumowanym materiałem i nieco większa, ale plastykowa. To duże udogodnienie, bo zawsze mamy jakiś wybór, niestety wg mnie nawet z większą obudową kształt G9 nie jest tak wygodny jak modelu G5. Kolejną nowością jest zastosowanie rolki przewijania MicroGear, szczególnie przydatnej dla osób pracujących z długimi dokumentami, arkuszami kalkulacyjnymi. Pod spodem myszy znajduje się przycisk Microgear, którym możemy wyłączyć skokową pracę rolki na gładkie przewijanie. Do dyspozycji mamy również komplet ciężarków do zwiększenia masy gryzonia: 4x7 g i 4x4 g, jednorazowo można używać czterech, czyli możemy zwiększyć wagę urządzenia do 28 gramów.

Wymienne nakładki pozwalają dostosować kształt myszy do upodobań użytkownika. Kliknij, aby powiększyć. Wymienne nakładki pozwalają dostosować kształt myszy do upodobań użytkownika.

Oprogramowanie

Mysz podłączamy do gniazda USB, komunikuje się z komputerem w trybie FullSpeed (USB 2.0). Pomimo tego, że pracuje bez potrzeby instalowania dodatkowych sterowników to warto zainstalować dołączone oprogramowanie Logitech SetPoint, które dostępne jest w polskiej wersji językowej. Możemy za jego pomocą stworzyć ogólne profile myszy, edytować ustawienia dostępnych rozdzielczości czy też zmieniać kolor diody.

W grach

G9 przy maksymalnej rozdzielczości nie radzi sobie z poprawnym rejestrowaniem bardzo szybkich ruchów. Słabiej pod tym względem wypada od modelu G5, w którym efekt akceleracji wstecznej w najwyższej rozdzielczości 2000 cpi prawie nie występuje. Jeżeli jednak weźmiemy pod uwagę wyposażenie tego gryzonia, to wydaje się że jest to model, który spełni wymagania domowego gracza.


Zobacz również
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier
Tanie i dobre okulary VR - Modecom Volcano Blaze