Olympus mju TOUGH-6010

Zalety:

  • Odporny na uderzenia
  • Odporny na wodę
  • Oryginalne sterowanie
  • Stabilizator obrazu

Wady:

  • Bardzo słaba ostrość obrazu

Olympus wprowadził na rynek kolejną wersję aparatu odpornego na trudne warunki. Najnowszy przedstawiciel serii TOUGH (wcześniej oznaczanej jako SW) dysponuje 12-megapikselową stabilizowaną matrycą i szerokokątnym obiektywem z 3,6-krotnym zoomem. Aparat można zanurzać na głębokość 3 metrów, i bez konsekwencji upuścić z wysokości 1,5 metra. TOUGH-6010 nie podda się działaniu nawet 10-stopniowego mrozu. Co ciekawe aparatem można oryginalnie sterować - po przez pukanie w obudowę. Pozwala to na wygodną obsługę aparatu w grubych rękawiczkach.

Najnowszy przedstawiciel serii TOUGH (wcześniej oznaczanej jako SW) dysponuje 12-megapikselową matrycą typu 1 / 2,3 cala. Konstruktorzy zastosowali mechaniczny stabilizator przetwornika, co pozwoli wydłużyć „bezpieczny” czas otwarcia migawki.

Ponad przeciętność

Cała seria cyfrówek TOUGH (wcześniej oznaczana jako SW) charakteryzuje się ponad przeciętnymi możliwościami. Aparaty te są odporne na działanie wody - można nimi bez obaw fotografować nie tylko na deszczu, ale także po zanurzeniu w wodzie. Aparat można zabrać na głębokość 3 metrów, co pozwala na przykład na fotografowanie ludzi w basenie lub uwiecznianie płytkich raf koralowych podczas urlopu w Egipcie. Warto zwrócić uwagę, że uszczelnienie aparatu chroni go także przed zanieczyszczeniem piaskiem lub pyłem. Dodatkową cechą korpusów serii TOUGH jest podwyższona odporność mechaniczna - bez konsekwencji możesz upuścić aparat z wysokości do 1,5 metra. TOUGH-6010 nie podda się także działaniu nawet 10-stopniowego mrozu. Szczelność, duża wytrzymałość korpusu na zgniecenie i niską temperaturę.

Konstruktorzy Olympusa przenoszą niektóre funkcje z lustrzanek do kompaktów. W modelu mju TOUGH-6010 znajdziesz bowiem 4 „filtry artystyczne”, służące do programowej stylizacji zdjęć. Aparat potrafi na przykład stworzyć efekty, jakie można uzyskać techniką „otworkową” lub używając obiektywu fish-eye (rybie oko).

Zapukaj w aparat

Co ciekawe aparatem można oryginalnie sterować - po przez pukanie w obudowę da się ustawić kilka podstawowych funkcji. Jeśli pukniesz w prawy bok korpusu na ekranie pojawi się wybór trybów flesza. Dalszym pukaniem możesz wybrać określone ustawienie. Dwukrotne puknięcie w górną ściankę zatwierdzi wybór. Analogicznie reaguje na pukanie bok lewy – z tym, że pozwala na ustawianie trybów makro. Jeśli zapukasz w ekran aparat będzie przełączał się między rejestracją a wyświetlaniem zdjęć. Oryginalna, nie pierwszy już raz zastosowana w modelach mju funkcja pozwala to na wygodną obsługę aparatu w grubych rękawiczkach. Będzie szczególnie przydatna na przykład na narciarskim stoku.

Optyka

Konstruktorzy wyposażyli ten model Olympusa w szerokokątny obiektywem z 3,6-krotnym zoomem. Użytkownik ma do dyspozycji ogniskową odpowiadającą zakresowi 28-102 mm. Aparat pozwala na obejmowanie szerokich planów. Niestety, jak w każdym modelu charakteryzującym się podwyższoną odpornością mechaniczną, zastosowano „wewnętrzny, łamany” układ optyczny, który z punktu widzenia jakości rejestrowanego obrazu nie jest idealnym rozwiązaniem.

Jakość zdjęć

Jak wspomnieliśmy wyżej, specyficzny układ optyczny nie sprzyja jakości. Bardzo słabo oceniliśmy szczegółowość obrazu rejestrowanego modelem TOUGH-6010. Pod tym względem wypadł słabiej niż starszy brat TOUGH-6000 (różnica jest wyraźnie widoczna przy brzegach kadru). Nie zachwyciła nas także ani dynamika obrazu, ani poziom szumów.


Zobacz również
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier
Tanie i dobre okulary VR - Modecom Volcano Blaze