NEC MultiSync EA261WM

Zalety:

  • Dobra ostrość
  • Niezłe odwzorowanie barw
  • Równomierne podświetlenie
  • Funkcjonalna konstrukcja

Wady:

  • Słaba rozdzielczość barwna
  • Niezbyt szybka matryca
  • Spora cena

261WM został wyposażony w. 26-calowy ekran zbudowany z matrycy typu TN o 16:10 i rozdzielczości 1920x1200 pikseli. W monitorze zastosowani podświetlenie jarzeniowe umieszczone na krawędziach ekranu. Panel został zawieszony na kolumnie umożliwiającej regulację kąta przechyłu, wysokości oraz korzystanie z ustawienia pionowego lub poziomego. Sygnał od komputera może być przekazywany analogowo, przez złącze D-Sub, albo w postaci cyfrowej, przez DVI. Monitor został także wyposażony w głośniki, gniazda audio i wyjście słuchawkowe. Komfort użytkowania poprawia także czteroportowy hub USB.

W serii monitorów EA model 261WMjest największy. 26-calowy ekran wyposażony został w matryce typu TN o nietypowej dzisiaj proporcjach 16:10 i rozdzielczości 1920x1200 pikseli. Niemodny jest także sposób podświetlania. W monitorze zastosowani podświetlenie jarzeniowe umieszczone na krawędziach ekranu. Są one w stanie emitować do 400 kandeli na metr kwadratowy. Zastosowanie tego źródła światła odbiło się negatywnie na zużyciu energii. W ekstremalnych warunkach (maksymalna jasność, czarny ekran) urządzenie pobierało ponad 80 watów. Panel został zawieszony na solidnie wyglądającej kolumnie umożliwiającej regulację kąta przechyłu, wysokości oraz korzystanie z ustawienia pionowego lub poziomego. Czujnik pomiaru oświetlenia zewnętrznego i regulowanie jasności zależnie od jego wskazań nie jest już niczym nadzwyczajnym w przeciwieństwie do czujnika ruchu. Sygnał od komputera może być przekazywany analogowo, przez złącze D-Sub, albo w postaci cyfrowej, przez DVI. Monitor został także wyposażony w głośniki, stąd obecność gniazda audio i rzadziej spotykanego wyjścia słuchawkowego. Komfort użytkowania poprawia także czteroportowy hub USB. Interfejs użytkownika jest raczej nietypowy – do nawigowania po menu monitora służy mini-dżojstik. To bardzo usprawnia wędrówkę po menu OSD.Jakość obrazuWybór rodzaju matrycy, znanego z niewielkich kątów widzenia i niezbyt dobrej rozdzielczości kolorystycznej, świadczy raczej o biurowym przeznaczeniu monitora. Niemniej jednak producent włożył sporo wysiłku w poprawienie parametrów wyświetlania. Po pierwsze mamy do wyboru naturalne kolory panelu albo ograniczenie ich do przestrzeni sRGB. W drugim wypadku, pomimo mniejszej gamy kolorów dysponujemy lepszym dopasowaniem do standardu RGB. Trzecia opcja pozwala na indywidualny dobór wzmocnienia każdego koloru z osobna. Oprócz nich mamy pięć fabrycznie przygotowanych profili: standardowy, tekstowy, filmowy, do grania oraz fotograficzny, z których pierwszy pozwalał na bezpośrednią regulację wzmocnienia poszczególnych kolorów. Inna część regulatorów ma często tylko marketingowy charakter. Należą do nich informacje o kilogramach niewyemitowanego dwutlenku węgla czy „ekologiczna” funkcja jaskrawości, która polega na zwykłym zmniejszeniu zakresu regulacji siły światłą o połowę. Charakterystyczne cechy zastosowanej matrycy potwierdziły się częściowo. Stwierdziliśmy marne kąty widzenia, ale także sporą bezwładność matrycy, która stawia pod znakiem zapytania jej przydatność do szybkich gier. Lepiej niż się spodziewaliśmy wypadły testy kolorystyczne. Zmniejszenie jaskrawości z 400 do 300 kandeli pozwoliło nieźle wyregulować wierność kolorów. Ten parametr, i tak niezły przed kalibracją poprawiła się z 9,5 do 3,2. jednocześnie zmniejszył się nieco kontrast z 840 do 740:1. Bardzo jednorodnie jest podświetlony ekran. Uzyskane 97% należy do najlepszych wyników w historii. Gorzej wypadły testy w pobliżu kompletnej czerni. Kolory o intensywności mniejszej od 3% nie będą widoczne na ekranie. Nocne sceny z filmów można sobie darować.


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier