MIO Moov S760 Europe Plus

Zalety:

  • Dobrze trzyma sygnał GPS
  • Dużo funkcji nawigacji
  • Niezłe mapy
  • Bardzo dobry ekran
  • Możliwość planowania tras na komputerze

Wady:

  • Wymagająca przyzwyczajenia, skomplikowana obsługa
  • Niewiele funkcji dodatkowych
  • Fatalny uchwyt do montażu na szybie

Nawigacje z ekranami o przekątnej 7 cali takie jak Mio Moov S760 zdobywają coraz więcej zwolenników. Działo Mio ma zjednywać klientów nowatorskimi rozwiązaniami interfejsu, sposobu planowania trasy i wygodą użytkowania.

Siedmiocalowy ekran robi wrażenie, choć w MIO ma on nieco inne proporcje niż w większości konkurentów. Tutaj stosunek boków wynosi 16:9 przez co jest on nieco niższy. Jakość ekranu jest bardzo dobra – obraz jest ostry, kontrastowy i jasny choć nie aż tak jak w mniejszym MIO S555. Funkcjonalność zaczerpnięto z mniejszego modelu – u góry umieszczono przycisk to włączania i resetowania a po lewej stronie ekranu przycisk funkcyjny do wycofywania z opcji menu. U góry znajduje się jeszcze gniazdo dla kart Micro SD, zaś u dołu gniazdo USB i zasilania.

Jakość wykonania, choć subiektywnie nieco lepsza niż w S555 także i tutaj nie zachwyca, szczególnie rodzaj użytego plastiku, tani i podatny na zarysowania.

W MIO Moov S760 także używa procesora Samsung 2450 o częstotliwości pracy 400 MHz. Tylko, że w tym przypadku zupełnie nie radził on sobie ze swoimi zadaniami. O ile mapę obsługiwał w miarę sprawnie to już używanie menu, przełączanie zakładek itp. działało niezwykle ślamazarnie. Pod tym względem nawigacja wypadała fatalnie.

Łącze Bluetooth działa na szczęście lepiej niż w S555 choć i tutaj funkcji zestawu głośnomówiącego sporo brakuje do doskonałości.

Z mniejszym S555 nawigacja dzieli także oprogramowanie. Wśród nowych możliwości jest wyszukiwanie punktów POI we wskazanym otoczeniu, przewodnik turystyczny dostarczający informacji o ciekawych obiektach, funkcja zapisu pozwalająca zachować notatki głosowe czy szczegóły podróży w folderze Moje Miejsca. Aplikacji MioMore Desktop daje możliwość zaplanowanie trasy na komputerze. Możliwa jest także nawigacja „do zdjęcia”. Współpraca z serwisem GoogleMaps pozwala na wytyczenie trasy do wskazanego miejsca.

Całkowicie zmieniono interfejs mapy. Adresy wpisuje się ciągiem bez oddzielnych miejsc dla miejscowości, ulicy czy numeru budynku. W poszczególnych funkcji menu wycofujemy się przyciskiem obok ekranu. Cieszy duża liczba adresów i punktów POI oraz asystent pasa ruchu.

Mapy obejmują zasięgiem niemal całą Europę (Albania, Andora, Austria, Belgia, Białoruś, Bośnia i Hercegowina, Bułgaria, Chorwacja, Czarnogóra, Czechy, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Gibraltar, Grecja, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Liechtenstein, Litwa, Luxemburg, Łotwa, Macedonia, Malta, Mołdawia, Monako, Niemcy, Norwegia, Polska, Portugalia, Rumunia, San-Marino, Serbia, Słowacja, Słowenia, Szwajcaria, Szwecja, Turcja, Ukraina, Watykan, Węgry, Wielka Brytania, Włochy).

Urządzenie wymaga cierpliwości przy starcie, który zajmuje mu aż 33 sekundy. Za to bardzo szybko odnajduje sygnał GPS (12 sekund) a następnie dobrze go utrzymuje.

Odczucia z eksploatacji nie są najlepsze. Nowy interfejs jest po prostu inny, ale można by długo dyskutować czy lepszy, przycisk obok ekranu za mały: kiedy trzeba, trudno w niego trafić, za to bardzo często potrąca się go przypadkiem. To wszystko jednak nic w porównaniu z wrażeniem jakie budzi uchwyt do mocowania urządzenia na szybie. To, że wygląda on jak w modelach za 250 zł, to jeszcze mały problem. Okazuje się, że jest za krótki przez co prawidłowy montaż i ustawienie nawigacji na szybie samochodu z mocno pochyloną szybką jest niemożliwe. Jedynym dobrym miejscem byłoby to dokładnie naprzeciwko oczu kierowcy. Uchwyt który sprawdza się w M300, w S760 wygląda jak żart. Zupełnie poważnie zastanawialiśmy się czy przypadkiem nie doszło do jakiejś pomyłki przy pakowaniu bo taki błąd ergonomiczny nie powinien się zdarzyć.

Po podsumowaniu trudno znaleźć jakieś cechy opisywanej nawigacji, uzasadniające jej cenę.


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier