Nikon Coolpix AW100

Zalety:

  • Dobra ostrość obrazu w centrum kadru, oryginalna obsługa aparatu (ruchem korpusu), dobre wyposażenie

Wady:

  • Ciemna optyka, ostraść spada nawet o połowę przy brzegu kadru

Coolpix AW100 jest produktem wyjątkowym ofercie Nikona. Mimo tego, że główni konkurenci już od dawna mają w swojej ofercie model "odporny na złe traktowanie", koncern dopiero niedawno zdecydował o wprowadzeniu nowej linii produktów. Pierwszy aparat z serii AW może być zanurzany w wodzie i ma wytrzymywać ciśnienie panujące 10 metrów pod powierzchnią. Użytkownik może także - bez większego stresu - upuścić Coolpiksa z wysokości nie przekraczającej 1,5 m. AW nie boi się także zimna, ma pracować nawet przy dziesięciostopniowym mrozie.

Nikon to bardzo silna marka. Firma przez wiele lat działalności doczekała się wielu entuzjastów, którzy - podobnie jak miłośnicy produktów z jabłkiem - starają się być marce wierni i używać sprzętu oferowanego przez "żółto-czarny" koncern. I dopiero od niedawna mogą używać aparatu dostępnego dotąd w ofercie Olympusa, Canona Panasonica. Pierwszy "wszechodporny" Nikon może spaść z wysokości 1,5 metra i zanurkować na głębokość 10 metrów. Aparat może przybrać także kamuflaż - istnieje wersja aparatu, który zamiast czarnej, białej czy srebrnej obudowy ma zielono-brązowe plamy. Jak mundur kryjącego się w buszu żołnierza.

Możliwości

Aparat dysponuje matrycą o rozdzielczości 16 milionów pikseli i fizycznej wielkości 1/2,3 cala. Takie parametry nie wróżą dobrze jakości, bo duża liczba detektorów na małej powierzchni może być przyczyną sporych szumów. Aparat może pracować w zakresie czułości od ISO125 do 3200. Został wyposażony w przyzwoity, trzycalowy ekran LCD o rozdzielczości 460 tysięcy pikseli. Zasilany jest akumulatorem litowo-jonowym.

Optyka

Jako typowy przedstawiciel odpornych na złe traktowanie aparatów aparat dysponuje wewnętrznym obiektywem, ułożonym poprzecznie względem domniemanej osi optycznej. Dzięki temu aparat jest płaski i poza korpus nie wystają ruchome części optyki, które w trakcie upadku mogłyby łatwo ulec zniszczeniu. Obiektyw jest szerokokątny i został przystosowany do wykonywania 5-krotnego zbliżenia. Jak w inne tego typu konstrukcje, także Coolpix AW100 nie może się pochwalić jasną optyką. Przy położeniu szerokokątnym otwór względny wynosi tylko 1:3,9. Jeśli wykonamy maksymalne zbliżenie światłosiła obiektywu spada do 1:4,8. W obiektywie zastosowano optyczny stabilizator obrazu.

Jedyny w swoim rodzaju

Nikon wprowadzając nową linię produktów chciał być oryginalny - tak więc pierwszy "wszechodporny" kompakt wyróżnia się pewnymi cechami. To, co ma odróżniać AW100 od produktów konkurencji to na przykład boczny "Przycisk aktywności". Jest na tyle duży, że bez trudu da się go obsłużyć nawet, gdy rękę od zimna chroni rękawiczka. Do czego zatem służy? Otóż do "obsługi ruchem". Aparat, jako model przystosowany do pracy w trudnych warunkach (pod wodą lub na mrozie) ma być łatwy w użytkowaniu. Niektóre funkcje daje się uruchomić poprze dynamiczne poruszanie aparatem wprzód i w tył. Rzeczonym bocznym przyciskiem tylko akceptujemy powstałych w wyniku poruszania aparatu zmian. Można w ten sposób wybrać kilka scen (na przykład "Śnieg", "Plaża" czy "Podwodny") lub program AE. Da się także rozpocząć nagrywanie wideo i wywołać tryb odtwarzania. Aparat dysponuje odbiornikiem GPS. W systemie cyfrówki została wrana mapa.

Warto zwrócić uwagę, że przyciski, mimo że są zabezpieczone przed wodą da się wciskać tak wygodnie, jak w "normalnym" kompakcie.

Wyniki testów

Aparat uzyskał bardzo dobry rezultat za ostrość obrazu. Przy szerokim kącie w centrum kadru można rozróżnić między 2240 a 2500 linii na wysokośc kadru. Przy brzegach rozdzielczość spada do około 1300 lph. Podobne wyniki aparat uzyskuje przy zbliżeniu. Dynamikę obrazu oceniamy średnio - by mówić o dobrej jakości obrazu nie możemy przekraczać między bielą a czernią różnicy 6 EV.

Gorzej jest z szumami, te zgodnie z przewidywaniami nie rzucają na kolana.

Wnioski

Nikon ma w końcu w swoim portfolio aparat "wszechodporny". By być oryginalnym (choć w części) aparatem może sterować w sposób nietypowy - potrząsając korpusem. Warto przypomnieć, że podobne rozwiązanie już dawno oferował Olympus, gdzie pukając w ekran można było zmieniać ustawienia. Aparat ma niezłą szczegółowość zdjęć.

Wykresy i zdjęcia testowe

Wykres z programu Imatest (v. 3.8 Master Edition) przedstawiający analizę klina zbiegających się linii w okolicy centrum kadru. Wynik pomiaru MTF50 wynosi w tym przypadku 2240 linii na wusokość kadru (lph).

Zdjęcie z testu dynamiki obrazu wykonane przy najniższej czułości. Mamy kilka figurek, które silnie bądź bardzo słabo odbijają światło. Odwzorowanie szczegółów na figurce białej i lewej części stojącej obok niej figurki czarnej, świadczy o dynamice rzędu 7EV. Jeśli szczegóły pojawią się także po prawej stronie czarnej figurki, dynamika wynosi około 11EV. Zdjęcie dobrze pokazuje nie tylko zdolność aparatu do odwzorowania szczegółów w ekstremach tonalnych, ale także jakość tego odwzorowania (szumy, desaturację itp.) W tym przypadku zakres dynamiki szacujemy na 5-6 EV. Nie widać bowiem wszystkich szczegółów. Cienie są "wyprane" z koloru.

Zdjęcie tablicy X-rite Color Checker wykonane przy czułości ISO1600. Aparat uzyskał przeciętne noty w teście poziomu szumów.


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier