Optoma Pico

Zalety:

  • Miniaturowe gabaryty, Długi czas pracy na baterii, Dobry zestaw gniazd

Wady:

  • Wysoka cena, Stosunkowo niska jasność

Coś co do niedawna zdawało mogło być tylko rekwizytem w filmach science-sfiction możecie teraz kupić w sklepie. Optoma Pico to pierwszy projektor kieszonkowy wielkości telefonu komórkowego, przystosowany do współpracy z dowolnym urządzeniem dysponującym wyjściem wideo. Pico korzysta z najnowszego przetwornika DLP Texas Instruments oraz diod LED pełniących funkcję źródła światła.

Coś co do niedawna zdawało mogło być tylko rekwizytem w filmach science-sfiction możecie teraz kupić w sklepie. Optoma Pico to pierwszy projektor kieszonkowy wielkości telefonu komórkowego, przystosowany do współpracy z dowolnym urządzeniem dysponującym wyjściem wideo. Pico korzysta z najnowszego przetwornika DLP Texas Instruments oraz diod LED pełniących funkcję źródła światła. Projektor Pico otrzymujemy w niewielkim pudełku, w którym oprócz samego projektora (wymiary 10x5x1,5 cm) znajdziemy gustowny pokrowiec, ładowarkę sieciową (zakończona złączem USB z którego zasilamy projektor), niezbędne okablowanie oraz dwa akumulatory, z których każdy pozwala na pracę projektora przez ok 90 min.

Tak miniaturowe gabaryty rzutnika można było uzyskać dzięki nowemu procesorowi DLP Pico, którego wymiar to jedynie 0,17", który zintegrowano ze specjalnymi miniaturowym układem sterującym MSP430 i diodami LED generującymi jasność na poziomie 20 lumenów.Trwałość diod producent szacuje na 20 tys godzin, a więc można przyjąć, że jest to element, którego nie będziemy wymieniać przez cały żywot projektora. Współczynnik kontrastu to 1000:1, a rozdzielczość obrazu 480x320 pikseli. Projektor jest ładnie wykonany, z boku obudowy znajdziemy pokrętło służące do ustawienia ostrości obiektywu (ten dysponuje stałą ogniskową) oraz przełącznik trybu jasności lampy – pełna jasność lub obniżona. Na spodzie obudowy jest także nagwintowany otwór do montażu projektora na statywie (standardowy otwór dzięki dołączonej w komplecie przejściówce). Jak by tego było mało Pico ma także wbudowany głośnik. Nie gwarantuje od wysokiego poziomu głośności lecz w awaryjnych sytuacjach się sprawdza. Sygnał wideo możemy doprowadzić złączem kompozytowym (przejściówka w zestawie) lub komponentowym i S-Video.

Projekcja w każdych warunkach

Pico to typowy gadzet. Nie jest to produkt dla profesjonalnego prezentera lecz zabawka dla miłośnika najnowszych technologii. Podczas testów podłączaliśmy go do przenośnego odtwarzacza multimedialnego i nie napotkaliśmy żadnych problemów ze współpracą obu urządzeń. Mając w pamięci testy o wiele większych lecz wciąż niewielkich projektorów z diodami LED zostaliśmy zaskoczeni możliwościami maleństwa Optomy. W zaciemnionym pomieszczeniu (z racji niewielkiej jasności model nie radzi sobie z wyświetlaniem wyraźnego obrazu w nasłonecznionym pokoju) uzyskaliśmy obraz o przekątnej ok 60", który cechowała przyzwoita ostrość, niezłe kolory i całkowicie zadowalająca jasność. Oczywiście im mniejsza przekątna wyświetlanego obrazu tym obraz wyraźniejszy. Ideałem byłoby wyświetlanie obrazu z Pico na srebrnym ekranie podbijającym kontrast i redukującym odbicia światła. Trudno jednak wymagać aby w terenie użytkownik korzystał z takiego dodatku. Pico można wykorzystać na wiele sposobów. Wziąć do znajomych aby po wyjęciu projektora z kieszeni, wspólnie obejrzeć film na większym ekranie czy zabrać na imprezę aby na ścianie w warunkach polowych dopingować piłkarzy rozgrywających mecz.


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier