MaxCom NAVI 431

Zalety:

  • Szybko wytycza zadane trasy
  • Dobra jakość wyświetlaczał

Wady:

  • Kłopoty z dostaniem się do funkcji GPS urządzenia

MaxCom nie należy do najpopularniejszych w naszym kraju producentów urządzeń nawigacji satelitarnej, lecz pierwsze wrażenia z użytkowania testowanego modelu są jak najbardziej pozytywne – jakość wykonania urządzenia jest dobra, estetyce nie sposób zarzucić poważnych minusów.

MaxCom nie należy do najpopularniejszych w naszym kraju producentów urządzeń nawigacji satelitarnej, lecz pierwsze wrażenia z użytkowania testowanego modelu są jak najbardziej pozytywne – jakość wykonania urządzenia jest dobra, estetyce nie sposób zarzucić poważnych minusów. Umieszczone z prawej strony gniazda, w tym na karty pamięci są łatwo dostępne.

Wraz z urządzeniem otrzymujemy uchwyt do jego instalacji na szybie samochodowej, zasilacz sieciowy i kabel USB. Uchwyt jest łatwy w montażu, ale zakres regulacji jest bardzo mały a podczas jazdy po gorszych drogach zdarza się mu wpadać w drżenie. Nie sposób zauważyć także braku zasilacza sieciowego – urządzenie można ładować tylko po podłączeniu do portu USB lub z ładowarki samochodowej.

Jakość 4,3-calowego ekranu to przeciętna w tej klasie urządzeń – kolory wyglądają dobrze, kontrast i ostrość są niezłe, jasność mogłaby być wyższa aby komfortowo widać było obraz prezentowany przy ostrym świetle słonecznym. Sterowanie dotykowe działa bez zarzutu – precyzyjnie i szybko.

MaxCom NAVI 431 pracuje pod kontrolą systemu Microsoft Windows CE 5.0. Oprócz podstawowej funkcji posiada także wiele innych – da się na nim przeglądać zdjęcia, filmy czy słuchać muzyki. Uruchomienie systemu trwa zaledwie 11 sekund. Odnalezienie aktualnej pozycji na mapie zajmuje MacComowi także bardzo mało czasu – około 12 sekund. Niestety bardzo często po uruchomieniu niemożliwe okazywało uruchomienie funkcji nawigacji – mapy nie chciały się uruchamiać mimo wielokrotnych prób. Było to bardzo irytujące.

W urządzeniu dostarczonym do testów zainstalowano mapy Mireo viaGPS 3.0 Black Edition. Interfejs wprowadzania danych wymaga chwili przyzwyczajenia ale jest dobry. Oprawa graficzna map bardziej przypomina MapaMap niż AutoMapę co oznacza, że stoi na przeciętnym poziomie. Podczas wytyczania zadanych tras udało się uniknąć większych wpadek. Wyjątek stanowiło zalecenie wyjazdu z Warszawy przez zakorkowaną ulicę Towarową zamiast znacznie łatwiejszą do przebycia Trasę Toruńską. To jednak przypadłość także i wielu innych map.

MaxCom NAVI431 to typowy GPS z 4,3-calowym ekranem. Oprócz podstawowych opcji posiada także wiele funkcji multimedialnych. Urządzenie może być sprzedawane z różnego rodzaju mapami – zainstalowana w testowym Mireo viaGPS 3.0 Black Edition jest pod każdym względem przecietna.


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier