Panasonic HDC-SD80

Zalety:

  • Bardzo dobra stabilizacja obrazu, duży zakres ogniskowej, szekoki kąt widzenia obiektywu

Wady:

  • Długi czas dostosowywania się do zmiany temperatury barwowej, ręczne otwieranie osłony obiektywu

Kamera nie jest droga w porównaniu do swoich możliwości. To, co na pierwszy rzut oka może kusić potencjalnego nabywcę to bardzo duży zoom z optyczną stabilizacją obrazu. Faktycznie - model HDC-SD80 dysponuje optyką o imponującym zakresie ogniskowej. Nie jest tak duży, jak informuje na obudowie kamery jej producent. Różnica między najkrótszą a najdłuższą ogniskową nie wynosi bowiem 42, a 34. Określenie 42x dotyczy czegoś, co nazwano "i.zoom" a co jest kombinacją zoomu optycznego z powiększeniem cyfrowym. Marketingowy chwyt może wynikał z potrzeby wyróżnienia produktu - SD80 dzięki temu lepiej wygląda od jednego z głównych konkurentów - modelu JVC GZ-HM650BE - który ma 40-krotne przybliżenie optyczne. Niewątpliwie atutem obiektywu SD80 jest wyjątkowo szeroki kąt widzenia - ekwiwalent wynosi 33,7 mm.

Kamera jest mała i lekka. Wraz z akumulatorem waży zaledwie 235 gramów. Konstruktorzy ograniczyli ilość podzespołów do minimum - nie ma na przykład elektrycznego systemu zamykania osłony obiektywu - czynność tę użytkownik musi wykonywać ręcznie przesuwając znajdującą się z boku dźwignię. Nie ma także pierścienia służącego do zmiany ogniskowej lub ostrości w trybie MF. Liczba przycisków została ograniczona do minimum. W doku ekranu znajdują się zaledwie 3 - wśród nich włącznik optycznego, zaawansowanego systemu stabilizacji obrazu (Power O.I.S.). Przełączanie trybów pracy (filmowanie/odtwarzanie/fotografowanie) znajduje się z tyłu, tuż nad akumulatorem. Trudno jest go obsługiwać kciukiem prawej dłoni, daje się za to palcem wskazującym. Lokalizację "czerwonego" przycisku rozpoczynającego i kończącego rejestrację oceniamy dobrze (znajduje się dokładnie pod kciukiem).

Ekran LCD nie jest ani bardzo duży (2,7 cala) ani też nie charakteryzuje się dużą rozdzielczością (230k). Panasonic nigdy nie przesadzał z nią w swoich produktach. A szkoda, bo komfort filmowania kamerą z ekranem 460 czy 920k jest o niebo wyższy. Wyświetlacz HDC-SD80, jak w większości kamer wideo, jest dotykowy. Kamery nie wyposażono w lampę błyskową. Nad obiektywem Panasonica HDC-SD80 znajduje się LED-owa lampa, która może się automatycznie włączać, jeśli warunki filmowania pogorszą się. Oczywiście możliwe jest doświetlenie bliskiego planu. Na obudowie nie zainstalowano złącza do zewnętrznej lampy doświetlającej. Dla tej klasy kamer to jednak normalna praktyka.

Test

Wszystko wskazuje na to, że jak w wielu takich przypadkach, określenie Full HD zostało użyte na wyrost. Po pierwsze wskazuje na to fizyczna rozdzielczość sensora (1,5 MPix), po drugie wyniki testów. Udało się nam uzyskać przy najkrótszej ogniskowej - w centrum kadru rozdzielczość wynosi około 900 linii na wysokość kadru. Przy brzegu spada poniżej 800. Przy wykonaniu nieznacznego zbliżenia rozdzielczość odpowiednio spada do około 850/650 linii. Widać, że do "przepisowych 1080 trochę brakuje, ale to i tak niezłe wyniki w tej klasie kamer. Znacznie bardziej rozczarowująca jest dynamika obrazu - oceniliśmy ją w dziesięciopunktowej skali na 4. Słaba dynamika może powodować występowanie "prześwietleń" w obrębie kadru. W skrajnym przypadku, gdy kamera źle ustawi ekspozycję, może dojść do takiej sytuacji, że twarz filmowanej na ciemnym tle osoby będzie za jasna. Może do tego dojść, gdy filmujemy osobę ubraną na ciemno i na ciemnym tle, a głowa stanowi na przykład tylko 5% kadru.

Przejścia tonalne (patrz ilustracja) są bardzo przyzwoite - trudno dostrzec "progi" tam, gdzie płynnie zmienia się jasność sceny. Na prezentowanym niżej kadrze mamy rozświetlenie powstałe na ścianie. Światło rozprowadzane jest płynnie.

Całkiem dobrze oceniamy także sprawność autofokusu - Panasonic HDC-SD80 szybko reaguje na zmianę planów, nawet przy długiej ogniskowej. Bardzo wysokie oceny kamera uzyskała za odwzorowanie barw przy świetle dziennym. Przy sztucznym (halogen 300W) gorzej, ale w porównaniu do innych modeli i tak całkiem nieźle. Poza laboratorium, gdy filmowaliśmy w pomieszczeniach (przy jedynie słusznych świetlówkach kompaktowych) barwy były co najmniej poprawne - dobrze odwzorowana była barwa skóry.

To, na co można ponarzekać, to długi czas dostosowywania się kamery do zmiany warunków oświetleniowych - po wyjściu z pomieszczenia oświetlanego ciepłymi świetlówkami na zewnątrz trzeba było odczekać około 20 sekund na poprawny balans bieli. Dość silny jest także typowy dla przetworników CMOS efekt rolling shutter - w trakcie panoramowania wszystkie pionowe motywu wyraźnie się pochylają.

Panasonic HDC-SD80 dysponuje bardzo sprawnym systemem optycznej stabilizacji obrazu Power O.I.S. Nawet przy najsilniejszych zbliżeniach obraz jest stabilny.

Wnioski

Panasonic HDC-SD80 ma wiele zalet - należą do nich wspomniany wyżej świetny stabilizator obrazu, sprawny autofokus czy bardzo szeroki zakres ogniskowej. Kamera jest też mała i lekka, co dla niektórych może mieć spore znaczenie.

Szkoda, że tak długo ustawia balans bieli. Byłoby fantastycznie, gdyby uzyskiwała rozdzielczość Full HD (ale to udaje się tylko nielicznym, znacznie droższym modelom na przykład HDC-HS700). Byłoby też pięknie, gdyby wyświetlacz był większej rozdzielczości. Niemniej należy pamiętać, że Panasonic HDC-SD80 kosztuje około 1000 złotych, a to na markową kamerę HD niewiele...

Ilustracje:

Kadr z laboratoryjnego testu ostrości - zmodyfikowana tablica ostrości ISO12233.

Kadr z testu odwzorowania barw i szumów pochodzący z filmu zarejestrowanego przy świetle dziennym.

Kadr z laboratoryjnego testu odwzorowania barw i szumów pochodzący z filmu zarejestrowanego przy świetle sztucznym (halogen 300W).

Kadr z laboratoryjnego testu odwzorowania barw i szumów pochodzący z filmu zarejestrowanego przy świetle sztucznym, bardzo słabym. Źródłem światła były świetlówki fotograficzne 5500K. Przy filmowanej tablicy natężenie światła wynosiło 15 luksów.

Kadr z praktycznego testu dynamiki obrazu, wykonywanym w powtarzalnych warunkach.

Kadr z praktycznego testu służącego ocenie przejść tonalnych, pochodzący z filmu zarejestrowanego przy sztucznym świetle (świetlówki kompaktowe 3200K).


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier